Spływa kajakiem od źródeł Wisły do jej ujścia. Przyświeca mu ważny cel

Styl życia

Aktualizacja:

Ponoć przyjaźnie z wojska są szczególnie ważne dla mężczyzn. Ta historia pokazuje, że rzeczywiście tak jest. Szymon Machnowski postanowił wesprzeć swojego kolegę żołnierza w leczeniu i spłynąć kajakiem po Wiśle - swoim wyczynem nagłaśnia zbiórkę na rehabilitację kolegi.

Charytatywny spływ Wisłą

Szymon Machnowski na co dzień pracuje jako kontroler ruchu lotniczego w 43. Bazie Lotnictwa Morskiego w Gdyni, a w wolnym czasie angażuje się w akcje charytatywne. W ubiegłym roku spłynął samotnie kajakiem po Wiśle z Włocławka do Gdyni, aby nagłośnić zbiórkę na leczenie 3-letniego Emila chorego na wodogłowie i epilepsję. Tym razem Machnowski płynie dla swojego kolegi z wojska, Sławka Szumickiego, który w 2018 roku doznał rozległego udaru mózgu.

Kajakiem w szczytnym celu

Szymon Machnowski ruszył 28 lutego. Spływ rozpoczął w Goczałkowicach-Zdroju, a planuje zakończyć go w Gdańsku. Cała trasa liczy ponad 1000 km, dlatego podzielił ją na 25 dni, a to oznacza, że codziennie przepływa ok. 40 km. Gdzie śpi? Na piaskowych "wyspach" pośrodku Wisły lub na jej brzegach.

W sieci wystartowała zbiórka pieniędzy na leczenie i rehabilitację Sławka Szumickiego. Założyła ją żona żołnierza, pani Aleksandra.

Mąż był żołnierzem Marynarki Wojennej. Służył najpierw w JW w Siemirowicach a następnie w Darłowie. Mundur MW był jego ogromną pasją, wiązał z nim swoje marzenia i plany, które udar mu odebrał bezpowrotnie. Orzeczeniem CWKL w Warszawie został uznany za całkowicie niezdolnego do służby...

Zobacz też:

Robert Biedroń przefarbował włosy na czerwono. Wszystko za sprawą Anji Rubik

Mała Inga choruje na serce. "To ostatni moment na operację". W zbiórkę zaangażowały się przedszkolaki

Jak drastyczne billboardy wpływają na dzieci? "Franek odmówił wychodzenia z domu"

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Autor: Mateusz Łysiak