Alarm na Lotnisku Chopina w Warszawie. Interwencja Straży Granicznej

Alarm na Lotnisku Chopina w Warszawie
Alarm na Lotnisku Chopina w Warszawie
Źródło zdj. gł.: NurPhoto/Getty Images
Na Lotnisku Chopina w Warszawie doszło do poważnego incydentu związanego z błędem obsługi naziemnej. Pasażerowie przylatujący z Antalyi trafili do terminala bez przejścia obowiązkowej kontroli paszportowej. Sytuacja wymusiła natychmiastową interwencję Straży Granicznej i czasowe zatrzymanie podróżnych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

DD_20240817_Lotnisko_rep_REP_napisy
Lotnisko Chopina od kulis - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kluczowe fakty:
  • Pasażerowie z Antalyi weszli do terminala bez kontroli paszportowej
  • Błąd obsługi naziemnej doprowadził do naruszenia procedur bezpieczeństwa
  • Interweniowało ponad 30 funkcjonariuszy Straży Granicznej

Błąd procedur na Lotnisku Chopina w Warszawie. Pasażerowie bez odprawy granicznej

Na warszawskim lotnisku doszło do poważnego naruszenia procedur granicznych po przylocie samolotu z Antalyi. Jak wynika z informacji przytoczonych przez TVN24, sytuacja rozpoczęła się jeszcze na płycie lotniska i szybko doprowadziła do chaosu organizacyjnego w terminalu.

"Samolot należący do linii SunExpress wylądował w Warszawie w piątek o godzinie 7:50. Po opuszczeniu pokładu pasażerowie zostali przetransportowani autobusem do terminala przylotów. Tam jednak nie przeprowadzono obowiązkowej kontroli paszportowej" - informuje TVN24.

W wyniku błędu obsługi naziemnej pasażerowie zostali wpuszczeni do części terminala przeznaczonej dla podróżnych w strefie Schengen, bez wymaganej weryfikacji dokumentów. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, a osoby nieświadomie rozeszły się po hali przylotów.

Interwencja Straży Granicznej na Chopinie i przywrócenie kontroli bezpieczeństwa

Po wykryciu nieprawidłowości służby lotniskowe natychmiast podjęły działania, aby zatrzymać pasażerów i uniemożliwić im opuszczenie strefy bez kontroli. Do akcji skierowano również Straż Graniczną, która przejęła dalsze postępowanie.

"Wówczas podjęto działania mające na celu opanowanie sytuacji - osoby te zostały zatrzymane i poproszone o pozostanie na miejscu do czasu przybycia odpowiednich służb" - podało TVN24.

Przy udziale ponad 30 funkcjonariuszy Straży Granicznej, pasażerowie zostali skierowani do przeprowadzenia wymaganej odprawy paszportowej - Piotr Rudzki, rzecznik lotniska/

Wskazał również, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia był błąd obsługi naziemnej. Z kolei Straż Graniczna podkreśliła, że problem wynikał z nieprawidłowego rozdzielenia pasażerów.

- Przyczyną zdarzenia był błąd po stronie obsługi naziemnej - podał Piotr Rudzki.

- Incydent wynikał z niewłaściwego rozdzielenia pasażerów przylatujących ze strefy Schengen i spoza niej -komentowała Dagmara Bielec, rzecznik Prasowy Komendanta. Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. 

Ostatecznie wszystkie osoby zostały poddane wymaganej kontroli paszportowej, a sytuację udało się opanować. Sprawa pozostaje w dalszym postępowaniu służb granicznych.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Oskar Netkowski