Styl życia

Surfer na wózku inwalidzkim, który kocha fale. "Współzawodniczę z pełnosprawnymi sportowcami"

Styl życia

Autor:
Berenika
Olesińska
Reporter:
Michał Malinowski
Całe życie na fali
Całe życie na fali Dzień Dobry TVN
wideo 2/15

Kyle Richardson wie, że sport, którym się pasjonuje, nie jest bezpieczny. "Połamałem kości strzałkową i piszczelową na pół na małej fali. Na innej małej fali moje ramię rozpadło się na pięć kawałków" - opowiada reporterowi Dzień Doby TVN. W wyniku zakażenia jeździ na wózku inwalidzkim. Mimo to nadal startuje w zawodach.

Waveski, czyli siedzące surfowanie

Kyle Richardson pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Pracował jako profesjonalny fotograf zajmujący się przemysłem samochodowym. W wolnym czasie uwielbiał surfować, co niestety doprowadziło go do poważnego zakażenia, a w konsekwencji paraliżu. Sportowiec nie zamierza jednak rezygnować z życiowej pasji. Bierze udział w zawodach waveski i pobija kolejne rekordy.

- Współzawodniczę z pełnosprawnymi sportowcami. Są turnieje i pełne struktury tego sportu, który nazywa się siedzącym surfowaniem. Ustanowiłem kilka światowych rekordów, głównie w surfowaniu na najwyższych falach przez osobę sparaliżowaną, ale także w surfowaniu na największej fali w historii waveski. Posiadam trzy rekordy w różnych dziedzinach sportowych na falach, które miały 14-15 metrów - zdradza Amerykanin.

Kyle Richardson - niepełnosprawny, który nie boi się wysokich fal

Kyle Richardson jest w pełni świadomy zagrożenia i ryzyka, które niesie za sobą surfowanie. Niebezpieczeństwo czyha nawet na małych i pozornie niegroźnych falach. - Narażasz się na urazy głowy i wszelkiego rodzaju inne kontuzje. Połamałem kości strzałkową i piszczelową na pół na małej fali. Na innej małej fali moje ramię rozpadło się na pięć kawałków - opowiada sportowiec.

Złamania i urazy to nie są w przypadku Richardsona jedyne negatywne konsekwencje surfowania. Mężczyzna od kilku lat porusza się na wózku inwalidzkim. - Trafiłem na niego przez bakterie, które zaatakowały mój kręgosłup. Złapałem je podczas surfowania w brudnej wodzie. Spowodowały u mnie stałe uszkodzenia neurologiczne, z którymi będę się zmagał do końca życia. Po kilku miesiącach od zakażenia nie byłem w stanie surfować. Później musiałem korzystać z balkonika i w końcu trafiłem na wózek - słyszymy w reportażu Michała Malinowskiego.

Kyle Richardson przez ostatnich sześć lat pracował nad dostosowaniem amerykańskich plaż dla osób z niepełnosprawnościami. - Własnymi rękoma stworzyliśmy szerszy dostęp do plaży w stanie Waszyngton - chwali się w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz na platformie Player.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Berenika Olesińska

Reporter: Michał Malinowski

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości