Pielęgniarka została aresztowana, bo rzuciła noworodkiem o łóżko. Sytuację nagrali rodzice

USA. Pielęgniarka rzuciła noworodkiem o łóżko. Nagranie trafiło do sieci
Prawdy i mity o pielęgnacji noworodka
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: bymuratdeniz/Getty Images, Twitter
29-letnia Amanda Burke to pochodząca z USA pielęgniarka, która niebawem stanie przed sądem. Kobieta podczas sprawowania opieki nad płaczącym noworodkiem miała wziąć go na ręce, gwałtownie obrócić twarzą w dół i rzucić nim o szpitalne łóżeczko. Świadkiem zdarzenia był ojciec dziecka, który nagrał zachowanie pracownicy personelu medycznego.

USA. Pielęgniarka rzuciła noworodkiem

Do zdarzenia doszło 6 lutego w szpitalu w West Islip w Stanach Zjednoczonych. Pielęgniarka Amanda Burke pełniła wówczas dyżur i zajmowała się nowo narodzonymi dziećmi. Zgodnie z komunikatem prasowym prokuratury okręgowej hrabstwa Suffolk na Long Island to właśnie wtedy podeszła do jednego z płaczących maluchów o imieniu Nikko, "podniosła go, szybko odwróciła i brutalnie wepchnęła do łóżeczka twarzą w dół".

Zachowanie kobiety nie pozostało bezkarne. Całe zajście nagrał ojciec poszkodowanego chłopczyka Fidel Sinclair. Mężczyzna przypadkiem znalazł się w pobliżu. - Gdyby nie Bóg, który posłał mnie, abym tam poszedł i sprawdził, co się dzieje z dzieckiem, nigdy byśmy tego nie widzieli. I to działoby się przez całą noc, nie tylko jemu, ale także innym dzieciom - skomentował w rozmowie z NBC.

Fidel Sinclair pokazał bulwersujące wideo swojej partnerce i matce syna. Consuelo Saravia zareagowała na ten widok płaczem i postanowiła skonfrontować się ze sprawującą pieczę nad chłopcem pielęgniarką, która ostatecznie miała przeprosić roztrzęsioną rodzicielkę. - Powiedziałam jej: "Nie chcę, żebyś dotykała mojego dziecka. Po prostu go uderzyłaś" - wspomina Saravia.

Sprawą zajęło się kierownictwo szpitala. Amanda Burke jeszcze tego samego dnia została zwolniona z pracy.

Rodzice poszkodowanego dziecka nagrali zdarzenie

Prokuratur okręgowy hrabstwa Suffolk na Long Island oskarżył 29-letnią Amandę Burke o narażenie dobra noworodka. Kobieta została aresztowana 12 kwietnia, a 2 maja stanie przed sądem.

Adwokat pielęgniarki konsekwentnie odpiera zarzuty oburzonych rodziców Nikko i twierdzi, że jego klientka jest "wybitną, wzorową i współczującą" pracownicą, dlatego "nie zrobiła i nigdy nie zrobiłaby niczego, co mogłoby zagrozić jakiemukolwiek dziecku lub pacjentowi znajdującemu się pod jej opieką".

- Dziecko, którego to dotyczy, nie zostało ranne ani nigdy nie było narażone na żadne niebezpieczeństwo obrażeń. Zarzuty prokuratora okręgowego są nietrafione - zaznacza cytowany przez NBC mecenas Robert C. Gottlieb.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: polsatnews.pl, NBC
Autorka/Autor: Berenika Olesińska