Robert Moskwa i jego pasja do sportu
Sport w życiu Roberta Moskwy pojawił się już w dzieciństwie i pozostał do dziś. 60-letni aktor przyznaje, że nie potrafi żyć bez aktywności fizycznej. Przez 40 lat trenował karate, a teraz jego pasją stał się tenis.
- Zacząłem w 17 roku życia mocno uprawiać sport, chociaż zawsze był on mi bliski. U mnie nie może być próżni w życiu, nie potrafię po prostu żyć bez sportu i faktycznie, zupełnie przez przypadek, wkręciłem się w tenisa. Oszalałem na jego punkcie, tak bardzo, że trenuję właściwie codziennie, chyba że mam plan zdjęciowy, no to wtedy wyjątkowo nie. Trenuję zawsze, po pięć razy w tygodniu. Do tego mecze, udział w lidze amatorskiej TSL, sporo jest tego, jakbym tak przeliczył, że jednostka treningowa to jest godzina, to na pewno w ciągu roku tych jednostek tenisowych jest około 400 – powiedział.
Mimo napiętego grafiku pracy Robert przyznaje, że udaje mu się znaleźć czas na treningi, a aktywność nie tylko jest jego czasem na relaks, ale i sposobem na zachowanie wiecznej młodości.
- Staram się nie myśleć o wieku. Mentalnie oczywiście nie powiem, że jestem 18-latkiem, bo na pewno nie, ale takim 40-latkiem podejrzewam. Trochę się wolniej już poruszam, jak tak patrzę na filmiki z kortu na przykład, ale i tak na tle innych rywali, z którymi tam przychodzimy grać, to nie jest najgorzej – powiedział.
Nic nie uskrzydla jednak tak jak miłość. Robert zdradził tajemniczo, że pisze miłosne wiersze.
- We mnie miłość powoduje, że zaczynam wiersze pisać wtedy. A nie mam tych wierszy zbyt wiele, więc jakby można wysnuć pewnego rodzaju wnioski z tego. Powstała ostatnio piosenka jedna, powiem szczerze. Może ją nawet opublikuję - dodał.
Robert Moskwa o relacji z córką
Robert Moskwa ze związku z Patrycją Cieślak doczekał się córki Nadii. Dziewczynka przyszła na świat w 2017 roku. Choć małżeństwo nie przetrwało próby czasu, Robert świetnie dogaduje się z 9-latką. Jak przyznał, to dzięki niej zaczął grać w tenisa.
- Ja jej zawdzięczam wkręcenie w tenisa, bo to za jej sprawą się dokonało. To ona jest tego sprawcą. W wieku lat pięć i pół mówi, że ona by chciała poznać Igę Świątek. Ja mówię, Nadusia, najlepszym sposobem jest nauczyć się grać w tenisa. I zagrasz kiedyś z Igą Świątek. I dzień przed okazało się, że niestety, z jakichś tam powodów, ona nie może. Żeby nie wystawiać ludzi do wiatru, ja się tam wybrałem. 18 czerwca 2022, do końca życia nie zapomnę tej daty. To był pierwszy raz, kiedy trzymałem w życiu rakietę tenisową – powiedział.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Barbara i Jacek Bursztynowiczowie o wieloletniej miłości: "Jesteśmy jeszcze z tego pokolenia, które walczy z kryzysami"
- Anna Dymna o pracy, artystycznych projektach i fundacji. "Radości życia uczę się od moich przyjaciół z niepełnosprawnością"
- Żony sławnych mężów mają dość. "Jedyne co możemy zrobić, to obśmiać to"
Autor: Nastazja Bloch
Źródło zdjęcia głównego: Michał Woźniak/East News