Styl życia

Praca polskich szpiegów podziwiana za granicą. "Odgrywają teraz ogromną rolę"

Styl życia

Autor:
Sabina
Zięba
Reporter:
Szymon Brózda
Polscy szpiedzy zachwycali świat
Polscy szpiedzy zachwycali świat Dzień Dobry TVN
wideo 2/17

John Pomfret to nominowany do nagrody Pulitzera dziennikarz, który napisał książkę o tym, jak u kresu zimnej wojny rozpoczęła się współpraca polskich tajnych służb z CIA. O szczegółach tych działań opowiedział dziennikarzowi Dzień Dobry TVN Marcinowi Sawickiemu.

Zainteresowanie pracą szpiegów

John Pomfret wychował się w Nowym Jorku. Ukończył Uniwersytet Stanforda, a potem kontynuował studia w Chinach i Singapurze. Tam też pracował dla Associated Press. Po wydaleniu z Chin za powiązania z protestującymi studentami, przez kolejne 15 lat był korespondentem wojennym m.in. w Bośni, Rwandzie, Zairze, Afganistanie, Sri Lance, Iraku i Iranie. Obecnie pracuje w "Washington Post". Był nominowany do Nagrody Pulitzera w kategorii Dziennikarstwo Międzynarodowe. Napisał wiele książek o Azji, a także "Pozdrowienia z Warszawy. Polski wywiad, CIA i wyjątkowy sojusz", w której ujawnił kulisy tajnych rozmów i akcji polskich szpiegów. Skąd pomysł na taką publikację?

- Wszystko zaczęło się w 1995 roku w Warszawie, kiedy to pewien francuski dyplomata powiedział mi: "5 lat temu polski wywiad wyświadczył CIA ogromną przysługę w Iraku". Rozmawiałem z różnymi ludźmi i usłyszałem od nich o pewnym inżynierze, który opowiadał różne niestworzone historie. Potem przeszedł na emeryturę i zamieszkał w zachodniej Polsce. Udało nam się go odnaleźć. Wysłałem dokument do rzecznika UOP i dosłownie tego samego dnia zadzwonili do mnie, mówiąc: "Dyrektor Gromosław Czempiński prosi o pana obecność w naszej głównej siedzibie. Proszę o natychmiastowe przybycie. Wszedł pan w posiadanie sekretów państwowych i grozi panu więzienie" - wspominał John Pomfret w Dzień Dobry TVN.

Działalność polskich szpiegów

Dziennikarz rozmawiał z wieloma polskimi szpiegami. Chcieli oni opowiadać o swoich historiach, ponieważ uważają się za polskich patriotów. Ponadto od wydarzeń z lat 80. i 90. ubiegłego wieku minęło 30 lat, więc mogą już ujawniać niektóre informacje. Wiadomo, że w tamtym czasie byli wyspecjalizowani w tzw. rozpoznaniu osobowym, czyli uzyskiwaniu wiadomości od ludzi. Na przykład Marian Zacharski przekazywał do Warszawy wieści o technologii zbrojeniowej USA. Z kolei Aleksander Makowski uzyskał dane, które określały precyzyjnie miejsce pobytu Osamy bin Ladena po przeprowadzeniu przez Al-Kaidę operacji mającej na celu wysadzenie w powietrze niszczyciela USS Cole w Adenie.

- CIA miało duży szacunek dla polskiego wywiadu ze względu na to, jak skutecznie polscy szpiedzy wykradali amerykańskie sekrety. CIA szanowała ich za to, że ją wielokrotnie przechytrzyli. (...) Szpiedzy mogą mieć ogromne znaczenie w punktach zwrotnych historii, a teraz mamy właśnie taki punkt zwrotny. Wasz kraj jest zalewany uchodźcami wskutek tragicznej w skutkach rosyjskiej inwazji w Ukrainie. Łatwo się domyślić, że szpiedzy odgrywają teraz ogromną rolę, tylko że nic o tym nie wiemy - tak samo, jak w latach 80. i 90., kiedy Polska przechodziła transformację. Te historie zostaną pewnie opowiedziane dopiero za wiele lat - dodał John Pomfret w naszym programie.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie.  Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Reporter: Szymon Brózda

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości