Pan Lektor o życiu z samymi kobietami pod jednym dachem. "Dyktatury jajników nie da się uniknąć"

MW_20211206_05_77_lores
Lektor z Hotelu Paradise - jak wygląda?
Źródło wideo: Player.pl
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Znacie ten schemat, gdy mężczyzna, żyjąc w domu z żoną i córkami, robi wszystko to, czego zapragną jego dziewczyny? Temat "dyktatury jajników" poruszył w mediach społecznościowych Pan Lektor z Hotelu Paradise. Jak wygląda to w jego przypadku? Do czego podstępem zmusiły go najważniejsze kobiety jego życia?

Pan Lektor – życie z kobietami

Pan Lektor to postać dobrze znana widzom "Hotelu Paradise". Mężczyzna komentujący na bieżąco przebieg wydarzeń rozbawia do łez i trafnie podsumowuje niekiedy nierozważne zachowania bohaterów. Jego kultowe teksty, z odcinka na odcinek przechodziły do historii. W końcu mężczyzna ujawnił swoją tożsamość. Jak się okazuje, jest to Bartosz Łabęcki. Pochodzi z Wrocławia, ale na co dzień mieszka w stolicy. Jest nie tylko lektorem, ale i reżyserem oraz scenarzystą programu "Hotel Paradise".

Prywatnie jest mężem oraz ojcem dwóch córek. W domu posiada także zwierzyniec w postaci kotki, świnki morskiej oraz psa. Jak żyje mu się z samymi kobietami pod jednym dachem? O tym postanowił opowiedzieć w najnowszym filmiku na Instagramie. Jak przyznaje, z "dyktaturą jajników" nie ma sensu dyskutować.

Dyktatura jajników okiem Pana Lektora

Zaskakuje, trafnie komentuje rzeczywistość i porusza nawet najtrudniejsze wątki do rozmowy. Wszystko w zabawny i nieco kąśliwy sposób. Tym razem Pan Lektor nawiązał do mieszkania z samymi kobietami. Czy mężczyzna jest skazany na ich prośby i żądania? I tak, i nie.

- Na co dzień mieszkam z samymi kobietami, mam żonę, dwie córki, kotkę i świnkę morską, która też jest samiczką. Najgorsze jest to, że od wielu lat stanowię żywy poligon doświadczalny dla wszelkich socjotechnik, sztuczek i babskich manipulacji - powiedział.

Tak oto wiele lat temu moje dziewczyny wmówiły mi, że tak jak ja prasuje, tak nikt nie potrafi na świecie wyprasować. Uwierzyłem i niesiony na fali emocji i pochwał prasowałem, ile wlezie. Po tylu latach małpa by się nauczyła. Ja też się nauczyłem – rozpoczął lektor.

W dalszej części zachwalał swoje umiejętności i z żalem w głosie przyznał, że dał się wciągnąć w małą manipulację.

- Potrafię zaprasowywać pliski w spódniczkach, haftki i te wszystkie ciekawe obłości, które w babskich koszulach się znajdują. Po wielu latach, bez okazji w sumie, otrzymałem prezent – żelazko. I najgorsze jest to, że ja się naprawdę ucieszyłem. Dyktatury jajników nie da się uniknąć – podsumował.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch