Gwiazdy

"Listy do M. 4". Aktorzy zdradzają, co wydarzy się w filmie. "Trochę tam jest barejowskiego poczucia humoru"

Gwiazdy


Fani długo czekali na premierę filmu "Listy do M. 4". Od 1 lutego kontynuację świątecznego hitu można oglądać na platformie Player. Gwiazdy produkcji zdradziły nam, czego możemy się spodziewać. Nie ma mowy o nudzie.

"Listy do M. 4" - Wojciech Malajkat o nowej części

Premiera filmu "Listy do M. 4" była pierwotnie zaplanowana na listopad ubiegłego roku. Z uwagi na obostrzenia sanitarne i zamknięcie kin, fani serii musieli dłużej poczekać na spotkanie ze swoimi ulubionymi bohaterami. "Listy do M. 4" można oglądać od 1 lutego na platformie Player. Z okazji premiery studio Dzień Dobry TVN odwiedził Wojciech Malajkat.

Aktor od 10 lat, czyli od początku "Listów do M.", wciela się w Wojtka. Jak dotąd scenarzyści nie oszczędzali jego postaci.

- Zamiast mu się polepszać, to mu się pogarsza, ale proszę się nie bać, nie będzie aż tak strasznie. Będzie wzruszająco, jak zwykle, bo on z tego słynie - zapowiada Malajkat.

W czwartej części świątecznego hitu losy Wojtka zaczną coraz ciaśniej splatać się z graną przez Izę Kunę Agatą.

Ekipa "Listów do M." powtarza się przy każdej kolejnej części. Wojciech Malajkat nie ukrywa, że to ułatwia współpracę.

- Taka atmosfera sprzyja temu, żeby potem oddać się tylko pracy i temu, co mamy grać. Nie musimy sobie nawzajem tłumaczyć różnych rzeczy. Wszystko umiemy. To jest fajne - mówi.

Agnieszka Dygant i Rafał Zawierucha o filmie "Listy Do M. 4"

W czwartej części "Listów do M." nie zabraknie Agnieszki Dygant i Piotra Adamczyka, czyli filmowych Kariny i Szczepana. Ta para spokojnie mogłaby się ubiegać o tytuł najbardziej wybuchowego małżeństwa w polskim kinie. Jak zdradza aktorka, w tej kwestii wszystko zostaje po staremu.

- Nasi bohaterowie pozostają tacy, jacy są, a dodatkowo dziecko, które urodziło się w poprzedniej części, urosło, ma cztery lata i też przysparza pewnych przygód. Oprócz tego Szczepan zaginął i trzeba go odszukać. Trochę tam jest barejowskiego poczucia humoru - streszcza Dygant.

W "Listach do M. 4" do obsady dołączył Rafał Zawierucha. Aktor zagrał Stefana.

- Nerd totalnie, więc z kolei przeciwieństwo do mnie, mimo że mam pewne cechy komputerowca. Ja lubię ludzi, a on odwrotnie. On siedzi w domu, nic go nie interesuje, wychodzi tylko po mrożoną pizzę, którą odmraża w piekarniku, jak sobie przypomni. Aż tu nagle, ktoś przychodzi z prezentem, który nie jest jego i się zaczyna jak u Hitchcocka - mówi.

Gotowi na seans? "Listy do M. 4" zobaczysz tylko na Player!

"Listy do M. 4" – Agnieszka Dygant i Rafał Zawierucha w Dzień Dobry TVN. Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Autor: Mateusz Łysiak

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości