W 75 dni uzyskują sylwetkę marzeń. Efekty spektakularne, a zagrożenia? "Trafiłam na oddział ratunkowy"
Dalsza część tekstu poniżej.
Paddy McGuinness pokazuje efekty 75 Hard Challenge. "To naprawdę niesamowite, co można osiągnąć…"
Brytyjski prezenter telewizyjny Paddy McGuinness opublikował na Instagramie zestawienie zdjęć swojej sylwetki przed i po ukończeniu 75 Hard Challenge. W opisie podkreślił, że niezadowalająca go forma wyjściowa była skutkiem "zaledwie dwóch miesięcy spożywania piwa, ciast i ciastek".
Na zaprezentowanych fotografiach widać wyraźną zmianę: klatka piersiowa nabrała kształtu, a tłuszcz z okolic brzucha ustąpił miejsca wyraźnie zarysowanym mięśniom. McGuinness zapowiedział, że w najbliższych dniach opublikuje pełną dokumentację swojej 75-dniowej drogi po sylwetkę marzeń, podkreślając, że "to naprawdę niesamowite, co można osiągnąć w tak krótkim czasie... jeśli masz siłę woli".
Jego metamorfoza ponownie rozbudziła zainteresowanie wyzwaniem, które od lat krąży po TikToku i Instagramie jako test dyscypliny, charakteru i fizycznej wytrzymałości.
Na czym polega 75 Hard Challenge? Pięć zasad bez wyjątków
Wyzwanie stworzone przez amerykańskiego przedsiębiorcę Andy'ego Frisellę opiera się na pięciu żelaznych regułach. Ich złamanie – nawet w najmniejszym stopniu – oznacza konieczność powrotu do pierwszego dnia programu.
1. Restrykcyjna, "czysta" dieta bez żadnych odstępstw
Nie określono jednego konkretnego planu żywieniowego. Uczestnik sam wybiera dietę, ale musi być ona "czysta", wymagająca i pozbawiona jakichkolwiek "cheat days".
2. Minimum 3,79 litra wody dziennie
To równowartość jednego galona. Ilość obowiązuje niezależnie od masy ciała, klimatu czy poziomu aktywności.
3. Dwa 45‑minutowe treningi dziennie, w tym jeden na świeżym powietrzu
Ćwiczenia muszą odbyć się w dwóch oddzielnych sesjach. Nie ma znaczenia pogoda ani samopoczucie.
4. Codzienne czytanie 10 stron literatury non-fiction
Chodzi o książki rozwijające wiedzę lub umiejętności. Audiobooki się nie liczą.
5. Codzienne zdjęcie sylwetki
Ma dokumentować postępy i wzmacniać poczucie odpowiedzialności.
Eksperci alarmują: 75 Hard Challenge to "prosta droga do wypalenia i kontuzji"
75 Hard Challenge brzmi jak plan dla osób o żelaznej dyscyplinie – i właśnie to jest jego celem. Jednak eksperci coraz częściej podkreślają, że dla wielu uczestników wyzwanie może być przepisem na poważne problemy zdrowotne.
W rozmowie z Daily Mail trenerka personalna Emmy McCaffrey zwróciła uwagę, że trend jest szczególnie niebezpieczny dla osób początkujących oraz kobiet w średnim wieku.
- Chociaż 75 Hard reklamowane jest jako wyzwanie rozwijające wytrzymałość psychiczną, dla większości kobiet – zwłaszcza tych po czterdziestce – to prosta droga do wypalenia i kontuzji – zaznacza McCaffrey.
Trenerka podkreśla, że brak dni regeneracji jest jednym z największych zagrożeń: "Dwa 45-minutowe treningi dziennie bez odpoczynku prowadzą do stanu zapalnego i kontuzji przeciążeniowych".
- U początkujących układ mięśniowo-szkieletowy nie jest jeszcze przystosowany do tak dużego obciążenia. Bez dni regeneracji organizm nie jest w stanie naprawić mikrouszkodzeń w tkance mięśniowej, co prowadzi do przewlekłego zmęczenia, zapalenia ścięgien lub złamań przeciążeniowych – dodaje McCaffrey.
Ryzykowne nawodnienie, które może prowadzić do śpiączki, a nawet śmierci
Kolejnym problemem jest obowiązek wypijania niemal czterech litrów wody dziennie. Trenerka Rachael Sacerdoti ostrzega, że dla wielu osób może to być niebezpieczne.
- Picie galona wody dziennie może wydawać się zdrowe, ale może prowadzić do hospitalizacji z powodu poważnego niedoboru sodu – stanu znanego jako hiponatremia lub toksyczność wodna – zaznacza rozmówczyni Daily Mail.
Hiponatremia to rzadki, ale potencjalnie śmiertelny stan, w którym nadmiar wody rozcieńcza elektrolity w organizmie, zaburzając pracę mózgu.
- Co się dzieje 76. dnia? - pyta retorycznie Sacerdoti. - Postępy osiągnięte dzięki ekstremalnym ograniczeniom i przetrenowaniu często zostają zaprzepaszczone, ponieważ nie wyrobiono w nich trwałych nawyków. Zamiast tego ludzie z trudem przebrną przez 75 dni cierpienia. Zasada ponownego uruchomienia tworzy toksyczną presję i wzmacnia nastawienie "wszystko albo nic" – to właśnie ono utrzymuje ludzi w pułapce cyklu jojo.
"Trzeciego dnia trafiłam na oddział ratunkowy" – historia Aoife Clauson
Irlandzka influencerka Aoife Clauson również spróbowała zmierzyć się ze wspomnianym wyzwaniem. Jej doświadczenie zakończyło się dramatycznie. Clauson przyznała, że intensywne treningi i wymuszona ilość pitej wody doprowadziły ją do poważnych problemów zdrowotnych.
- To znak, że nie wolno ci robić 75 Hard. Trzeciego dnia trafiłam na oddział ratunkowy – poinformowała na TikToku.
Zobacz także:
- Niebezpieczny sposób na odchudzanie. "Pacjenci nie są świadomi tego"
- Głodówki i posty przerywane - czy są bezpieczne? "Nie polecam nikomu"
- Akop Szostak pomógł swojej mamie zrzucić 20 kilogramów: "To była moja zemsta"