Od gwiazdy telewizji do wolontariusza, który wspiera ukraińską armię
Serhiy Prytula dawniej był gwiazdą ukraińskiej telewizji. Obecnie jest wolontariuszem i wspiera armię swojego kraju. Wszystko zaczęło się w 2014 roku, gdy Rosja zajęła Krym i Donbas.
- To był mój prywatny wybór. W Ukrainie byłem znaną osobą, stwierdziłem, że mogę wykorzystać tę popularność, aby czynić coś dobrego - tłumaczył w Dzień Dobry TVN. Jak dodał, w tamtym czasie zaczął współpracować z konkretnymi jednostkami wojskowymi w tamtym regionie.
- Przez jakiś czas to były dwie równoległe rzeczy. Byłem prezenterem i wolontariuszem. Po pełnoskalowej inwazji wyzwanie, przed jakim stał nasz kraj i nasze społeczeństwo było tak ogromne, że postanowiłem zakończyć karierę prezentera telewizyjnego i wyjść z tego kręgu show biznesu. Postanowiłem skoncentrować się na wspieraniu sił zbrojnych Ukrainy i również cywili, bo to oni najbardziej cierpią, jeśli chodzi o tę agresję - podkreślił nasz gość.
Zbiórka dla Ukrainy. Jaki sprzęt jest potrzebny?
- Uruchomiliśmy największą kampanię crowdfundingową w historii Ukrainy. Zbieramy na tzw. interceptory, czyli drony przechwytujące, które niszą szahidy. Kiedy Rosjanie używają tych szahidów, one muszą zostać zestrzelone, o czym sami się przekonaliście w Polsce, kiedy wleciały do waszej przestrzeni powietrznej. Jeśli wy w Polsce nie chcecie mieć takich "gości" jak drony rosyjskie, trzeba stworzyć systemy, które będą je zestrzeliwały jeszcze nad Ukrainą. Datki wszystkich chętnych przyczyniają się do tego. (...) Mamy specjalny ośrodek szkoleniowy, gdzie uczymy żołnierzy, jak wykorzystywać te drony. Organizujemy transport do jednostek. Każda z tych jednostek to jest taka mała jednostka przeciwlotnicza niszcząca rosyjskie drony i stąd ta kampania. Nie tylko w Ukrainie - podkreślił Serhiy Prytula.
Jak można wspomóc tę inicjatywę? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Angelina Jolie pojechała do Ukrainy i jest blisko linii frontu. Jej konwój został zatrzymany
- Książę Harry z wizytą w Kijowie. "Mam nadzieję, że moja podróż pomoże ludziom"
- Coraz więcej ataków na Ukraińców w Polsce. "Dał mi cios w autobusie"
Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: East News/Paweł Wodzyński