Artystyczna przestrzeń Michała Kwiatkowskiego
Michał Kwiatkowski zasłynął we Francji w 2003 roku dzięki udziałowi w programie Star Academy, w którym zajął drugie miejsce. Dzisiaj z powodzeniem łączy karierę sceniczną i działalność pedagogiczną, prowadząc szkołę śpiewu i gry na pianinie. Wraz z jej rozwojem postanowił przenieść się z Paryża do Montreuil.
- W 2020 roku, gdy już tak na poważnie rozkręciła się moja szkoła, zacząłem mieć coraz więcej uczniów. Zaczęło mi być ciasno w mieszkaniu, w którym mieszkałem w 11 dzielnicy w Paryżu i potrzebowałem więcej przestrzeni. Zawsze mi się marzyło otwarcie małego studia nagrań, w którym mógłbym też nagrywać moje piosenki i przyjmować uczniów. Wszyscy mi mówili, że nowa hipsterska dzielnica w Montreuil jest bardzo interesująca. Przyjechałem, zakochałem się i zamieszkałem tutaj – powiedział Michał Kwiatkowski.
Muzyczna działalność Michała Kwiatkowskiego
Odwiedziliśmy Michała na próbie do kolejnego występu, który przygotowywał wraz z zaprzyjaźnionym reżyserem teatralnym.
- Gdy Michał siada przy pianinie, zawsze mówię, że nie było takiej próby, żebym nie był wzruszony, żeby nie chciało mi się płakać. U Michała jest coś wyjątkowego, prawdziwa głębia, która jest naprawdę rzadką zaletą. Chciałem opowiedzieć jego historię i podzielić się z publicznością, która oczywiście zna Michała ze Star Academy we Francji. Ale zależało mi na tym, by go poznała naprawdę. Zresztą ten spektakl mógłby się nazywać "naprawdę" – powiedział Eric Theobald, reżyser teatralny.
Domowe studio muzyczne Michała Kwiatkowskiego
Po zakończeniu prób Michał zaprosił nas do domu, gdzie znajduje się studio muzyczne. To właśnie w tym miejscu tworzy nowe piosenki, a także szkoli swoich uczniów. Udziela lekcji śpiewu i gry na pianinie. Prowadzi łącznie trzydziestu uczniów, głównie Francuzów.
- Michał jest wspaniałym nauczycielem. Jest zawsze pozytywny, zawsze będzie tutaj dla nas, zawsze tłumaczy wszystko. Jest bardzo cierpliwy – powiedziała jedna z uczennic.
W przerwach od pracy Michał zajmuje się swoim wiernym towarzyszem, pieskiem o imieniu Weefy. Na pytanie, jak żyje mu się we Francji, odpowiedział:
- Bilans jest rewelacyjny. Jest w sumie lepiej, niż sobie wymarzyłem. A wymarzyłem sobie dużo, dlatego, że byłem wielkim marzycielem. Tak, 23 lata. Czuję się tak samo Polakiem, jak i Francuzem.
Jak przyznał, obecnie stara się o podwójne obywatelstwo, a także pracuje nad kolejną, siódmą płytą.
- We Francji czuję się jak w domu. Dlatego, że tutaj mam te punkty zaczepienia jako dorosły człowiek. Dlatego, że tutaj miałem moje pierwsze mieszkanie. Kupiłem pierwsze garnki, zakochałem się. Takie rzeczy, których nie przeżyłem jako dorosły człowiek w Polsce, dlatego, że wyjechałem, gdy miałem 18 lat. Więc chociażby ze względu na to, muszę powiedzieć, że moim domem jest Francja – podsumował.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Trzeci ślub kosztował Dorotę Szelągowską 65 zł. "Nikomu o tym nie powiedziałam, nawet mamie"
- "Jestem wzruszona i brakuje mi słów". Anna Skura pokazała prezent urodzinowy od ukochanego
- Sylwia Bomba rozstała się z partnerem. Jak zareagowała na to jej córka? "Mądre dziecko"
Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Piotr Czarzasty
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN