Gwiazdy

Wspomnienie o Gienku Losce. "Teraz słyszę Twój głos z nieba"

Gienek Loska

Piotr Bławicki/East News

Gwiazdy

Wspomnienie o Gienku Losce. "Teraz słyszę Twój głos z nieba"

Gienek Loska

Piotr Bławicki/East News

Wybitny muzyk przegrał nierówną walkę z chorobą i zasnął na zawsze. Gienek Loska zmarł 9 września 2020 r.  Wyjątkowego artystę żegnają fani, przyjaciele i gwiazdy show-biznesu. Jak wyglądała jego droga na szczyt?

Trudna droga Gienka Loski

Gienek Loska przyjechał z Białorusi do Polski jako osiemnastolatek. Wraz ze swoim zespołem Seven B. grali na ulicach Białegostoku, później Krakowa. Występy, zwłaszcza na ulicy Floriańskiej w Krakowie, spodobały się przechodniom, którzy nie skąpili grosza. Gienek śpiewał w stylu amerykańskiego białego bluesa. Wyjątkowy wokal w połączeniu z brzmieniem gitar zachwycał widzów.

Trudno się było nie zatrzymać, kiedy grali 

– powiedział Andrzej Matysik, redaktor naczelny pisma „Twój Blues” w programie Uwaga! TVN.

Jednak uliczne występy nie przyniosły mu wówczas sławy.

Gienek szybko został zapomniany, na własne życzenie

- powiedział Matysiak.

Młody wiek i pieniądze nie sprzyjały rozwojowi muzycznemu. Gienek i jego kumple przepijali to, co zarobili na graniu.

Kraków to okres mojego samostanowienia się. I ten okres przypadł na największe używki w moim życiu. Przede wszystkim alkohol. Przechlałem swoje dojrzewanie

– mówił Gienek Loska w programie Uwaga! TVN.

W 1998 roku Gienek Loska po jednym z koncertów był tak zamroczony alkoholem, że spadł ze schodów. To był poważny wypadek - częściowy paraliż, krwiak w mózgu unieruchomiły go na wiele miesięcy.

Nie miał dokumentów, w papierach lekarza wpis – bezdomny

– powiedział Rafał Basista, pracownik krakowskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, przyjaciel Gienka Loski.

Gdyby nie wielu ludzi, którzy mu pomogli – oddawali krew, dawali pieniądze, żywność – byłoby dużo gorzej.

- zdradził w reportażu.

Wrócił do zdrowia, jednak nie od razu rozstał się z piciem. Jego życie zaczęło się zmieniać, gdy na jednym z koncertów poznał Agnieszkę, swoją przyszłą żonę i matkę ich córki.

Już pierwszego dnia wyczaiłam, że Gienek pije chłopakom na złość

– powiedziała Agnieszka Stawicka, żona Gienka Loski.

Wyczułam jego potężną osobowość i zrozumiałam, że jeśli będzie chciał zrobić coś innego, to zrobi to natychmiast.

Gienek obudził się któregoś dnia, zauważył, że nie ma kaca, a w jego kieszeniach jest sporo pieniędzy, których nie przepił. Kiedy udało mu się bez picia wytrzymać dwa tygodnie, powiedział sobie – "nie warto pić". Przestał pić alkohol w 2003 r. 

Sława Gienka Loski

W 2010 Gienek Loska wziął udział w przesłuchaniach do do trzeciej edycji "Mam talent!". Nie dostał się wówczas do półfinałowej czterdziestki. Postanowił spróbować swoich sił w innym talent show.

Cała Polska poznała go w 2011 r., kiedy postanowił wziąć udział w pierwszej edycji programu TVN "X Factor". Był w drużynie Czesława Mozila. Z każdym odcinkiem zaskakiwał warsztatem, zachwycał wielkim talentem i wspaniałym głosem. Odnajdywał się w zarówno w rockowych i bluesowych utworach, jak i popowych hitach. Serca Polaków podbił swoją niewymuszoną naturalnością.

"X Factor" to dla mnie spore wyzwanie. Czuję się trochę przeterminowany i jako wokalista, i jako człowiek. Nie wiem, czy podołam temu wyścigowi, bo to jest wyścig. Z tygodnia na tydzień nowe utwory, których trzeba się uczyć, a ja mam pamięć zrąbaną. Lecz podjąłem to wyzwanie i ciekawy jestem, jak daleko dojdę 

– mówił w trakcie rywalizacji w wywiadzie dla Onet.pl

W ostatnim etapie programu rywalizował z Michałem Szpakiem. Wygrał.

Obejrzyj wywiad z Gienkiem Loską i Michałem Szpakiem po finale "X Factor" 

Uliczny bluesman o zwichrowanej przeszłości stał się gwiazdą. Występował na eksplodującej światłami scenie witany rykiem publiczności, a miliony oglądały to w telewizji. Jednak po programie wrócił do korzeni. Kilka godzin po finale był już na Rynku w Krakowie, gdzie śpiewał dla zwykłych ludzi. Czy stał się gwiazdą pop?

Nie potrzebuję być lubianym i akceptowanym

– mówił w Uwadze! TVN Gienek Loska.

Czasem człowiek ma ochotę się "pokozoć", ale jak się coś osiągnie, to po co więcej to pokazywać. Wystarczy robić swoje. A moje wyobrażenie szczęścia to uporządkowane życie, dom, i przy okazji koncerty

- wyznał w reportażu. 

W 2011 r. ukazał się jego debiutancki solowy album, podpisany jako Gienek Loska Band – w składzie znalazł się m.in. jego dawny przyjaciel Andrej "Makar" Makarewicz, z którym występował przez wiele lat w zespole Seven B. Krążek"Hazardzista" to dwanaście piosenek utrzymanych w stylu czerpiącym z blues, rocka i southern rocka. Utwory opowiadają głównie o przygodach z życia wokalisty. Płyta była promowana singlami "W jedną stronę bilet" i "Dusza" i zdobyła status złotej płyty.

Gienek Loska w studiu nagrań podczas pracy nad nowym albumem. Zobacz wideo:

Drugi album Gienek Loska Bandu, "Dom", ukazał się w 2013 r. Na krążku znalazło się dziewięciu nowych piosenek i dwa covery – "Jednego serca" Czesława Niemena i "It's a Man's Man's Man's World" Jamesa Browna.

Choroba Gienka Loski

W  maju 2018 r. muzyk wybrał się do rodzinnego domu na Białoruś. Pewnego dnia wyszedł, miał wrócić na obiad o godz. 16:00 - niestety nie pojawił się. 

Pół godziny później wyszedł na chwilę przed dom jeszcze odetchnąć, zakręcił się w kółko - widzieli to sąsiedzi - i upadł. Natomiast, ponieważ nie było wiadomo, co mu się stało, pomoc medyczna dotarła bardzo późno. Policja się zainteresowała. Potraktowali go w mało sympatyczny sposób, bo nie wiedzieli, co się dzieje. W momencie od zabrania do pierwszego szpitala potem drugiego szpitala nie postawiono żadnej sensownej diagnozy, co jest kluczowe przy okazji udaru

- powiedziała w jednym z wywiadów Agnieszka Stawicka. Gienek otrzymał pomoc dopiero po 11 godzinach i przejechanych 200 kilometrach. W szpitalu w Baranovich stwierdzono rozległy wylew krwi do mózgu. Od tamtego czasu przebywał w śpiączce. 

O stanie zdrowia muzyka opowiadała w Dzień Dobry TVN jego partnerka. Rodzina zdecydowała, że Gienek zostanie na Białorusi. 

Transport jest niemożliwy, ponieważ dla niego każdy wstrząs to jest bardzo poważna sprawa. Został już wypisany ze szpitala do domu, leży u mamy w Białooziersku. Na Białorusi nie ma jednak osoby kompetentnej, która mogłaby stwierdzić, w jakim on faktycznie jest stanie

Rodzina i przyjaciele zbierali środki na jego leczenie i rehabilitację. W pomoc zaangażowała się Polska Fundacja Muzyczna. 

Gieny nie trzeba budzić, jego trzeba rehabilitować. Jego stan neurologiczny jest poważny, ale on słucha, słyszy, porozumiewa się z nami oczami. A jak mruga, to tak pięknie… To bardzo wzruszające, że tak się do tego przykłada. Odpowiada w ten sposób na tyle na ile może

- opowiadała Agnieszka Stawicka. 

Giena jest przepięknie zadbany, ma pełne leczenie, masaże i wszystko, co może w tym momencie mieć, włącznie z audiobookami i muzykoterapią. To są rzeczy, które są dla niego bardzo ważne. Dzięki wsparciu i temu, że ludzie się tak ładnie zachowali i nam pomogli, kupiliśmy między innymi dobry sprzęt audio, naprawdę świetnej jakości. To też nie jest bez znaczenia dla muzyka, żeby słuchał wszystkiego tak jak lubi. Ma swoje płyty i płyty przyjaciół, którzy także dostarczają mu nowego materiału. On oczywiście nie mówi, ale widzę, że kiedy słyszy swoje własne piosenki, to sobie przy nich rusza ustami i śpiewa

- relacjonowała Stawicka. 

Gwiazdy i fani wspominają Gienka Loskę

Gienek Loska zmarł 9 września w domu swojej mamy w rodzinnym Biełooziersku na Białorusi. Miał 45 lat. Do końca był otoczony miłością i opieką. Smutna wiadomość o jego śmierci wstrząsnęła jego fanami. Nikt się nie spodziewał, że Gienek już dla nas nie zaśpiewa... 

Niestety dotarła do mnie ta wiadomość. Bardzo mi przykro. Nasze drogi w pewnym momencie przecinały się bardzo często. Gienek był człowiekiem który, jak niewielu na tym świecie, był wierny swoim przekonaniom - to w nim zawsze ceniłem. Składam kondolencje w ręce najbliższych. Wiem jak trudno znieść rozstanie, bardzo mi przykro

- powiedział nam Michał Szpak. 

Gienuś...nigdy nie zapomnę naszego "Crosstown traffic" na Woodstocku... nie miałeś lekkiego życia a tyle potrafiłeś z siebie dać ludziom... Teraz słyszę Twój głos z nieba, brzmi jeszcze piękniej... mój bracie o prawdziwym hipisowskim sercu... Do zobaczenia, wierzę że kiedyś jeszcze zaśpiewamy razem

- napisała  na Instagramie Ania Rusowicz. 

Niestety otrzymałeś "W jedną stronę bilet" zdecydowanie za szybko :( Teraz wspólnie z Ryśkiem Riedlem możesz zrobić przy użyciu swego niepowtarzalnego talentu wokalnego niezapomniane jam session dla św. Piotra. Spoczywaj w pokoju

- napisał jeden z fanów. 

Dołączamy się do tych słów i składami rodzinie i najbliższym najszersze kondolencje. 

Zobacz wspomnienie o Gienku Losce:

Nie żyje Gienek Loska, zwycięzca 1. edycji polskiego „X Factora”, źródło: x-news

Zobacz też:

Sara Boruc-Mannei poinformowała o wyniku biopsji. "Będę przypominać, że należy się badać" 

Julia Wróblewska o problemach ze zdrowiem psychicznym: "Spotkałam się z wyśmianiem oraz bagatelizowaniem"

Nie żyje mama Hanny Lis. Dziennikarka pożegnała ją poruszającymi słowami

Źródło: Uwaga! TVN, Onet |
Co sądzisz o tym artykule?
82
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0