Gwiazdy

Żona muzyka oburzona zachowaniem innych rodziców: "Wytłumacz dziecku, że tak się nie robi"

Gwiazdy

Autor:
Adam
Barabasz
Katarzyna i Paweł Golcowie
Andras Szilagyi/MWMEDIAKatarzyna Golec oburzona zachowaniem rodziców

Katarzyna Golec, żona Pawła znanego z rodzinnego zespołu Golec uOriekstra, postanowiła w Międzynarodowy Dzień Teatru obejrzeć przedstawienie. Niestety nie wszystko potoczyło się tak, jak sobie to wyobrażała. W ten sposób wizyta w miejscu kultury stała się zalążkiem dyskusji o jej braku.

Zachowania dzieci w miejscach publicznych

Dzieci w teatrze, kinie, czy restauracji to temat rzeka, której nurt może na wiele godzin porwać strony broniące dwóch sprzecznych racji. Prawda jest jednak bardzo prosta - jeśli rodzice chcą, by ich pociechy były obyte z rozmaitymi sytuacjami, to powinni zadbać, by pierwsze zderzenia z życiem kulturalnym nie obfitowały w ofiary. Zwłaszcza te postronne. Katarzyna Golec ze smutkiem zauważyła, że niestety zachowanie rodziców pozostawia wiele do życzenia. Swoje wrażenia z wizyty w teatrze opisała na instagramowym profilu.

Zabawy z dziećmi

Kreatywne zabawy dla dzieci
Kreatywne zabawy dla dzieciDzień Dobry TVN
wideo 2/5

- W teatrze lalek obserwowałam dzieci, ale przede wszystkim rodziców... - napisała. - Strasznie to smutne jak mała jest świadomość... Teatr to nie kino!!! To nie plac zabaw. Nie wierzę, że 5-, 6-, 7-letnie dziecko nie jest w stanie wytrzymać bez picia i jedzenia 40 minut... Jeśli tak jest, to nie jest jeszcze gotowe na wyjście do teatru. Nie wierzę, że rodzic nie może wytrzymać 40 minut bez sprawdzania non stop telefonu komórkowego. Jeśli tak, to nie jest gotowy na bycie w teatrze - skomentowała ostro.

Dzieci w teatrze

Pod postem momentalnie pojawiły się komentarze osób podzielających zdanie jego autorki. - "Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja nie mogę tego znieść. Podawanie kanapek, kopanie w fotel i zero reakcji rodziców nawet po zwróceniu uwagi, telefony, gadanie... Jakiś horror", "Trzeba o tym pisać i mówić choć pewnie osoby o których mowa tego nie czytają", "Niestety tak chowamy, bo tak jesteśmy wychowani" - pisali oburzeni obserwatorzy. Katarzyna Golec zwróciła również uwagę na ważny problem. - Rozumiem, że 4-letnie dziecko nie da rady skupić swojej uwagi na przedstawieniu, które skierowane jest do dzieci od lat 7. Rodzice, czytajcie opisy przedstawień... nie bez powodu jest tam wyraźnie zaznaczone dla kogo jest dany spektakl - podkreśliła. - Nie spóźniajcie się... wchodzenie po 15 minutach trwania spektaklu rozprasza zarówno aktorów, jak i widzów - dodała.

Zaapelowała również do rodziców, że choć dzieci nie muszą wiedzieć, co jest niestosownym zachowaniem, to rolą ich opiekunów jest wyjaśnienie, co wypada, a czego nie robić.

- Jeśli twoje dziecko przez całe przedstawienie kopie fotel dziecka siedzącego przed nim, to ty jako świadomy dorosły człowiek możesz mu wytłumaczyć, że tak się nie robi - zaznaczyła. - Miejmy w sobie więcej empatii, uważności na małego człowieka-widza... Pomyśl, że jak siedzisz w 3 rzędzie i masz 180 cm wzrostu i dodatkowo weźmiesz swoje dziecko na ręce, to możesz zasłaniać jakiemuś krasnoludkowi za tobą wszystko - dodała.

Zdradziła również, że sama była zawodowo związana z teatrem lalek i cieszy się, że może swoją pasją zarażać córki. Do obcowania z kulturą zachęciła również obserwatorów. - Pokazujmy dzieciom sztukę, jest tyle fantastycznych spektakli, koncertów, wystaw - wyliczała. - To niesamowicie uwrażliwia, rozwija wyobraźnię i pokazuje inny wymiar życia. Naprawdę - podsumowała.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie.  Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Adam Barabasz

Źródło zdjęcia głównego:  Andras Szilagyi/MWMEDIA

Pozostałe wiadomości