Koronawirus

"Mutacja brytyjska COVID-19 absolutnie nie oszczędza dzieci". Czy powinny być szczepione?

Koronawirus

"Mutacja brytyjska COVID-19 absolutnie nie oszczędza dzieci". Czy powinny być szczepione?

Koronawirus dotyka coraz młodszych. Ostatnio w grudziądzkim szpitalu zmarł 15-latek zakażony COVID-19. Miał choroby współistniejące. O to, jakich objawów nie bagatelizować u dziecka i czy są szanse, aby nasze pociechy były zaszczepione, zapytaliśmy dr Anetę Górską-Kot, pediatrę i ordynator Oddziału Pediatrii w Szpitalu Dziecięcym przy ulicy Niekłańskiej w Warszawie.

COVID-19 u dzieci

Dane pokazują, że brytyjski wariant koronawirusa zdominował Polskę. Co więcej, zaczął on atakować dzieci, które dotychczas raczej łagodnie przechodziły zakażenie.

- Ta klasyczna odmiana koronawirusa, do której przywykliśmy - w pierwszej czy drugiej fali - właściwie w ogóle nie dotyczyła dzieci. One praktycznie nie chorowały lub w sposób niezauważalny. Dlatego wydawało nam się, że koronawirus oszczędza dzieci. Niepokojące było to, że po fali zakażeń przyszła fala PIMS, czyli wieloukładowy zespół zapalny u dzieci po przechorowaniu COVID-19. Natomiast w tej trzeciej fali, kiedy dominuje mutacja brytyjska - dzieci zdecydowanie chorują. Zazwyczaj nie są one ciężko chore. Objawy wyglądają podobnie jak przy zwykłym przeziębieniu: katar, kaszel, gorączka - tłumaczyła dr Aneta Górska-Kot.

Szczepienia dzieci przeciwko COVID-19

Podkreśliła przy tym, że COVID-19 dotyka dzieci w każdym wieku – od noworodków, niemowlaków po nastolatki. Z kolei producent jednej ze szczepionek podał, że jego preparat jest skuteczny u dzieci w wieku 12-15 lat. A co z młodszymi? Czy powinny być szczepione?

- Myślę, że dzieci powinny być szczepione. Zazwyczaj jest tak, że badania szczepionek są przeprowadzane na zdrowych, dorosłych osobach. Natomiast dzieci i kobiety w ciąży to ostatnia testowana grupa. Wszystkie firmy szczepionek już je prowadzą. Nie tylko u nastolatków, ale też u niemowląt. W przyszłości producenci planują szczepienia dla dzieci. Dlatego że one są bardzo ważnym ogniwem w przenoszeniu i roznoszeniu COVID-19. (…) Może już w przyszłym roku zaczniemy szczepić także dzieci - zapowiedziała ordynator.

Ciąża a szczepienie przeciw COVID-19

- Nie ma rejestracji szczepionek dla kobiet w ciąży. Żadna z tych trzech firm, które są dostępne w Polsce - nie zarejestrowała tej szczepionki dla kobiet w ciąży. Tak naprawdę powinniśmy poczekać do trzeciego trymestru, kiedy zakończona jest ta organogeneza. Wydaje się, że wtedy powinno być to bezpieczne. Mówię to intuicyjnie, bo absolutnie tej rejestracji nie ma. Co więcej, przeciwciała, które wytworzy mama w ciąży, będą przekazane dziecku, więc będzie ono automatycznie chronione - podkreśliła. 

Ostatnio taki przypadek był w Hiszpanii. Na koniec ordynator zwróciła uwagę, że jeśli dzieci nie będą zaszczepione, nie uzyskamy odporności populacyjnej. Więcej na ten temat w materiale wideo. 

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Rząd poinformował, kiedy pierwsza partia szczepionek Johnson&Johnson trafi do Polski

Co przeżywają opiekunowie osób chorych na Alzheimera? "Pojawia się złość, niechęć i straszne myśli"

Jak przygotować dzieci na narodziny rodzeństwa? Mama siódemki: "Trzeba mówić, że to nasz dzidziuś, a nie mój"

Co sądzisz o tym artykule?
62
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0