Od Alaski po Ziemię Ognistą. Ten Polak zapisał się w historii podróży. "Nikt tego nie pobije"

Samotny rajd przez dwie Ameryki. Jerzy Adamuszek pobił rekord Guinnessa
Jerzy Adamuszek – samotny rajd po rekord Guinnessa
Źródło: Dzień Dobry TVN
Montreal to jedno z najbardziej kosmopolitycznych miast pełne artystów, muzyków i ludzi z wyobraźnią. To właśnie tutaj od lat mieszka Jerzy Adamuszek, geograf, podróżnik i autor książek o swoich wyprawach. Za podróż z Alaski aż po Ziemię Ognistą Polak trafił do księgi rekordów Guinnessa. Jak zaczęła się jego przygoda?

Jerzy Adamuszek pobił rekord Guinnessa

Od skutej lodem Alaski po krańce Ziemi Ognistej – tak wyglądała trasa niezwykłego rajdu, który przeszedł do historii motoryzacyjnych wyczynów. Jerzy Adamuszek w pojedynkę zmierzył się z tysiącami kilometrów, ekstremalnymi warunkami pogodowymi i realnym zagrożeniem dla życia, ustanawiając rekord, którego do dziś nikt nie zdołał pobić.

- Mój rajd prowadził przez obie Ameryki. Z czubka, samego końca Alaski, gdzie kończy się droga na Ziemię Ognistą. Cała idea tego rajdu była taka, żeby przejechać jak najszybciej przez obie półkule – tłumaczył. Trudnych momentów w podróży nie brakowało, szczególnie w Ameryce Południowej, gdzie podczas jednego z punktów kontrolnych grożono mu bronią.

- Podróż mogła się skończyć każdego dnia, gdyby samochód się zepsuł, gdyby ktoś na mnie najechał. Przejazd przez Góry Skaliste to zima, śnieg, ślisko – wspominał.

Jednego miejsca jego "czołg" nie był w stanie pokonać. To tzw. Darien Gap, czyli odcinek między Panamą a Kolumbią, gdzie droga znika w dżungli na dystansie około 100 km. Przewiezienie cadillaca samolotem kosztowało wtedy fortunę, aż 1 500 dolarów. Udało się. W rekordowym czasie Polak pokonał 23 527 km. To wyczyn, którego nikt inny nie powtórzył.

- To, co zrobiłem, było tylko raz i nikt tego nie pobije. Księga Guinnessa wprowadziła nowy przepis, że w kabinie samochodu muszą być trzy osoby. Oprócz kierowcy musi być zastępca z pilotem – wyjaśnił.

Wyprawy Jerzego Adamuszka

Obok wyprawy przez Ameryki podróżnik brał również udział w międzynarodowych ekspedycjach National Geographic do źródeł Amazonki. Przemierzył australijskie bezdroża, przepłynął Wisłę kajakiem i przejechał Kubę rowerem. Swoje wyprawy opisuje w książkach.

- Wybierając się na Kubę, wiedziałem, co mnie czeka, że będą mnie pytać, sprawdzać i kontrolować. Nie chciałem rzucać się w oczy – opowiadał. Jego książka została przetłumaczona na język angielski i robi furorę na kanadyjskim rynku, gdzie brakowało informacji o tym popularnym kierunku.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl. 

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości