Gorące tematy

Jak wygląda edukacja w Szwecji? Zajęcia w lesie i w warsztacie

Gorące tematy

Autor:
Maria
Czarniecka
Jak wygląda edukacja w Szwecji?

Zajęcia z dziergania i matematyka w lesie - szwedzka oświata od polskiej różni się diametralnie. Dzieci do szkoły idą wcześniej i zamiast siedzieć w szkolnych ławkach, uczą się w praktyce. Okazuje się, że angielski da się połączyć ze spacerem, a widok siedmiolatka z wiertarką w dłoni wcale tak bardzo Szwedów nie dziwi. Dziennikarce Joannie Biszewskiej wystarczyły cztery dni, by dowiedzieć się, co naprawdę liczy się w szwedzkiej szkole. O swoich obserwacjach opowiedziała w sobotnim wydaniu Dzień Dobry TVN.

Jak wygląda szkoła w Szwecji? Nietypowe przedmioty szkolne

Naukę w 9-klasowej szwedzkiej szkole podstawowej zaczynają 6-latki. Edukacja to nie tylko standardowe przedmioty, jak matematyka, czy język ojczysty, ale także praktyczne lekcje jak stolarstwo, dzierganie czy gotowanie. Ponadto jeden dzień w tygodniu dzieci spędzają w terenie i, choć tego dnia nie rozkładają przed sobą podręczników i zeszytów, mają zajęcia z matematyki czy z angielskiego.

- Szwedzka szkoła kładzie bardzo duży nacisk na praktyczne uczenie się - powiedziała dziennikarka Joanna Biszewska, która przyjrzała się skandynawskiej oświacie. - Nikt nie boi się, że dziecko pracuje z imadłem, że 7-latek pracuje z wiertarką. Dzieciom pozwala się doświadczać, dotykać, odnajdować talenty - zauważyła.

W Szwecji nie ma też ocen cząstkowych. - Nauczyciele znają swoich uczniów i panuje założenie, że nie trzeba stawiać stopni, żeby wiedzieć, jakie dziecko ma umiejętności - mówiła Biszewska.

Szkoła

Uczniowie o zmianach w edukacji
Uczniowie o zmianach w edukacjiDzień Dobry TVN
wideo 2/5

Jak wygląda skandynawska szkoła? Łączenie przedmiotów i indywidualne podejście do ucznia

WF i matematyka? Choć z pozoru wydaje się to niemożliwe, oba przedmioty da się połączyć. Joanna Biszewska opowiedziała w studiu Dzień Dobry TVN, że właśnie takich zajęć była świadkiem: - Dzieci biegały po wyznaczonych przez nauczycieli szlakach. Nauczyciele wiedzieli jakie odległości przebiegli uczniowie. Później wszyscy usiedli razem i omówili jednostki długości (...) przy okazji poznając też skalę na mapie - opowiadała.

Łączenie przedmiotów, szczególnie we wcześniejszych klasach, zdaniem Szwedów, bardziej pomoże zrozumieć potrzeby ucznia. Matematyki i fizyki uczy ten sam nauczyciel, bo jeśli dziecko nie zrozumie czegoś z jednego z tych przedmiotów, najprawdopodobniej będzie miało również problemy ze zrozumieniem z tego drugiego.

- W Szwecji zakłada się, że każde dziecko ma inne predyspozycje i inne umiejętności(...). Chodzi o to, by w każdym dziecku znaleźć potencjał, możliwości rozwoju, coś, z czego później skorzystają z tego w dorosłości - mówiła Joanna Biszewska.

Zobacz też:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Maria Czarniecka

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości