Jechali na przeszczep nerki 17-letniej córki i utknęli w korku. Na pomoc ruszyli policjanci

Projekt bez nazwy (15)
Otrzymali nowe życie
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: GettyImages/Artas
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rodzina Klaudii wyruszyła w trasę z Poznania do Warszawy, gdzie znalazł się dla niej dawca nerki. Niestety rodzina pomyliła zjazdy na autostradzie, a w stolicy utknęła w korku. Mama nastolatki zadzwoniła pod numer alarmowy.

Wyścig po drugie życie

Rodzina Klaudii jechała z Poznania do Warszawy, gdzie niespodziewanie znalazł się dla niej dawca nerki. W takich przypadkach bardzo liczy się czas, więc musieli dotrzeć tam do godz. 16:00. Niestety nerwy i pośpiech sprawiły, że kierowca pojazdu pomylił zjazd na autostradzie, co wydłużyło drogę do stolicy.

Będąc już w Warszawie, rodzina utknęła w korku. - Wiedzieli już, że nie zdążą. Zdesperowana matka zadzwoniła pod numer alarmowy 112 prosząc o pomoc - czytamy w oświadczeniu na stronie Wydziału Ruchu Drogowego KSP.

Policja eskortowała rodzinę

Komunikat o potrzebie eskortowania rodziny 17-latki do Centrum Zdrowia Dziecka usłyszeli policjanci z warszawskiej drogówki. Starsza sierżant Katarzyna Kalwat i aspirant sztabowy Piotr Marszał zobaczyli na swojej drodze opisywane auto i natychmiast podjęli się eskorty.

Dzięki pomocy funkcjonariuszy rodzina dotarła na miejsce w wyznaczonym czasie. - Godna naśladowania postawa policjantów spotkała się z uznaniem ze strony rodziny. W e-mailu napisanym do kancelarii Komendy Stołecznej Policji, oprócz podziękowania, była także prośba o spotkanie z policjantami - poinformowała KSP.

Funkcjonariusze, którzy eskortowali nastolatkę spełnili życzenie rodziny i odwiedzili Klaudię w warszawskim szpitalu.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Więcej w TVN24.

Zobacz także:

Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk