Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
- Nagranie przedstawiające rodziców podróżujących samolotem z trójką małych dzieci wzbudziło duże emocje w internecie.
- Zdecydowana większość internautów krytykowała rodziców za filmowanie pasażerów i publikowanie materiału.
- Najbardziej rozsierdził komentujących fakt, że podróż samolotem przyrównana została do odnowy w SPA.
Nagranie rodziców z dziećmi w samolocie rozgrzało internet
Na nagraniu widać parę rodziców siedzących w rzędzie przy grodzi, którzy próbują zapanować nad trójką maluchów – niemowlętami i małymi dziećmi. Panuje kompletny chaos, a sytuacja wygląda dość rozpaczliwie. Kamera przesuwa się następnie na osoby siedzące za nimi – mają opaski na oczach, słuchawki na uszach i poduszki podróżne, sprawiając wrażenie całkowicie zrelaksowanych lub pogrążonych we śnie. Podpis pod filmem brzmi:
"To w tym momencie lotu zaczęliśmy kwestionować nasze życiowe wybory.. Podróż z trójką [dzieci - przyp. red.] poniżej 3 [lat - przyp. red.]: 10/10 do budowania charakteru. W tym czasie rząd 18 ma drzemkę swojego ŻYCIA."
Chociaż podpis do rolki można odebrać dwojako, to w komentarzach pod nią widać, że internauci nie odebrali jej jako żartobliwej. Największe zarzuty mają nie do dzieci, ale do ich opiekunów.
Internauci wściekli - samolot to nie SPA
Na samym wideo dodany jest nieco inny podpis, niż pod nią:
"POV [z punktu widzenia - przyp. red.] Walczysz o życie z trójką [dzieci - przyp. red.] poniżej 3... [lat - przyp red.], a ludzie za tobą są na odnowie w SPA"
To właśnie ten podpis najbardziej rozsierdził komentujących, zwłaszcza, że jedno z dzieci wyraźnie przechodzi przez trudne emocje, a mama próbuje je uspokoić. W tym czasie tata trzyma najmłodsze z dzieci na rękach i filmuje otoczenie, również innych pasażerów, którzy, jak zwracają uwagę komentujący, nie zgodzili się na nagrywanie: "Nagrywanie tych pasażerów jest po prostu złe".
- Hej kochanie, nagrajmy filmik jak nasze dziecko przechodzi załamanie, żeby mieć treści do naszego "influencerskiego stylu życia" - pada w komentarzach złośliwy przytyk.
- Uwielbiam, że tata nagrywa obcych, zamiast podnieść dziecko z podłogi - dodał ktoś inny.
- Współczuję ludziom wokół ciebie - pisze internautka w komentarzach.
Wiele osób odniosło się też do kwestii "odnowy w SPA", pisząc, że ludzie po prostu próbują się odciąć od tego, co się dzieje i nie słyszeć płaczu dzieci. Pojawiły się też propozycje przedziałów dla rodzin, które mogą nie być złym pomysłem, nawet jeśli miały być jedynie złośliwym komentarzem.
Reakcja pasażerów na płaczące dzieci
Opaski na oczy i słuchawki mogą wydawać się drobiazgami, ale w rzeczywistości pełnią ważną funkcję – pomagają radzić sobie z trudami podróży. Lot samolotem to doświadczenie wymagające, bo wszyscy pasażerowie dzielą ograniczoną przestrzeń i pewien poziom dyskomfortu, dlatego każdy przygotowuje się i stara się zachować spokój, by przetrwać tę sytuację.
Osoby siedzące w rzędzie 18. nie komentowały ani nie reagowały – zachowały się w sposób taktowny, rozsądny i empatyczny, po prostu zajmując się sobą.
Druga strona medalu - podróże samolotem z dziećmi
Każdy, kto kupuje bilet, ma prawo korzystać z publicznych linii lotniczych – niezależnie od wieku, wyglądu, koloru skóry czy przynależności do jakiejkolwiek grupy. Kupując miejsce w samolocie, akceptujemy wspólne podróżowanie z innymi ludźmi. Tak właśnie funkcjonuje transport publiczny – a w szerszym sensie, tak działa społeczeństwo.
Warto jednak też zwrócić uwagę właśnie na drugą stronę medalu - rodzice rzadko wsiadają do samolotu zupełnie bez obaw i beztrosko zajmują miejsca. Wielu z nich martwi się i przejmuje, aby nie być uciążliwym dla innych i za wszelką cenę stara się uciszyć płaczącego malucha. Nie tylko inni pasażerowie są zmęczeni, ale również rodzice. A to oznacza, że atmosfera robi się podwójnie napięta.
W takich sytuacjach warto wykrzesać z siebie odrobinę empatii i albo zająć się sobą, jak pasażerowie z nagrania, albo zaoferować pomoc w uspokojeniu dziecka. Odwrócenie jego uwagi może pomóc powstrzymać płacz. Pamiętajmy przecież, że nie tylko rodzice wychowują dzieci na odpowiedzialnych i świadomych dorosłych, ale przyczynia się do tego całe otoczenie.
Zobacz także:
- Brudne dziecko to zdrowe dziecko? "Za bardzo żyliśmy w sterylności"
- Koniec ery "helikopterowych rodziców"? Teraz do gry wkraczają "mamy beta". Co to oznacza?
- Kamila Kamińska karmi piersią 5-letnią córkę: "Widzę, że z jej strony jest duża potrzeba"