Gwiazdy

Agata Młynarska o sytuacji "zagrożenia" na lotnisku. "Krzyki, pogróżki na nic się zdały"

Gwiazdy

Autor:
Oskar
Netkowski
Agata Młynarska

Agata Młynarska często w mediach społecznościowych relacjonuje to, co dzieje się w jej życiu. Dziennikarka nie unika także trudnych tematów i chętnie się z nimi mierzy. Tym razem opowiedziała o wyjątkowo absurdalnym zdarzeniu na Lotnisku Chopina w Warszawie.

Agata Młynarska - historia kariery

Pochodząca z artystycznej rodziny Agata Młynarska cieszy się niesłabnącą popularnością wśród telewidzów i internautów. Aktywność medialną rozpoczęła w 1978 roku. Dziennikarka często podkreśla, że jej droga do szczęścia nie była łatwa.

W roku 1980 Agata Młynarska została aktorką. Widzowie mogli podziwiać ją wówczas w najpopularniejszych polskich serialach. Od 1990 pracuje jako dziennikarka radiowa i telewizyjna. Karierę rozpoczęła w TVP 2. Później z Jurkiem Owsiakiem współprowadziła program "Róbta co chceta" i Finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W 2006 roku przeszła do Telewizji Polsat, aby zostać szefową zespołu Nowych Projektów.

Od 2016 roku, aż do dnia dzisiejszego jest związana z Discovery Networks, a od momentu przejęciu przez Discovery Networks Grupy TVN także prezenterką programów dla kanałów z Grupy TVN.

Agata Młynarska - rodzina

Gwiazda córką Wojciecha Młynarskiego i Adrianny Godlewskiej. Ma siostrę Paulinę, także dziennikarkę i prezenterkę radiowo-telewizyjną oraz brata Jana na co dzień wokalistę i w latach 2018-2020 dziennikarza związanego z Programem Trzecim Polskiego Radia oraz Radia Nowy Świat.

Agata Młynarska odnalazła szczęście u boku trzeciego męża - prawnika Piotra Schmidta. Para pobrała się podczas skromnej uroczystości w marcu 2014 roku.

Agata Młynarska o incydencie na lotnisku

Agata Młynarska wyleciała ostatnio do Hiszpanii. W sieci mogliśmy oglądać bajeczne zdjęcia, które zamieszczała z tego zakątka Europy. Niestety, powrót do kraju był mniej kolorowy. Przeczytajcie historię dziennikarki.

- Rzeczywistość rodem z Mrożka! Pod głośnikiem, z którego płyną zalecenia o dystansie i zagrożeniach epidemiologicznych. Lotnisko Chopina zagoniło wszystkich pasażerów z różnych destynacji i postanowiło wpuszczać po jednej osobie. Krzyki, pogróżki na nic się zdały. Została stworzona sytuacja zagrożenia, zwłaszcza, że maski u niektórych pasażerów są pojęciem względnym i krążą luźno po różnych częściach twarzoczaszki. Dzwonimy na Lotnisko - nie wiedzą nic o tym, mówią, że to sprawa straży. Pytamy Straży, mówi, że to nie ich wina! Ot i prawda o zarządzaniu kryzysowym. A na koniec i tak mnie nikt nie sprawdzał i o żaden kod qr nie pytał - czytamy we wpisie.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Czym się kierować - sercem czy rozumem? Agata Młynarska odpowiada

Autor:Oskar Netkowski

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości