W 75 dni uzyskują sylwetkę marzeń. Efekty spektakularne, a zagrożenia? "Trafiłam na oddział ratunkowy"

metamorfoza Paddy'ego McGuinnessa
75 Hard Challenge
Źródło: Getty Images, Instagram/@paddymcguinness
75 Hard Challenge od kilku lat rozpala wyobraźnię internautów, obiecując spektakularną przemianę ciała i charakteru w zaledwie dwa i pół miesiąca. W sieci roi się od zdjęć efektownych metamorfoz sylwetek, a jedną z najnowszych zaprezentował publicznie brytyjski prezenter Paddy McGuinness. Jego fotografie "przed i po" robią ogromne wrażenie. Jednak za błyskawicznymi sukcesami kryją się także historie pełne bólu, przetrenowania i hospitalizacji. Eksperci ostrzegają, że wyzwanie może być znacznie bardziej ryzykowne, niż sugerują entuzjastyczne posty w mediach społecznościowych.

Dalsza część tekstu poniżej.

DD_20251013_Odchudzanie_rep_napisy
Nowa moda na "szybkie odchudzanie" - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Paddy McGuinness pokazuje efekty 75 Hard Challenge. "To naprawdę niesamowite, co można osiągnąć…"

Brytyjski prezenter telewizyjny Paddy McGuinness opublikował na Instagramie zestawienie zdjęć swojej sylwetki przed i po ukończeniu 75 Hard Challenge. W opisie podkreślił, że niezadowalająca go forma wyjściowa była skutkiem "zaledwie dwóch miesięcy spożywania piwa, ciast i ciastek".

Na zaprezentowanych fotografiach widać wyraźną zmianę: klatka piersiowa nabrała kształtu, a tłuszcz z okolic brzucha ustąpił miejsca wyraźnie zarysowanym mięśniom. McGuinness zapowiedział, że w najbliższych dniach opublikuje pełną dokumentację swojej 75-dniowej drogi po sylwetkę marzeń, podkreślając, że "to naprawdę niesamowite, co można osiągnąć w tak krótkim czasie... jeśli masz siłę woli".

Jego metamorfoza ponownie rozbudziła zainteresowanie wyzwaniem, które od lat krąży po TikToku i Instagramie jako test dyscypliny, charakteru i fizycznej wytrzymałości.

Paddy McGuinness
75 Hard Challenge - metamorfoza Paddy'ego McGuinnessa
Paddy McGuinness
Źródło: Instagram/@paddymcguinness
Paddy McGuinness
75 Hard Challenge - metamorfoza Paddy'ego McGuinnessa
Paddy McGuinness
Źródło: Instagram/@paddymcguinness

Na czym polega 75 Hard Challenge? Pięć zasad bez wyjątków

Wyzwanie stworzone przez amerykańskiego przedsiębiorcę Andy'ego Frisellę opiera się na pięciu żelaznych regułach. Ich złamanie – nawet w najmniejszym stopniu – oznacza konieczność powrotu do pierwszego dnia programu.

1. Restrykcyjna, "czysta" dieta bez żadnych odstępstw

Nie określono jednego konkretnego planu żywieniowego. Uczestnik sam wybiera dietę, ale musi być ona "czysta", wymagająca i pozbawiona jakichkolwiek "cheat days".

2. Minimum 3,79 litra wody dziennie

To równowartość jednego galona. Ilość obowiązuje niezależnie od masy ciała, klimatu czy poziomu aktywności.

3. Dwa 45‑minutowe treningi dziennie, w tym jeden na świeżym powietrzu

Ćwiczenia muszą odbyć się w dwóch oddzielnych sesjach. Nie ma znaczenia pogoda ani samopoczucie.

4. Codzienne czytanie 10 stron literatury non-fiction

Chodzi o książki rozwijające wiedzę lub umiejętności. Audiobooki się nie liczą.

5. Codzienne zdjęcie sylwetki

Ma dokumentować postępy i wzmacniać poczucie odpowiedzialności.

Eksperci alarmują: 75 Hard Challenge to "prosta droga do wypalenia i kontuzji"

75 Hard Challenge brzmi jak plan dla osób o żelaznej dyscyplinie – i właśnie to jest jego celem. Jednak eksperci coraz częściej podkreślają, że dla wielu uczestników wyzwanie może być przepisem na poważne problemy zdrowotne.

W rozmowie z Daily Mail trenerka personalna Emmy McCaffrey zwróciła uwagę, że trend jest szczególnie niebezpieczny dla osób początkujących oraz kobiet w średnim wieku.

- Chociaż 75 Hard reklamowane jest jako wyzwanie rozwijające wytrzymałość psychiczną, dla większości kobiet – zwłaszcza tych po czterdziestce – to prosta droga do wypalenia i kontuzji – zaznacza McCaffrey.

Trenerka podkreśla, że brak dni regeneracji jest jednym z największych zagrożeń: "Dwa 45-minutowe treningi dziennie bez odpoczynku prowadzą do stanu zapalnego i kontuzji przeciążeniowych".

- U początkujących układ mięśniowo-szkieletowy nie jest jeszcze przystosowany do tak dużego obciążenia. Bez dni regeneracji organizm nie jest w stanie naprawić mikrouszkodzeń w tkance mięśniowej, co prowadzi do przewlekłego zmęczenia, zapalenia ścięgien lub złamań przeciążeniowych – dodaje McCaffrey.

Ryzykowne nawodnienie, które może prowadzić do śpiączki, a nawet śmierci

Kolejnym problemem jest obowiązek wypijania niemal czterech litrów wody dziennie. Trenerka Rachael Sacerdoti ostrzega, że dla wielu osób może to być niebezpieczne.

- Picie galona wody dziennie może wydawać się zdrowe, ale może prowadzić do hospitalizacji z powodu poważnego niedoboru sodu – stanu znanego jako hiponatremia lub toksyczność wodna – zaznacza rozmówczyni Daily Mail.

Hiponatremia to rzadki, ale potencjalnie śmiertelny stan, w którym nadmiar wody rozcieńcza elektrolity w organizmie, zaburzając pracę mózgu.

- Co się dzieje 76. dnia? - pyta retorycznie Sacerdoti. - Postępy osiągnięte dzięki ekstremalnym ograniczeniom i przetrenowaniu często zostają zaprzepaszczone, ponieważ nie wyrobiono w nich trwałych nawyków. Zamiast tego ludzie z trudem przebrną przez 75 dni cierpienia. Zasada ponownego uruchomienia tworzy toksyczną presję i wzmacnia nastawienie "wszystko albo nic" – to właśnie ono utrzymuje ludzi w pułapce cyklu jojo.

"Trzeciego dnia trafiłam na oddział ratunkowy" – historia Aoife Clauson

Irlandzka influencerka Aoife Clauson również spróbowała zmierzyć się ze wspomnianym wyzwaniem. Jej doświadczenie zakończyło się dramatycznie. Clauson przyznała, że intensywne treningi i wymuszona ilość pitej wody doprowadziły ją do poważnych problemów zdrowotnych. 

- To znak, że nie wolno ci robić 75 Hard. Trzeciego dnia trafiłam na oddział ratunkowy – poinformowała na TikToku.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości