Gorące tematy

Poruszająca historia Anny Frank i Evy Schloss. "Miałam wtedy 15 lat i nie byłam gotowa na śmierć"

"Niesamowita historia Anny Frank i Evy Schloos"

Gorące tematy

Poruszająca historia Anny Frank i Evy Schloss. "Miałam wtedy 15 lat i nie byłam gotowa na śmierć"

"Niesamowita historia Anny Frank i Evy Schloos"

27 stycznia mija 76 lat od wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. To właśnie tam trafiły Anne Frank i Eva Schloss. Tylko jedna z nich przeżyła. Anne została przewieziona do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen, gdzie zmarła na tyfus, a Eva potrzebowała 40 lat, by rozliczyć się z tragicznymi wydarzeniami.   

Anne Frank i Eva Schloss urodziły się w żydowskich rodzinach w 1929 roku. Anne we Frankfurcie nad Menem, a Eva w Wiedniu. W trakcie wojny uciekły do Amsterdamu. Tam po raz pierwszy los połączył ich rodziny.

- Pewnego dnia podeszła do mnie dziewczynka. Przedstawiła się i zaprosiła mnie do swojego mieszkania. Poznałam jej rodzinę, zaprzyjaźniły się. Byłam bardzo ruchliwym dzieckiem. Ona była bardziej wyrafinowana. Zawsze miała elegancko ułożone włosy i piękne spinki. Mnie takie rzeczy nie interesowały - wyjawiła Eva Schloss, przyrodnia siostra Anny Frank.

Wywózka do Auschwitz-Birkenau

Gdy Amsterdam został zaatakowany, obie rodziny musiały się ukrywać. Po dwóch latach zostały wydane i wywiezione do nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

- Miałam wtedy 15 lat i nie byłam gotowa na śmierć. Marzyłam o tym, by wyjść za mąż i mieć rodzinę. Dlatego nigdy nie straciłam nadziei. Powtarzałam sobie jakoś to wszystko przetrwam – oświadczyła Eva.

Tuż przed wywózką brat Evy - Heinz ukrył obrazy w podłodze, które malował w kryjówce. Ze łzami w oczach poprosił siostrę: "Evo, jeśli nie przeżyję, odszukaj te prace".  

- Namalował m.in. obrazek płynącej żaglówki. W ukryciu niewiele widział, ale cały czas myślał o wolności. O tym, że to kiedyś się skończy. Z kolei do obrazka z dzwonem napisał wiersz: "żałuję, że nie jestem ptakiem, który mógłby się stąd uwolnić i odlecieć daleko" - wspominała Eva.

Dziennik Anne Frank

Eva wraz z mamą przetrwały obóz. Jej tato wraz z bratem – zginęli. Natomiast z rodziny Anne Frank przeżył jedynie ojciec. Spotkali się ponownie po powrocie do Amsterdamu. Eva odnalazła obrazy brata, a Otto Frank dziennik pisany przez córkę Anne.

- Był bardzo przytłoczony tym, co napisała Anne. Za każdym razem, gdy czytał parę zdań – zalewał się łzami. Nie był pewien, czy opublikować pamiętnik, ale wszyscy mówiliśmy mu, że to jego obowiązek - oznajmiła Eva Schloss.

Dziennik Anne Frank wydano w kilkudziesięciu krajach. Na jego podstawie powstało kilka filmów. Natomiast mama Evy i ojciec Anne zakochali się w sobie i wzięli ślub.

- Nigdy nie widziałam szczęśliwszej pary. Całe życie poświęcili promowaniu pamiętnika. Ich misją było, by poznał go świat - zadeklarowała Eva.

Eva Schloos o 40 latach ciszy 

Pomimo że rodzice Evy opowiadali o wojennej historii rodziny. Ona sama przez ponad 40 lat milczała. Dopiero na jednym ze spotkań o Anne Frank odważyła się mówić.

- Przez 40 lat, dopóki nie zaczęłam mówić, nie byłam sobą. Miałam koszmary. Kiedy napisałam swoją pierwszą książkę, uwolniłam się od tego. Dostrzegłam też, że ludzie chcą słuchać. Od tamtego momentu opowiadam tę historię cały czas - wyjawiła Eva.

- To ważne przesłanie dla świata. Wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi. Powinniśmy żyć w harmonii. Nie bądźmy samolubni. Myślmy o innych. Każdy powinien mieć szanse na godne życie. Nie miejmy uprzedzeń. Jeśli będziemy hojni dla siebie, będziemy hojni dla świata – zaapelowała.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Ciocia Stasia - bohaterska położna z Auschwitz. Reżyserka: "Dla mnie było to niewyobrażalne, nie do przejścia"

Dyrektor muzeum w Auschwitz apeluje o ułaskawienie nastolatka z Nigerii. Chce odsiedzieć za niego część kary

"Stutthof w kobiecych narracjach”. Obóz koncentracyjny oczami więźniarek 

Reporter: Miłka Fijałkowska
Co sądzisz o tym artykule?
102
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0