Dr Mikołaj Marcela schudł 70 kg. Jak to zrobił?
W 2010 roku dr Mikołaj Marcela ważył 150 kilogramów. Jak opowiadał w naszym programie, dla niego kluczowe znaczenie w walce z nadmiarem kilogramów było "obniżenie poprzeczki".
- Kiedy chcemy coś zrobić ze sobą, to chcemy zmienić absolutnie wszystko. Zacząłem się zastanawiać, co mógłbym zmienić takiego najprostszego, żeby mieć jakąś jedną zmianę, której będę mógł się trzymać, to było śniadanie. Nigdy nie jadłem za bardzo śniadań - zaznaczył. Od 13 lat je na śniadanie to samo.
- Oczywiście nie trzeba przez 13 lat jeść tego samego, ale dla mnie to jest wygodne. To była jedna z pierwszych rzeczy. Później dokładałem kolejne, np. zacząłem samodzielnie gotować jeden posiłek z warzywami, lekki, to na ogół był jakiś makaron z warzywami - dodał. Jego zdaniem bardzo ważne jest, abyśmy poznali to, jakie porcje nas sycą.
- To, co dla mnie jest istotne, to, żeby siebie poznać. W tej książce ("Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem. Zbawienna monotonia w kuchni i poza nią") staram się dawać takie narzędzia, żebyśmy odkryli, co nam służy, a co nam nie służy. Też, żebyśmy umieli rozpoznać w jaki sposób to, co jemy, jak się zachowujemy, wynika z dysfunkcyjnego środowiska, w którym funkcjonujemy. Wiele osób myśli, że to jest ich wina, że źle jedzą. Wszyscy nam mówią, że to jest nasza odpowiedzialność, że to my za wszystko odpowiadamy, ale bardzo często jemy, żyjemy tak, jak nauczyliśmy się w sposób nieświadomy, zautomatyzowaliśmy pewne zachowania. Żyjemy w pewnych monotoniach, z których nie zdajemy sobie sprawy. Jeśli ktoś codziennie wychodzi rano, jest głodny i pierwsze co robi, idzie do dyskontu i łapie zapiekankę czy pizzę, to jest pewna monotonia, w której funkcjonuje, ale nie zdaje sobie sprawy, że to wynika z określonych rzeczy w jego życiu i może się tego odczuć - tłumaczył pisarz.
Zrzucił 70 kilo w 2 lata
- Moja mam była lekarką, mój tata jest fizykiem, dużo z nimi rozmawiałem, zawsze mogłem z nimi skonsultować, mama sprawdziła, czy nie są to kwestie endokrynologiczne. Wiedzieliśmy raczej, że to jest kwestia mojego odżywiania, tego, jak jem i co jem. Tak naprawdę to były eksperymenty na moją własną rękę, trochę wspomagane przez prostą myśl mojego taty, że jak człowiek dostarcza odpowiednią liczbę kalorii, to utrzymuje wagę, jak dostarcza za dużo, to tyje, na ogół - stwierdził nasz gość.
Co jeszcze dr Mikołaj Marcela zmienił w swoim sposobie odżywania? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- W 75 dni uzyskują sylwetkę marzeń. Efekty spektakularne, a zagrożenia? "Trafiłam na oddział ratunkowy"
- Czym jest snake diet, czyli dieta węża? Na czym polega i czy jest zdrowa?
- Żywność, która wzmocni odporność. Co jeść, aby nie chorować?
Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN