Jubileusz Haliny Mlynkovej
Agata Zjawińska spotkała się z Haliną Mlynkovą w Krakowie. To właśnie w tym mieście rozpoczęła się jej muzyczna kariera.
- Tak, tutaj właśnie stawiałam moje pierwsze kroki, tutaj studiowałam, więc mam mnóstwo pięknych wspomnień z Krakowa i muzycznych, i prywatnych.
- Uczęszczałam do szkoły jazzowej. Byłam jednym z pierwszych roczników, jak nie pierwszym w ogóle, który zaczynał tę szkołę. Na trzecim roku studiów miałam chyba 400 złotych stypendium. 200 złotych dawałam na szkołę, to już były potężne pieniądze dla mnie wtedy, więc wyżyć za 200 złotych miesięcznie było bardzo ciężko, ale udawało mi się. W ogóle mi do głowy nie przyszło, żeby na przykład poprosić po pieniądze mamę, albo tatę. Wyciągałam serek na taką suchą kanapeczkę i cieszyłam się, że mam w ogóle coś do zjedzenia. Takie czasy też były, ale nigdy nie wspomniałam tego negatywnie, tylko wtedy pamiętam, że miałam takie poczucie, że będę miała fajne wspomnienia - przyznała Halina.
Mlynkowa ma też wiele wspomnień związanych z Klubem Pod Jaszczurami.
- To był kiedyś legendarny jazz klub, wspaniałe koncerty, a myśmy tutaj mieli egzaminy. Była taka śmieszna sytuacja, były próby i siedział jakiś pan anglojęzyczny, pił sobie z boku herbatkę. Ten pan mówi do mnie: "Ty kiedyś będziesz bardzo znana, musisz mi dać autograf". Nawet przez moment nie pomyślałam, że tak potem może się potoczyć moja kariera - wyznała wokalistka.
Kariera Haliny Mlynkovej
Halina zdobyła dużą popularność, kiedy zaczęła występować z zespołem Brathanki.
- Ja tę dziewczynkę spotkałem 25 lat temu i oszalałem - powiedział Zbigniew Książek, scenarzysta i autor tekstów, między innymi do piosenki "Czerwone korale". - Tajemnicą tej damy jest łatwość śpiewania. Wszystko jest tak, jak Pan Bóg przykazał. (...) Cały czas Halina tańczyła, śmiała się i była człowiekiem. Ktoś, kto ją słyszy, od razu musi dostrzec ogromną skalę. I dlatego kariera tejże damy może trwać, z całym szacunkiem, tak długo jak pani Santor - podkreślił Książek.
Mlynkova jest już na scenie muzycznej 25 lat. Z okazji jubileuszu zorganizowała koncert w NOSPR-ze w Katowicach, podczas którego śpiewała wraz z Zespołem Pieśni i Tańca "Śląsk" oraz gośćmi. Kamery Dzień Dobry TVN towarzyszyły Halinie przed występem.
- Czuję się niesamowicie. To potężne coś, czego nie umiem na razie głową objąć. Nie mogę się doczekać, kiedy wyjdziemy na scenę, bo ja już jestem w blokach startowych. Czuję takie motyle w brzuchu niesamowite. I ja wiem, że to wszystko mija przy pierwszych krokach na scenę, a potem już jest tylko to, co powinno być, więc ja się bardzo cieszę na ten moment. Nie mogę się doczekać - podkreśliła artystka.
Halina Mlynkova - koncert w Dzień Dobry TVN
Na zakończenie programu Halina Mlynkova wystąpiła na scenie wraz z Zespołem Pieśni i Tańca "Śląsk".
Zobacz, jak Halina Mlynkova świętowała swój jubileusz w Dzień Dobry TVN.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Osobiste przesłanie w nowym utworze Haliny Mlynkovej. "Moje serce coraz bardziej za nim tęskni"
- Wspomina jedną z ostatnich rozmów z teściem Janem Nowickim. "Czym zasłużyłam, że mówił mi takie rzeczy"
- Przepis na świąteczne pierniczki Haliny Mlynkovej. Co jest jej tajnym składnikiem?
Autor: Justyna Piąsta
Reporter: Agata Zjawińska
Źródło zdjęcia głównego: Michał Woźniak/East News, prywatne archiwum Haliny Mlynkovej