Gwiazdy

Anna Cieślak o serialu "Szadź 3": "Synek ma geny tatusia i zaczyna manipulować"

Gwiazdy

Autor:
Dominika
Czerniszewska
Tajemnice serialu Szadź
Tajemnice serialu Szadź Dzień Dobry TVN
wideo 2/13

Za nami trzeci odcinek serialu "Szadź 3". Czego po nowym sezonie mogą spodziewać się widzowie? Jak potoczą się losy Moniki Wolnickiej, żony Piotra? O tym w Dzień Dobry TVN porozmawialiśmy z Anną Cieślak i jej serialowym synem Jankiem, którego gra Maxim Topyła.

"Szadź 3" - nowe odcinki

Anna Cieślak w serialu "Szadź" wciela się w postać Moniki Wolnickiej, która po śmierci męża próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Ten spokój nie będzie jednak trwał długo, ponieważ Piotr Wolnicki nigdy nie zapomniał o swojej rodzinie.

- Bardzo chciałaby ułożyć sobie życie, chociażby z tego względu, że ma dwójkę dzieci. [...] By miały one perspektywę normalnego życia. Niestety okazuje się, że synek ma trochę geny tatusia i zaczyna manipulować - przyznała Anna Cieślak w Dzień Dobry TVN.

Jan Wolnicki ma bowiem słabość do swojego ojca, Piotra (Maciej Stuhr). Jak przyznał Maxim Topyła, jest to dość wymagająca rola. - Po raz pierwszy staję się czarnym charakterem. Na pewno jest to jedna z ciekawszych ról, które grałem - podkreślił nastoletni aktor.

Z racji młodego wieku Maxim Topyła nie znał całej fabuły serialu, więc miał utrudnione zadanie. - Tak naprawdę znam tylko moje części. Uczyłem się tekstu mojej sceny, odgrywałem ją i uczyłem się do następnej. Nie było tak, że czytam cały scenariusz - wyjaśnił gość Dzień Dobry TVN. - Maxim nie ma jeszcze 18 lat, więc nie znał całego scenariusza, który jest dość brutalny. Miałam okazję zapoznać się ze wszystkim, ale chciałam powiedzieć, że Maxim miał tutaj podwójną trudność, ponieważ nie tylko grał syna Maćka, ale był też przez Maćka Stuhra reżyserowany - dodała Anna Cieślak.

W trzeciej części oprócz Anny Koziejak część scen wyreżyserował bowiem Maciej Stuhr.

Anna Cieślak jako Monika Wolnicka

Prywatnie Anna Cieślak zaangażowana jest w pomoc ofiarom handlu ludźmi i niewolnictwu. Dlatego rola Moniki Wolnickiej jest dla niej szczególnie ważna.

- Jest bardzo podobna do kobiet, którymi opiekuję się w La Stradzie. Kobiety po przejściach, z historią, zniszczone, upokorzone, zdegradowane. Bardzo często pada to pytanie: "Czy Monika odbiła się już od toksycznej relacji, historii?". Na tym polega cała droga tej postaci. Najtrudniejszą rzeczą jest przyznać: "Potrzebuję pomocy" - stwierdziła aktorka.

- Syndrom sztokholmski na tym polega, a Monika Wolnicka na pewno go ma, że jest się trochę osaczonym, zmanipulowanym, pod wpływem, bez własnego ja. Zwłaszcza jako matka, która musi poświęcić się, oddać siebie, by nie stała się krzywda dzieciom, ponieważ mój serialowy mąż bardzo umiejętnie zastrasza mnie regularnie - zaznaczyła.

Czy Monika wyciągnie rękę po pomoc? Jak Maxim Topyła ocenia Macieja Stuhra w roli reżysera? Posłuchaj całej rozmowy w materiale wideo. Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz na platformie Player.

Od 2 września w serwisie Player.pl możemy cieszyć się trzecim sezonem serialu "Szadź". Premierowe odcinki w każdy piątek.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Dominika Czerniszewska

Źródło zdjęcia głównego: Wojciech Olkuśnik/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości