samolot

    samolot

    Szacuje się, że jedna na cztery osoby boi się latać samolotem. Jedni już na samą myśl o rejsie wpadają w panikę, inni - przez całą podróż nerwowo zaciskają pięści. Dlatego w Dzień Dobry Wakacje zapytaliśmy pilota, Dominika Pundę, czy faktycznie jest się czego obawiać.

    Stewardessy w większości linii lotniczych wyglądają podobnie. Ich znakiem charakterystycznym są spódnice, buty na obcasie, dopasowane marynarki, koszule z rozpiętym guzikiem i chustki zawiązane pod szyją. Okazuje się jednak, że część z nich ma dość takich stylizacji. Z tego powodu jeden z podniebnych przewoźników zdecydował się na odmianę ich wizerunku. To początek wielkich zmian.

    Strach przed lataniem może przyjmować różne formy – często jest to obawa przed nagłą awarią, niewykrytą usterką czy złą pogodą, która może wpłynąć na przebieg lotu. Lęk ten dotyczy wielu osób, choć znaczna większość z nich nigdy nie miała do czynienia z wyżej wymienionymi doświadczeniami. Nazwa, która określa strach przed lataniem, to awiofobia. W skrajnych przypadkach może doprowadzić do całkowitej rezygnacji z podróży samolotami lub ogromnego stresu w sytuacji, gdy lot jednak okaże się konieczny.

    Do wtorku 10 listopada br. obowiązuje zakaz wykonywania międzynarodowych lotów cywilnych do 34 państw. Tak zakłada rozporządzenie Rady Ministrów, które właśnie weszło w życie. Lista obejmuje m.in. Stany Zjednoczone, Czarnogórę i Izrael. Nie ma na niej krajów z Unii Europejskiej, a także Rosji i Ukrainy.

    O dwa tygodnie rząd przedłużył zakaz lotów w międzynarodowym ruchu lotniczym. Dotyczy on 29 państw. Na liście nie ma m.in. krajów Unii Europejskiej, Strefy Schengen oraz Ukrainy. Zakaz zacznie obowiązywać od środy 14 października.

    Francja wprowadziła rozwiązania gwarantujące, że do samolotów będą wpuszczane wyłącznie osoby z ujemnym wynikiem testu na koronawirusa. W związku z tym zakaz połączeń lotniczych z tym krajem został zniesiony. Tak wynika z informacji MSZ.

    Lot z Gdańska do Kalamaty w Grecji został wstrzymany. Powód? Jedna z obecnych na pokładzie kobiet przyznała, że ma koronawirusa. Pozostali pasażerowie - około 100 osób - po wypełnieniu kart lokalizacyjnych musieli wrócić do domów.