Newsy

Zamieszkała z mężem w masajskiej wiosce. "Jesteśmy razem, ale było bardzo trudno"

"Zamieszkała z Masajami w tanzańskim buszu"

Newsy

Zamieszkała z mężem w masajskiej wiosce. "Jesteśmy razem, ale było bardzo trudno"

"Zamieszkała z Masajami w tanzańskim buszu"

Stephanie Fuchs najpierw zakochała się w Afryce, a następnie w swoim mężu Masaju. Mimo znaczących różnic kulturowych para od 10 lat mieszka razem w wiosce w Tanzanii. Jak wygląda ich życie codzienne? 

Europejka w tanzańskim buszu

Jest wiele sposobów na to, żeby żyć blisko natury. Stephanie Fuchs wybrała niecodzienną drogę. Niemka zamieszkała w masajskiej wiosce w Tanzanii. Jej afrykańskie życie rozpoczęło się od wolontariatu w Tanzanii. Po roku poznała swojego męża. Mężczyzna pracował jako ochroniarz na wyspie, na której działa organizacja Stephanie.

- Kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy, pomyślałam, że jest bardzo piękny. On zainteresował się mną dzień później - wspomina.

Sokoine Kuyatei przyznaje, że po 10 latach jego żona jest już "trochę Masajką".

- Zaadaptowała się do naszej kultury - dodaje.

Różnice kulturowe w masajskiej wiosce

Po roku znajomości Stephanie Fuchs postanowiła zamieszkać razem z ukochanym w jego rodzinnej wiosce. Wiedziała, że tylko tak będą mogli być razem. Początki były dla niej bardzo trudne. Wychowana w Niemczech Europejka musiała zmierzyć się z obcą kulturą i niezrozumiałymi zwyczajami. Najtrudniej przyszło jej zaakceptowanie podziału zadań przez wzgląd na płcie.

- Kobiety robią to, a mężczyźni tamto i jest to niezmienne. Masajowie nie chodzą na randki, nie przeżywają romantycznej miłości. Często czułam się bardzo samotna, bo mój mąż spełniał całe dnie z mężczyznami, na przykład zajmując się bydłem, a ja siedziałam w domu z innymi kobietami. Nie rozumiałam języka, bo Masajowie mówią w swoim dialekcie, a ja znałam tylko suahili - mówi Fuchs.

Trudnym momentem było też przyjście na świat syna Stephanie i Sokoine. Wtedy Europejka musiała w pełni przyjąć kulturę męża.

- Mężczyźni, zwłaszcza przez pierwsze trzy miesiące po porodzie, w ogóle nie zajmują się dziećmi. (...) Przez pierwsze trzy miesiące mój mąż mieszkał więc poza domem, a do mnie wprowadziła się teściowa. Przetrwaliśmy to i wciąż jesteśmy razem, ale było bardzo trudno - przyznaje.

Czym na co dzień zajmuje się Stephanie Fuchs w masajskiej wiosce? Tego dowiesz się z materiału wideo.

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Reporter: Katarzyna Jaroszyńska
Co sądzisz o tym artykule?
76
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0