Newsy

Koniec lewych L4. Sejm skrócił okres pobierania zasiłku chorobowego. Jakie jeszcze zmiany czekają nas w 2022 roku?

Newsy

Aktualizacja:
Peter Dazeley/Getty Images

Krótszy okres pobierania zasiłku chorobowego po ustaniu ubezpieczenia. Taki zapis znalazł się w nowelizacji ustawy, którą uchwalił Sejm. Jak wyjaśniał wiceminister rodziny Stanisław Szwed, celem tej zmiany jest uszczelnienie systemu i oszczędności.

Jeszcze do niedawna długość okresu zasiłkowego dotyczącego jednej choroby wynosi 182 dni i na tyle można było w ciągu roku brać płatne L4. Są jednak osoby, które - aby wykorzystać system i przedłużyć możliwość poboru świadczenia - wracały na jeden dzień do pracy, by zaraz po nim wziąć nowe zwolnienie lekarskie, już na inne schorzenie. Dzięki temu zabiegowi płatne L4 "ciągnęły się" nawet cały rok. Aby ukrócić te praktyki, rząd zdecydował się na nowelizację prawa.

Zmiany w L4 w 2022 roku

Uchwalone zmiany przewidują nowe zasady zliczania okresów niezdolności do pracy do jednego okresu zasiłkowego. Będą do niego zaliczone zarówno okresy nieprzerwanej niezdolności do pracy, jak również okresy niezdolności do pracy, które zaistniały przed lub po przerwie, jeżeli przerwa ta jest nie dłuższa niż 60 dni i jeżeli niezdolność ta nie występuje w okresie ciąży. Czas ciąży objęty jest innym, oddzielnym okresem zasiłkowym.

Krótszy okres zasiłku chorobowego po ustaniu stosunku pracy

Do tej pory osoba, która zachorowała w ciągu 14 dni od rozwiązania stosunku pracy, mogła liczyć na sześciomiesięczny zasiłek chorobowy (182 dni). W związku z nowelizacją ustawy czas ten ma został skrócony o połowę – do 91 dni. Wiceminister rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed wyjaśniał, że celem tej zmiany jest uszczelnienie systemu.

Nowy Rok - krok w stronę zdrowia
Nowy Rok - krok w stronę zdrowia
wideo 2/4

- Bardzo ważną kwestią, nie ma co ukrywać, są finanse. Jeśli chodzi o zasiłki chorobowe, to tu liczby robią wrażenie. W 2016 r. przeznaczyliśmy na nie ponad 10 mld zł, w 2020 r. – 14 mld zł. To są dane, które wskazują, że musimy w tym systemie dokonywać zmian - powiedział wiceszef resortu rodziny.

Warto dodać, że jest pewna grupa, która na wprowadzonych zmianach skorzysta. Będą to ciężarne oraz ubezpieczeni, którzy wymagają leczenia szpitalnego. Kobiety w ciąży, którym wygaśnie umowa o pracę np. z powodu śmierci pracodawcy, ogłoszenia upadłości lub likwidacji firmy, nie zostaną bez pieniędzy. Przyszłe mamy od 1 stycznia 2022 roku będą mogły liczyć na zasiłek, który będzie wypłacany aż do dnia porodu.

Osoby ubezpieczone, które będą wymagały leczenia szpitalnego, za czas leczenia otrzymają 80 proc. swojego wynagrodzenia. Obecnie jest to 70 proc. pensji.

Zasiłek chorobowy w przypadku opóźnienia płacenia składek

Kolejną istotną zmianą jest podtrzymanie zasiłku chorobowego mimo spóźnienia w opłacaniu składek. Oznacza to, że osoby objęte dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym, np. prowadzące działalność, wciąż będą objęte zasiłkiem, nawet jeśli składka wpłynie po przekroczeniu terminu.

Do tej pory konieczne było składanie wniosków do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o taką możliwość. Także zadłużenie wynoszące maksymalnie 1% minimalnego wynagrodzenia nie będzie przeszkodą w wypłacie zasiłku - nowe przepisy umożliwiają bowiem nabywanie praw do zasiłku osobom, które w tym czasie były niezdolne do pracy i mają zaległości w składkach. Kiedy zadłużenie zostanie spłacone, nabędzie się ponownie prawo do zasiłku, przy czym zaległości muszą zostać uregulowane w ciągu 6 miesięcy od dnia powstania prawa do świadczenia.

Kontrole osób korzystających z L4

Osoby przebywające na zwolnieniach lekarskich będą mogły być kontrolowane w znacznie szerszym znaczeniu. ZUS będzie mógł sprawdzać, czy osoby przebywające na zwolnieniu nie podejmują się pracy w innym miejscu zamieszkania, za granicą, a także czy - będąc zatrudnionym w dwóch firmach - nie pracują w jednej z nich podczas trwania zwolnienia.

Zwolnienie lekarskie na wypalenie zawodowe od 2022 roku

Od 2022 roku miała zostać wprowadzona możliwość uzyskania zwolnienia lekarskiego w związku z wypaleniem zawodowym, które zostało wpisane na listę ICD-11 przez WHO. W związku z tym, że Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-11 nie będzie obowiązywać w Polsce od tego roku, lekarze nie będą mogli bezproblemowo wystawiać zwolnień z tego powodu.

- Jeśli wpiszemy do wyszukiwarki internetowej tzw. wypalenie zawodowe, to zdecydowana większość artykułów mówi o tym, że od 1 stycznia 2022 r. można otrzymać L4 z tego tytułu. Powstaje chaos, bo zapewne sporo pracowników ma takie oczekiwania. W mojej ocenie te publikacje wprowadzają ludzi w błąd. W Polsce od tego roku nie będzie jeszcze obowiązywało ICD-11. A dopiero w nim zostało umieszczone wypalenie zawodowe, ale – co istotne – nie jako choroba czy uraz, tylko pewien stan, który może powodować konieczność kontaktu ze służbą zdrowia - komentuje radca prawny, Łukasz Kuczkowski, dla "Business Insider".

W Polsce wciąż trwają prace nad wdrożeniem ICD-11, do tego czasu obowiązywać będzie ICD-10. Zdaniem ekspertów na wprowadzenie nowej klasyfikacji możemy czekać nawet do 2024 roku. Ponadto potraktowanie wypalenia zawodowego jako choroby wymagałoby zmiany prawa. Mimo, że wypalenie zawodowe nie trafi w tym roku do katalogu chorób, nie oznacza to, że nie będzie możliwości dostania zwolnienia na inne schorzenia, które wiążą się z pracą. Chodzi m.in. o choroby psychiczne będące konsekwencjami przemęczenia, narastającego stresu oraz innych ewentualnych trudności.

Zobacz także:

Autor: Iza Dorf

Źródło: PAP/interia/Business Insider

Pozostałe wiadomości