"Wataha" wraca na ekrany. Leszek Lichota dzięki roli w serialu odnalazł swoje miejsce w Bieszczadach

WODT9535
„Wataha” wraca na ekrany
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Paweł Wodzyński/East News
Już 12 października odbędzie się premiera 3. części serialu "Wataha". W każdą środę o godz. 21.35 na antenie TVN7 emitowane będą dwa kolejne odcinki produkcji. Jak pracę na planie wspominają Leszek Lichota oraz Andrzej Zieliński? Bieszczady okazały się idealnym tłem opowieści o funkcjonariuszach straży przygranicznej.

Trzecia seria "Watahy" w TVN7. Leszek Lichota został "ambasadorem" Bieszczad

Serial "Wataha" realizowany był w Bieszczadach. Aktorzy, w tym wcielający się w Wiktora Rebrowa Leszek Lichota, spędzili w polskich górach kilka miesięcy, by uchwycić w kamerze wszystkie sceny kultowej produkcji.

- Każda seria wymagała od nas mniej więcej półrocznego poświęcenia. Oczywiście nie longiem. Mieliśmy okazję czasami wrócić do domu - opowiada odgrywający główną rolę gwiazdor.

Realizacja serialu pomogła Leszkowi Lichocie w podjęciu decyzji o osiedleniu się nieopodal znanych z "Watahy" terenów. Aktor stał się swoistym ambasadorem Bieszczad.

- Jest to bardzo miłe. Nic w tym złego. Bieszczady po sukcesie naszego serialu dostały drugie życie i na nowo zostały odkryte turystycznie. Tam jakieś rzesze niezmierzone ludzi zaczęły przyjeżdżać. Cała turystyka śladami "Watahy" też się rozpoczęła - słyszymy w Dzień Dobry TVN.

Górski klimat ma wiele zalet, ale przynosi również sporo atmosferycznych niespodzianek, które utrudniały pracę na planie serialu. - Pamiętam, jak raz pojechałem na zdjęcia, przywieźli mnie do hotelu i kierowca powiedział, że wczoraj zdjęć nie było, ponieważ zasypało hotel i nie było jak wyjechać. A faktem jest, że nasi koledzy z placówek służb granicznych opowiadali, że niektóre zimy przynosiły tyle śniegu, że były prawie całe zakryte latarnie uliczne - wspomina Andrzej Zieliński.

Zespół Tołhaje w utworze "Wataha"

Twórcami piosenek wykorzystywanych w serialu "Wataha" są członkowie zespołu Tołhaje, w tym wokalistka Maria Kulik oraz basista i założyciel bandu Janusz Demkowicz. Dzięki współpracy z producentami grupa muzyczna dopiero teraz zyskała szerszą rozpoznawalność, mimo że na rynku istnieje już od kilkunastu lat.

- Ludzie do nas pisali, gdzie myśmy się chowali, że nikt o nas nie słyszał - komentuje Maria Kulik. Początki współpracy Tołhaje z realizatorami serialu były niezwykłe.

- Kiedyś produkcja mieszkała u mnie w domu. Mój dom prywatny był domem głównego bohatera. Podczas jakiegoś posiłku słuchali [realizatorzy - przyp. red.] muzyki i zapytali: "Co to jest?". Powiedziałem im o Tołhaje. Przekazałem im płytę i po kilku miesiącach się odezwali, potwierdzając, że chcą współpracować - wyjaśnia Janusz Demkowicz.

DD_20221012_Wystep_REP
Tołhaje w utworze „Wataha”
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz na platformie Player.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska