Gwiazdy

Ewa Chodakowska została źle potraktowana na lotnisku przez inną kobietę. "Wstyd!"

Gwiazdy

Autor:
Berenika
Olesińska
Źródło:
Instagram
Ewa Chodakowska

Ewa Chodakowska ubolewa nad brakiem solidarności kobiet. Na lotnisku w Atenach, mimo próśb, nie została przepuszczona z kilogramowym nadbagażem. Powód był absurdalny - trenerka "nie spodobała się" odprawiającej ją pracownicy.

Ewa Chodakowska źle potraktowana na lotnisku

Solidarność jajników to jedynie pięknie brzmiący frazes i mit? Sytuacja, która przydarzyła się Ewie Chodakowskiej, mogłaby potwierdzić te przypuszczenia, choć problemem nie jest wyłącznie bezpodstawna niechęć kobiety do innej kobiety, a po prostu niechęć człowieka do drugiego człowieka.

Trenerka fitness wracała do Warszawy ze słonecznej Grecji. Na lotnisku w Atenach dowiedziała się, że waga jej walizki przekracza limit o jeden kilogram. Została więc poproszona o przepakowanie nadbagażu do torby podręcznej. Trenerka liczyła na łaskawość pracowników obiektu i zapytała odprawiającą ją młodą kobietę, czy nie mogłaby "przymknąć oko" na tę drobną nieścisłość w liczbach. W odpowiedzi usłyszała odmowę - do tamtej pory miłą i uzasadnioną, jednak po chwili zmierzyła się z nieprzyjemną oceną.

- Obok, przy kolejnym check-in siedzi mężczyzna i zwraca się do tej dziewczyny po grecku: "No weź, nie mogłaś jej puścić z tym jednym kilogramem?". Na co dziewczyna odpowiada po grecku: "Nie! Bo ona mi się nie podoba" - relacjonuje na Instagramie Chodakowska.

Podróże samolotem i nie tylko 

Słuchają się jej samoloty
Słuchają się jej samolotyDzień Dobry TVN
wideo 2/6

Trenerka, ku zdziwieniu pracownicy lotniska, zna język grecki i posługuje się nim na co dzień, dlatego też rozumiała całą konwersację. Nie odebrała sobie przyjemności, by dać młodej kobiecie reprymendę.

- Zastygam na chwilę. Przekładam 1 kg do torby podręcznej. Prostuje się i patrząc dziewczynie w oczy, mówię: "Każesz mi przełożyć 1 kg nadbagażu, bo Ci się nie podobam? To jest Twój argument? W XXI wieku, kiedy kobiety walczą na całym świecie o prawa, gdzie trąbi się o słuszności ruchów wspierających kobiety, Ty mnie tak poniżasz? Wstyd! Wstydź się". Ta wręcza mi bilet bez słowa. Już bez kontaktu wzrokowego - czytamy w poście influencerki.

Ewa Chodakowska o solidarności kobiet

Nieprzyjemna sytuacja na lotnisku utwierdziła Ewę Chodakowską w przekonaniu, że kobieca solidarność nie istnieje. Trenerka zwróciła uwagę na to, że walka o prawa kobiet nie przyniesie rezultatu dopóty, dopóki panie nie przestaną toczyć bitew między sobą.

- Przyszło mi dziś zapłakać nad nami - kobietami. Nie piszę tego, żeby się nad sobą użalać. Nie szukam pocieszenia. Pragnę jedynie naświetlić problem, z jakim przyszło nam, kobietom, mierzyć się w dzisiejszych czasach. Walczymy o swoje prawa. I nie wygramy, jeśli wciąż będziemy walczyć między sobą - zaznaczyła w social mediach.

Zobacz także:

Autor:Berenika Olesińska

Źródło: Instagram

Źródło zdjęcia głównego: Fot. Paweł Wodzyński/DDTVN/East News

Pozostałe wiadomości