Serial o służącej Stefci stał się hitem w sieci. "W muzeum od razu zobaczyłam plan filmowy"

Serial o służącej Stefci stał się hitem w sieci. "W muzeum od razu zobaczyłam plan filmowy"
Amatorski serial hitem internetu!
Źródło: Dzień Dobry TVN
Serial o służącej Stefci zrobił furorę w Internecie. Widzowie pokochali tę postać i przeżywali jej życiowe perypetie. Krótkie nagrania publikowane w mediach społecznościowych Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, były kreatywnym sposobem na promocję tego miejsca, a także miały realny wpływ na wzrost liczby odwiedzających. O kulisach projektu opowiedzieli w Dzień Dobry TVN Joanna Adamek, pomysłodawczyni serialu i scenarzystka, Kamil Strużek, serialowy Józek oraz Aneta Ćmiel, serialowa Stefcia.

Amatorski serial o służącej podbił Internet

Historia Joanny Adamek jest bardzo inspirująca. Przez lata pracowała w korporacji w Krakowie. Postanowiła jednak zacząć nowy rozdział i trafiła do Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Chcąc ożywić profile tego miejsca w mediach społecznościowych, wpadła na pomysł, by nagrać amatorski serial.

- Przeprowadziłam się na Lubelszczyznę. Stamtąd pochodzę, więc stwierdziłam, że czas wrócić na swoje miejsce. I to była taka pierwsza praca, która była w tematyce moich zainteresowań. Zgłosiłam się od razu, pracę dostałam i dostrzegłam tam ogromny potencjał promocyjny, który nie był wykorzystywany, bo też niełatwo w takiej instytucji to wykorzystać. Cały obiekt jest przepiękny i dość nowocześnie urządzony, bo był ogromny remont, więc to dużo też ułatwiło, że tam wszystko jest dostosowane tak bardzo nowocześnie - powiedziała Adamek.

Jednak w kwestii promocji muzeum w mediach społecznościowych było sporo do zrobienia.

- Na Instagramie było około tysiąca obserwujących. Na Facebooku było trochę więcej. TikToka nie było wcale, więc trzeba było to wszystko rozwinąć. Ja w muzeum od razu zobaczyłam plan filmowy, więc stwierdziłam, że trzeba spróbować. Miałam sporo takiej wolnej ręki i mogłam realizować te pomysły - powiedziała Joanna Adamek.

Aneta Ćmiel wciela się w główną rolę - Stefcię. Nie sądziła, że internauci tak pokochają jej postać.

- Ja w ogóle nie wiedziałam, że z tego wywiąże się serial, bo na początku, jak kręciłyśmy to z Asią, to nie myślałyśmy, że tam będzie więcej bohaterów. Myślałyśmy, że nagramy kilka rolek, w których będę ja jako Stefcia i po prostu opowiem coś o muzeum z perspektywy służby. Ale tak się stało, że ludzie się zainteresowali tą Stefcią właśnie i zaczęłyśmy dodawać więcej bohaterów. I powstał z tego serial - przyznała Aneta.

Muzeum Zamoyskich w Kozłówce robi furorę w sieci

Początkowo serial był tworzony z minimalnym budżetem, nagrywany telefonem. Dopiero z czasem, kiedy internauci zaczęli wpłacać pieniądze na rozwój projektu, do obsady dołączyli kolejni aktorzy.

- Pierwszy fartuch Stefci uszyłam z prześcieradła. Później ktoś za współpracę zgodził się uszyć. Więc jakoś tak powoli, z miesiąca na miesiąc praktycznie rozwijaliśmy to - wspominała Joanna Adamek.

Jak to się stało, że do produkcji dołączył Kamil Strużek, czyli serialowy Józek?

- Trafiłem z castingu, z ogłoszenia. Znajomy z Amatorskiego Teatru Towarzyskiego, do którego dołączyłem mniej więcej w 2023 roku, wysłał mi ogłoszenie, że szukają aktora. Gdy byłem u swojej przyjaciółki, postanowiliśmy, że nagramy próbkę, wyślemy i zobaczymy, co się stanie. No i stało się tak, że Asi się spodobało. Miała być jednorazowa przygoda. No i poszło dalej - przyznał Kamil.

Serial na razie został zawieszony. Czy będą kolejne części? Tego dowiesz się z materiału wideo.

Klatka kluczowa-142738
Fragmenty miniserialu "Muzeum Zamoyskich w Kozłówce"
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości