Martyna Wojciechowska usłyszała, że nie może mieć dzieci. "Nauczyłam się żyć z tą myślą" Ciąża ją zaskoczyła

Martyna Wojciechowska
Martyna Wojciechowska
Martyna Wojciechowska od lat z powodzeniem łączy podróżowanie po całym świecie z wychowywaniem córki. Okazuje się jednak, że macierzyństwo było dla niej niespodzianką. W rozmowie z Tomaszem Sekielskim dziennikarka wyznała, że lekarze utrzymywali, iż nie będzie miała dzieci.

Niespodziewane macierzyństwo

Podróżniczka udzieliła Tomaszowi Sekielskiemu wywiadu o nazwie "Martyna na krańcu świata", który ukazał się w serwisie YouTube w czwartkowy wieczór 13 maja. W trakcie godzinnej rozmowy weszli m.in. na temat poczucia odpowiedzialności za dzieci podczas realizacji własnych marzeń. Dziennikarz powiedział, że podczas dalekich wyjazdów przejmował się tym, że coś mu się stanie, a jego pociechy zostaną bez ojca. Wówczas Martyna Wojciechowska zgodziła się z przedmówcą, po czym zdobyła się na zaskakujące wyznanie.

- Kiedy zostałam mamą, a stało się to - jakkolwiek to dziwnie zabrzmi - dość nieprzewidywalnie dla mnie. Oczywiście wiem, skąd się biorą dzieci, ale ja dostałam diagnozę od lekarzy, że nie mogę być mamą. W związku z tym nauczyłam się żyć z tą myślą, która była dla mnie trudna, jako dla kobiety, ale przyzwyczaiłam się do myśli, że macierzyństwo nie będzie mi w życiu dane. Związane to było z poważną wcześniej chorobą, operacją, (...) więc ja byłam przekonana, że nie będę miała dzieci - powiedziała Martyna Wojciechowska.

Dodała, że w momencie, kiedy dowiedziała się, że będzie miała dziecko, jej życie było szalenie rozpędzone. Była w trakcie realizacji projektu "Korona Ziemi", czyli zdobywała najwyższe szczyty na siedmiu kontynentach, a także pracowała w "National Geografic" jako redaktor naczelna.

- Kiedy zaszłam w ciążę, byłam zaskoczona. Próbowałam sobie to poukładać w głowie. (...) Zastanawiałam się, jak to przemodelować, czy w ogóle można być podróżniczką z dzieckiem. (...) Słyszałam z każdej strony, że to jest niemożliwe , ale prawdopodobnie pomogło mi to, że ja wiele razy w moim życiu słyszałam, że coś jest niemożliwe i nauczyłam się polemizować z tym słowem i sprawdzać - wyznała podróżniczka.

Martyna Wojciechowska o byciu mamą

Jako dziecko Martyna Wojciechowska słyszała, że nie będzie wyścigowym kierowcą motocyklowym, potem, że nie przejedzie Rajdu Dakar, a następnie, że niemożliwe jest wejście na Mount Everest po złamaniu kręgosłupa. Ona udowodniła, że jest inaczej. W przypadku dziecka jednak spotkała się z całkiem innymi odczuciami.

- To jest element, którego ja początkowo nie wzięłam pod uwagę. To jest poczucie ogromnej - przede wszystkim - tęsknoty, za tą istotą, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Ja nigdy tak naprawdę za nigdy za nikim nie tęskniłam, byłam szczęśliwa, że mogę jeździć po świecie - to po pierwsze. A druga rzecz jest taka, że poczułam gigantyczną odpowiedzialność, która spoczęła na moich barkach. Poczułam się matką i od początku chciałam być matką bardzo obecną - wyznała Martyna Wojciechowska.

Dziennikarka powiedziała także, że za każdym razem towarzyszy jej poczucie rozdarcia. Gdy jest na końcu świata, myśli, że powinna być przy córce i odrabiać z nią lekcje. Natomiast, kiedy jest obok Marysi, nachodzą ją myśli, że jest jeszcze wielu ludzi, którym trzeba pomóc oraz wiele spraw, jakie trzeba nagłośnić.

Skąd Martyna Wojciechowska czerpie tyle pozytywnej energii? Zobacz wideo:

Zobacz też:

Autor: Sabina Zięba

podziel się:

Pozostałe wiadomości