Gorące tematy

"Odczuwam żal, że babcie nie wychodzą z inicjatywą". Dlaczego współczesne seniorki nie chcą opiekować się wnukami? 

Gorące tematy

"Odczuwam żal, że babcie nie wychodzą z inicjatywą". Dlaczego współczesne seniorki nie chcą opiekować się wnukami? 

Gdy na świecie pojawia się dziecko, wielu rodziców liczy na pomoc babci, która ugotuje rosół czy odbiorze pociechę z przedszkola. Sęk w tym, że wiele współczesnych seniorek niechętnie zajmuje się wnukami. O tym, dlaczego tak się dzieje oraz jak zbudować relację wnuk-babcia porozmawialiśmy z Aleksandrą Piotrowską, psycholożką oraz Agnieszką Brzeskot, mamą drugoklasisty.

Babcia – kiedyś

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu, gdy słyszeliśmy słowo "babcia", w wyobraźni rysowała się postać starszej kobiety z siwym koczkiem, która pichci w kuchni lub dzierga sweter na drutach. A wakacje bez wspólnej zabawy z babcią dla wnuków po prostu nie istniały.

- Babcia zawsze miała czas i cieszyła się, że może się jeszcze na coś przydać. Swoim dzieciom nie była już za bardzo na co dzień potrzebna, więc poczucie użyteczności publicznej zaspokajała sobie kontaktem z wnukami – wyjaśniła psycholog Aleksandra Piotrowska, która prywatnie jest babcią trójki wnucząt.

Babcia – dziś

A dziś? Współczesna babcia często jest aktywna zawodowo. Zdarza się też, że mieszka daleko od wnuków, bo rodzice postanowili się przeprowadzić do innego miasta lub za granicę, więc bariera związana z odległością zdecydowanie utrudnia jej kontakty z wnukami.

Słowa te potwierdza Agnieszka Brzeskot. Przez pierwsze lata jej syn nie miał w pobliżu żadnej babci. Zmieniło się to, gdy jedna z nich przeprowadziła się do Warszawy.

- Myślę, że to spowodowało wyrwę w tej relacji. I teraz rzeczywiście ciężko ją jest zasypać – stwierdziła Agnieszka w Dzień Dobry TVN.

Zdaniem psycholog Aleksandry Piotrowskiej problem leży także w tym, że zmienił się model rodziny. Te wielopokoleniowe zostały zastąpione patchworkowymi.

- Nie należy więc oczekiwać, że w tym zmienionym świecie funkcjonowanie kobiet w roli babć będzie takie, jakie było 60 albo 100 lat temu - tłumaczyła.

Psycholog zwróciła uwagę jeszcze na jeden kłopot. Jak powiedziała, dziadkowie często sygnalizują jej w rozmowach, że nie bardzo mają co zaoferować swoim wnukom, "które marzą tylko o tym, by dorośli się od nich odczepili i spokojnie dali im pograć na telefonie".

Co takim dziadkom radzi psycholog? Jak zbudować poprawną relację wnuk-babcia? Co rodzic może zaproponować? Dowiesz się tego z naszej rozmowy. 

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Jak drastyczne billboardy wpływają na dzieci? "Franek odmówił wychodzenia z domu"

W domu Wincentego Witosa. Prawnuk premiera: "Jeden z pokojów nie zmienił się od momentu, w którym mieszkał tutaj pradziadek"

Lara Gessler - jak odnalazła się w roli mamy? "Do rodzicielstwa podchodzę bardzo intuicyjnie"

Co sądzisz o tym artykule?
88
11
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
27.02.2021
Z
Ci co piszą że muszą sobie radzić sami może by się zastanowili nad sobą i swoim życiem i zachowaniem. Trzeba mieszkać z rodzicami. a nie chcieć samemu A zaś pretensje mieć że nie ma kto przypilnowac. I oczerniac ludzi
26.02.2021
G
I całe szczęście. Dajcie rodzicom się nacieszyć swoimi dziećmi. Dziadkowie już swoje wychowali, teraz mogą się zająć sobą.