Styl życia

"Bycie dobrym uczniem nie oznacza, że będzie się zaradnym dorosłym". Czego nie uczy nas szkoła?

Styl życia

Autor:
Justyna
Piąsta
zmartwiona kobieta

Mówi się, że człowiek uczy się przez całe życie, a największe doświadczenie zdobywa popełniając błędy. Pewnie wielu z nas się z tym zgodzi, jednak ilu nerwów i stresu moglibyśmy uniknąć, gdyby wcześniej przygotowano nas do dorosłego życia poza murami szkoły? Czego nie przekazali nam nauczyciele?

O tym w szkole nie mówili

Na lekcjach biologii uczymy się, jakie są fazy mitozy i mejozy, na historii poznajemy bitwy, które toczyły się w starożytnej Grecji, na fizyce obliczamy, jak szybko pociąg dojedzie z punktu A do punktu B, a na matematyce rozwiązujemy skomplikowane zadania z niewiadomymi. Pogłębianie wiedzy z wielu przedmiotów może i poszerza naszą wiedzę, ale niewiele nas uczy o prawdziwym życiu. Może jedynie niektóre z ciekawostek, które pozostaną nam po latach w głowach, przydadzą się do rozwiązywania krzyżówek albo podczas występu w "Milionerach".

Szkoła

Uczniowie o zmianach w edukacji
Uczniowie o zmianach w edukacjiDzień Dobry TVN
wideo 2/5

Na pytanie "Czego nie nauczyła nas szkoła" dorośli mają całą masę odpowiedzi. - Żałuję, że w szkole nie nauczyłem się, jak wypełniać PIT i jak założyć firmę - mówi 34-letni Arkadiusz, przedsiębiorca.

- Pamiętam, że w liceum miałem przedmiot Podstawy przedsiębiorczości, na którym przez cały semestr uczniowie pokazywali swoje prezentacje na dany temat, a na koniec rozdawali kartki ze streszczeniem tego, co powiedzieli. W tym czasie nauczycielka uzupełniała dziennik albo zajmowała się swoimi sprawami, więc siłą rzeczy nie kontrolowała, co przekazują uczniowie, a reszta klasy nie słuchała, o czym jest mowa. Wtedy nam, nastolatkom, to wydawało się fajne, bo mieliśmy chwilę dla siebie, kiedy mogliśmy np. odrobić zadania na inny przedmiot. Ale po latach bardzo żałuję, że tak wyglądały te lekcje, bo kończąc szkołę, nie miałem pojęcia, jak chociażby wypełnia się PIT. Do tej pory tego nie wiem, co roku proszę o pomoc księgową - przyznał Arek.

Kolejny problem związany z brakiem rzeczowej wiedzy pojawił się wtedy, kiedy 34-latek chciał założyć firmę.

- Gdybym wiedział kiedyś, jak wyglądają procedury założenia, a potem prowadzenia własnego biznesu, to chyba bym się na to nie zdecydował - stwierdził. - Obliczanie kosztów, wystawianie faktur, zatrudnianie pracowników i współpraca z nimi, to są naprawdę skomplikowane sprawy. W pierwszych miesiącach mojej firmy popełniałem same błędy, a księgowa łapała się za głowę. I wiem, że lekcja teoretyczna w liceum pod hasłem "Jak założyć firmę" może niewiele by mnie nauczyła, bo to byłyby suche regułki, które musiałbym przepisać z tablicy do zeszytu, a potem zakuć do sprawdzianu i zapomnieć, ale można tę wiedzę przekazać na wiele innych sposób. Można było zaprosić na lekcję kilku przedsiębiorców, którzy prowadzą mniejsze, większe firmy, żeby opowiedzieli nam, jak to wygląda wszystko w rzeczywistości, w praktyce. Właśnie tej praktycznej wiedzy niewiele wyniosłem ze szkoły, a miałem bardzo dobre oceny. Bycie dobrym uczniem w szkole wcale nie oznacza, że będzie się zaradnym dorosłym - podkreślił Arkadiusz.

27-letni Grzegorz na pytanie "Czego nie nauczyła go szkoła?", odpowiedział bez wahania. - Szkoła nie nauczyła mnie... życia - stwierdził.

- Wiem, jakie procesy zachodzą w liściu rośliny, ale nie przeszedłem w trakcie edukacji profesjonalnego kursu pierwszej pomocy. Miałem jedną teoretyczną lekcję, kiedy nauczyciel pokazał na fantomie, co należy zrobić. Czy czegoś mnie to nauczyło? Nie. Ta jedna lekcja, kiedy przyglądałem się, co robi nauczyciel, nic mi nie dała. Teraz, gdyby na ulicy ktoś zemdlał albo byłbym świadkiem wypadku, nie wiedziałbym, jak udzielić pomocy - wyznał Grzegorz.

- W moim odczuciu szkoła nie podąża z biegiem czasu za rozwojem technologii czy mediów społecznościowych. Nie jest dostosowana do pokolenia, które aktualnie do niej uczęszcza. Edukacja polega na przyswajaniu teorii, ale nie dostajemy narzędzi, jak z niej korzystać. Nauczyciele pędzą z programem i zasypują uczniów sprawdzianami. Rozumiem to, to jest ich praca, z której muszą się wywiązać, bo są później z niej rozliczani. Uczniowie natomiast zarywają noce i uczą się tylko, żeby dostać dobrą ocenę. Za dwa dni nie pamiętają tego, co wcześniej płynnie recytowali. Problemem jest system, który jest przeładowany tyloma niepotrzebnymi zagadnieniami, które absolutnie nie przydają się w dorosłym życiu. Sam się o tym przekonałem - podsumowuje 27-latek.

Czego dorośli nie dowiedzieli się ze szkoły?

- Żałuję, że nie było w szkole zajęć z psychologii albo chociaż spotkań ze szkolnym pedagogiem - przyznaje 30-letnia Matylda.

Liceum skończyła ze świadectwem z czerwonym paskiem, którym dumnie mogła pochwalić się przed rodziną, ale szybko zrozumiała, że oceny w prawdziwym życiu nie mają właściwie najmniejszego znaczenia.

- Od lat jestem w terapii, bo nie radziłam sobie psychicznie z presją. Tak, jak w szkole chciałam być najlepsza, tak później na studiach i w pracy, też chciałam się wyróżniać. Gdyby w trakcie tylu lat szkoły, ktoś by mi powiedział: "Hej, Matylda, nie musisz robić wszystkiego na 100 proc.", to może ta myśl by we mnie kiełkowała. Moim zdaniem w szkole brakuje takiego ludzkiego podejścia do ucznia, rozmów o problemach nastolatków, rozmów o dojrzewaniu, o tym, co nas czeka w przyszłości. Szkoła nie nauczyła mnie wielu rzeczy - jak budować poczucie własnej wartości, jak dobrze czuć się we własnym ciele, jak rozwijać zdrowe relacje z ludźmi, z partnerem. Ktoś może powiedzieć, że tego powinni nas uczyć rodzice. Jasne, zgadzam się z tym, ale te kwestie nie powinny być bagatelizowane czy pomijane przez szkołę. Szkoła, tak samo jak rodzice, nas kształtuje. Co więcej, rodzice często nie mają wiedzy psychologicznej, nie potrafią wyjaśnić, jakie mechanizmy zachodzą. Właśnie dlatego uważam, że tak istotne jest prowadzenie warsztatów psychologicznych z młodymi ludźmi, żeby później, tak jak ja, nie lądowali w kryzysowym stanie na terapii - stwierdziła 30-latka.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: Moment RF

Pozostałe wiadomości