Dzieci gwiazd podążają własną drogą. "Przez lata starałam się odcinać od rodziców"

Dzieci gwiazd podążają własną drogą. "Przez lata starałam się odcinać od rodziców"
DD_20251228_Znani
Choć mogłoby się wydawać, że rodzice wytoczyli im ścieżkę, którą będą podążać, oni stawiają na siebie. Na jakie zawody zdecydowały się dzieci gwiazd? O tym w Dzień Dobry TVN opowiadali Ewa Żmijewska - córka Artura Żmijewskiego, Anna Jarosik - córka Elżbiety Jarosik, Anna Maria Stachoń, córka Piotra Cyrwusa i Mai Berełkowskiej oraz Tomasz Listkiewicz, syn Michała Listkiewicza.
Artykuł w skrócie:
  • W niedzielnym wydaniu Dzień Dobry TVN studio odwiedziły dzieci znanych osób.
  • Wiele z nich podążyło ścieżką swoich bliskich, jednak na własnych zasadach.
  • Czy posiadanie sławnych rodziców ułatwiło im rozwój kariery?

Na jakie zawody postawiły dzieci gwiazd?

Anna Jarosik, córka aktorki Elżbiety Jarosik, nigdy nie wiązała swojej przyszłości ze światem teatru i filmu.

- Wszyscy mówili mi: "będziesz pewnie aktorką, jak mama", co bardzo mi się nie podobało. Byłam trochę przekorna, miałam zupełnie inną pasję, którą były konie, więc nie szukałam innej drogi. Miałam 23 lata, jak się zorientowałam, że jednak chciałabym być aktorką. Trzy lata zajęło mi, żeby dostać się do szkoły teatralnej - wspominała aktorka.

Podobne doświadczenia ma Tomasz Listkiewicz, syn sędziego piłkarskiego Michała Listkiewicza, który postanowił podążać jego drogą.

- W ogóle nie miałem tego w planach. Chciałem grać w piłkę, być muzykiem rockowym, ale poszło, jak poszło. Poszedłem na studia i tam rozpocząłem taki studencki tryb życia. Po dwóch latach pomyślałem, że warto byłoby się poruszać dla zdrowia. Zapisałem się na kurs, ale tacie nic nie mówiłem, bo chciałem to potraktować jako przygodę - wyjaśnił nasz gość.

Anna Maria Stachoń, córka Piotra Cyrwusa i Mai Berełkowskiej, również zaczęła aktorską karierę przez przypadek.

- U mnie to była spontaniczna decyzja, bo nie wiedziałam, co robić. Pomyślałam, że to jest coś, w czym się wychowałam, więc będzie mi łatwiej. [...] Przez lata starałam się pracować na swoje nazwisko, raczej odcinać od rodziców. Dopiero teraz, gdy wróciłam do zawodu, postanowiłam się do nich uśmiechnąć i skorzystać z ich znajomości, po prostu - przyznała.

Ewa Żmijewska, córka Artura Żmijewskiego postanowiła natomiast podążać inną drogą. Została wokalistką, gitarzystką oraz kompozytorką.

- Nie zastanawiałam się nigdy nad tym, żeby zostać aktorką, a muzyka od małego była w moim sercu i duszy. Cieszę się, że właśnie na to się zdecydowałam. Rodzice bardzo mnie w tym dopingowali - podkreśliła.

Czy posiadanie sławnych rodziców pomaga w dorosłym życiu?

Anna Jarosik nie ukrywała, że z początku odsuwała się od swojej znanej mamy. Wszystko zmieniło się jednak z czasem.

- Nie miałam problemu z nazwiskiem, bo przez większość życia miałam nazwisko po tacie, więc nie kojarzyli mnie. Potem, jak zmieniłam nazwisko na to mamy, to pogodziłam się z tym, że jestem inną osobą niż ona i nie będę z nią konkurowała. Teraz mamy razem super ubaw na planach, mamy świetny kontakt i lubimy razem pracować - zaznaczyła.

Podobne wspomnienia ma Tomasz Listkiewicz.

- Jak już zacząłem sędziować na poważnie, to starałem się jak najbardziej odcinać od taty i iść swoją drogą, zwłaszcza, że wiele osób mi docinało i mówiło: "Panie Michale" - wyjawił sędzia piłkarski.

Zdaniem Anny Marii Stachoń pozycja znanych rodziców może pomóc w nawiązaniu ciekawych znajomości.

- Rok temu poznałam Seana Bakera, reżysera filmu "Anora" i punktem zaczepienia w naszej rozmowie było to, że moja mama grała u Kieślowskiego. Później mogłam się do niego odezwać właśnie dzięki temu, że mnie zapamiętał. Uważam, że można naprawdę z tego skorzystać - podsumowała aktorka.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości