Gwiazdy

Daria Ładocha rzuciła stabilne życie, by spełniać marzenia. "Straciłam źródło dochodu, a ludzie pukali mnie po głowie"

Gwiazdy

Autor:
Nastazja
Bloch
Daria Ładocha o marzeniach
Mateusz JagielskiDaria Ładocha rzuciła stabilne życie

Daria Ładocha opisała swoją wyboistą i pełną niespodzianek drogę do szczęścia. Jak przyznała, pewnego dnia postanowiła rzucić stałą pracę na rzecz marzeń. Dziś nie żałuje tej decyzji. - Wbrew wszystkiemu widziałam w tym sens - podkreśliła mistrzyni kuchni.

Daria Ładocha o spełnianiu marzeń

Odnalezienie szczęścia czasem wymaga od nas podjęcia pewnego ryzyka. To z pewnością odczuła na swojej skórze Daria Ładocha. Gwiazda opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis i zdradziła, jak znalazła się w miejscu, o którym zawsze marzyła. Dzięki determinacji od 10 lat robi to, co kocha najbardziej.

- Dawno, dawno temu postanowiłam spełnić swoje marzenie i wejść na stałe do kuchni. W tym roku minie 10 lat - dokładnie w moje 40. urodziny. Siedziałam wtedy w Tajlandii pod posągiem Buddy i prosiłam go o wskazówki, w którą stronę życia mam pójść. Miałam wówczas agencję reklamową, działała bez zarzutu, ale nie byłam szczęśliwa. I ten Budda nic mi nie odpowiedział. Ale zmotywował mnie do wsłuchania się w bicie swojego serca, które zawsze wie, czego nam trzeba – wspominała Daria w długim poście, który opublikowała na Instagramie.

Choroby gwiazd

Monika Miller szczerze o swojej chorobie
Monika Miller szczerze o swojej chorobie
wideo 2/3

Przyznała, że ten rok będzie dla niej wyjątkowy - nie tylko ze względu na 10-lecie pracy, ale także 40-ste urodziny.

- Stuknie mi czterdziestka i zaczynam czuć pokorę do potęgi czasu, który upływa w nieugiętym tempie. Bo jeśli pokochasz to, co masz, to zawsze będziesz mieć to co kochasz. Weź kartkę i zapisz, o czym marzysz już dziś. Zrób to! – zachęcała blogerka i autorka książek kulinarnych.

Daria Ładocha rzuciła stałą pracę

Daria Ładocha ponad 10 lat temu prowadziła prosperującą agencję. Czuła jednak, że nie jest to jej odpowiednia droga. Z zapałem postanowiła zawalczyć o sobie i postawić wszystko na jedną kartę.

Czasem, by zrobić jeden krok do przodu, trzeba zrobić 10 kroków do tyłu. Ja wyszłam z własnej agencji, zostawiłam Przyjaciół, czyli pracowników tłumacząc im, że muszę teraz pójść w inną stronę. Zamknęłam się w kuchni i zaczęłam tworzyć przepisy bez glutenu, bez nabiału i bez mięsa. Bo tego nie mogła jeść moja pierwsza córka. Zaczęłam tworzyć pierwszego bloga mamalyga.org. Straciłam całkowicie źródło dochodu, a ludzie pukali mnie po głowie, mówiąc: po co ci blog bez mąki i mięcha, jeśli w necie jest @kwestiasmakucom od lat na rynku.

Jak dodała, nie słuchała rad otoczenia, lecz głosu własnego serca. To podpowiadało jej, by walczyć i próbować. Tym samym udowodniła, że chcieć to móc. Jeśli wierzymy w swoje pomysły, mają one realną szansę na spełnienie.

- Ale ja wbrew wszystkiemu widziałam w tym sens. Bo to moje życie. A ono zawsze ma sens. Dziś sami wiecie, gdzie mnie spotkać i jak nawiązać ze mną kontakt. Oprócz dwóch blogów napisałam 7 książek i dwa ebooki. I dziękuję Bogu którejkolwiek religii, że miałam taką odwagę, by zrezygnować z dóbr na rzecz marzeń. I świat wysłuchał moje pieśni o wyspach szczęśliwych i szybko odpowiedział. Zatem o czym marzysz? Czego pragniesz? W czym mogę Ci pomóc? – podsumowała mistrzyni kuchni, którą widzowie znają z Dzień Dobry TVN.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Jagielski

Pozostałe wiadomości