Helena Englert wprost o pieniądzach rodziców. "Pomagali mi finansowo tylko raz"

Helena Englert wprost o pieniądzach rodziców. "Pomagali mi finansowo tylko raz"
Helena Englert wprost o pieniądzach rodziców. "Pomagali mi finansowo tylko raz"
Źródło: PIOTR ADRZEJCZAK/MWMEDIA WARSZAWA
Helena Englert, córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, znów znalazła się w centrum medialnego zainteresowania. Wszystko za sprawą premiery jej albumu, będącego spełnieniem artystycznych marzeń 25-latki. Choć młoda gwiazda ma na swoim koncie coraz więcej sukcesów, wciąż mierzy się z zarzutami o budowanie sukcesu dzięki znanemu nazwisku. W jednej z najnowszych rozmów aktorka i piosenkarka odniosła się do stawianych jej zarzutów. Jak odpowiedziała internautom?
Artykuł w skrócie:
  • Helena Englert, córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, jest związana z aktorstwem od wczesnego dzieciństwa. Artystka rozwija także swoją muzyczną karierę, tworząc pod pseudonimem HELA.
  • Gwiazda, posądzana przez internautów o nepotyzm, stanowczo odpiera zarzuty o korzystanie z pieniędzy znanych rodziców.
  • Jak podkreśliła 25-latka w podcaście "Imponderabilia", na własne utrzymanie zaczęła zarabiać już w wieku 15 lat, dzięki roli w jednym z polskich seriali.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Top Model 13, odcinek 4.
"Top Model" - Helena Englert rozpłakała się na wizji
Źródło: TVN

Helena Englert nie znika z medialnych nagłówków

Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny rozpoczęła swoją przygodę z aktorstwem bardzo wcześnie - pierwszą rolę zagrała już jako dwulatka w filmie "Superprodukcja", wzbudzając zainteresowanie reżyserów i krytyków filmowych. Prawdziwym przełomem w jej karierze okazała się jednak rola Angeli w serialu "Barwy szczęścia", w który Helena Englert była zaangażowana w latach 2016-2018.

W 2025 r. młoda artystka postanowiła zrealizować także swoje muzyczne marzenia. 25-latka zadebiutowała wówczas na rynku muzycznym jako HELA, wydając singiel "Pani domu". Wraz ze wzrostem popularności Heleny Englert w sieci zaczęły jednak pojawiać się także negatywne komentarze, sugerujące, że jej sukces jest efektem znanego nazwiska i rodzinnych koneksji. Gwiazda odniosła się do zarzutów internautów w podcaście "Imponderabilia", prowadzonym przez Karola Paciorka na platformie YouTube.

Helena Engert szczerze o pożyczaniu pieniędzy od rodziców

Jak przyznała aktorka i wokalistka we wspomnianym wywiadzie, tylko raz w życiu skorzystała z pomocy finansowej rodziców.

- Rzeczywiście, rodzice pomagali mi raz finansowo tylko, jak mieszkałam w Stanach - podkreśliła.

Helena Englert dodała przy tym, że owe wsparcie miało charakter symboliczny.

- No i wtedy było tak, że miałam tam moje pieniądze zarobione w złotówkach, tam się wydawało w dolarach, no i jakby dostawałam od nich jakieś kieszonkowe - takie, które i tak mi na nic nie starczało, więc ja i tak z tego, co zarobiłam wcześniej, to sobie dokładałam. A potem to już się chyba sama utrzymywałam - wyjaśniła.

Gwiazda zaznaczyła również, że nigdy nie pożyczała pieniędzy z "rodzinnego banku".

- Pewnie, że chciałabym mieć dużo pieniędzy, a ponieważ, wbrew pozorom, nie pożyczam ich z miejsc, z których mogłabym… Z banku "Dom" nie pożyczam pieniędzy i nigdy nie pożyczałam. Moja pierwsza robota była w serialu "Barwy Szczęścia". To było tak, że zapisałam się do agencji i był casting do "Barw Szczęścia". Nagrałam się, potem były zdjęcia próbne na miejscu i "nara". Jak masz 15 lat i zarabiasz jakąś śmieszną stawkę, no to te pieniądze są ogromne dla 15-latki, więc one mi starczyły, z tego, co zarobiłam - podsumowała.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości