- "Ziemniaczane łóżko" to nowy trend, który podbił TikToka i ma zapewnić przyjemny sen.
- Trend polega na odwróceniu prześcieradła i wypełnieniu go kocami.
- Eksperci ostrzegają jednak przed niektórymi negatywnymi skutkami korzystania z "ziemniaczanego łóżka". W jakich sytuacjach powinniśmy zrezygnować ze wspomnianej metody zasypiania?
Dalsza część tekstu poniżej.
"Ziemniaczane łóżko" - na czym polega innowacyjny sposób na lepszy sen?
Moda na "ziemniaczane łóżko", która narodziła się na TikToku, szybko przeniosła się do realnego życia.
Idea jest prosta - stworzyć przytulny kokon, w którym można zrelaksować się niczym "pieczony ziemniak w mundurku". Aby to osiągnąć, wystarczy odwrócić prześcieradło z gumką, wypełnić jego elastyczne brzegi poduszkami i kocami, a następnie wejść do środka, przykrywając się kolejną warstwą tkanin.
Użytkownicy sieci przekonują, że taka konstrukcja pozwala całkowicie się odprężyć. Twierdzą, że "ziemniaczane łóżko" działa jak naturalny uspokajacz - otulenie ma sprzyjać wydzielaniu hormonów relaksu, takich jak serotonina, i poprawiać jakość snu.
Psychologia przytulności - dlaczego działa na sen?
Zdaniem specjalistów popularność trendu nie jest przypadkowa. Dr Rachel Salas, profesor neurologii w Johns Hopkins Medicine, zauważa, że "trend ten odzwierciedla pragnienie ludzi, aby stworzyć własną, osobistą oazę z dala od nieustannego zgiełku życia".
Ekspertka podkreśla, że spanie w otulającym kokonie przypomina uczucie z dzieciństwa, gdy byliśmy zawijani w koc lub trzymani w ramionach.
- Może to pomóc w zmniejszeniu lęku poprzez wzmocnienie poczucia przytulenia - wyjaśnia Salas. - To psychologiczne poczucie bezpieczeństwa może prowadzić do poprawy jakości snu, ponieważ osoby czują się bardziej zrelaksowane i mniej niespokojne - dodaje profesor.
Kiedy "ziemniaczane łóżko" może być niebezpieczne?
Choć idea otulającego gniazdka brzmi kusząco, lekarze ostrzegają, że nie każdy powinien z niej korzystać. Dr Salas zwraca uwagę, że "ten trend może nie odpowiadać małym dzieciom, zwierzętom domowym i osobom z problemami ruchowymi, gdyż mogą one mieć trudności z bezpiecznym poruszaniem się w ciasnych przestrzeniach".
Równie istotna jest kwestia temperatury. Allison Wilkerson, adiunkt na Uniwersytecie Medycznym Karoliny Południowej, przypomina: "Zalecana temperatura w pokoju dla dobrego snu wynosi od 15 do 20 stopni Celsjusza, ponieważ niższe temperatury pomagają organizmowi przejść w fazę głębokiego snu, która jest najbardziej regenerująca".
- Zbyt wiele koców może wytwarzać więcej ciepła i działać wbrew tej zasadzie - dodaje ekspertka.
Z kolei dr William Lu, dyrektor medyczny Dreem Health, ostrzega przed innym ryzykiem: "Sen w takiej pozycji może również unieruchomić ciało w nienaturalnych pozycjach, które utrudniają podparcie pleców, prowadząc do bólów. Zamiast przesypiania całej nocy w kokonie, polecałbym trend na ziemniaki jako krótkotrwały relaks".
Zobacz także:
- Melatonina szkodzi sercu? "Może to wpłynąć na zalecenia lekarzy"
- Jak zasypiać szybciej? Ekspert i influencer obalają mity o śnie
- Spać w skarpetkach czy bez? Naukowcy znaleźli odpowiedź
Autor: Berenika Olesińska
Źródło: huffpost.com
Źródło zdjęcia głównego: Olga Pankova/Getty Images