Myślała, że ratuje psa. Niecodzienna interwencja policji w Lidzbarku Warmińskim

Kobieta znalazła jenota
Kobieta znalazła jenota
Źródło: Royalty-free/Getty Images
Miała być szybka pomoc dla błąkającego się psa, a skończyło się na interwencji policji, strażaków i lekarza weterynarii. Mieszkanka powiatu bartoszyckiego w dobrej wierze przywiozła na komendę… jenota.
Kluczowe fakty:
  • Kobieta zabrała zwierzę z pobocza drogi, sądząc, że to zagubiony pies
  • Na komendzie policji okazało się, że pod siedzeniem auta znajduje się jenot
  • Zwierzę po konsultacji z weterynarzem zostało wypuszczone do lasu

Interwencja policji w Lidzbarku Warmińskim

Mieszkanka powiatu bartoszyckiego przywiozła na komendę psa, który – w jej ocenie – błąkał się przy drodze i mógł potrzebować pomocy ze względu na mroźną aurę – podała w środę policja. Podczas oględzin zwierzaka, przez zabraniem go do schroniska okazało się, że to jenot.

Według policji 47-latka, która zgłosiła się na komendę w Lidzbarku Warmińskim, oświadczyła, że jadąc z Górowa Iławeckiego zauważyła przy drodze błąkającego się psa. Ponieważ zbliżała się mroźna noc, a zwierzak wyglądał na zagubionego, kobieta w odruchu serca zabrała go do auta. Dlatego poprosiła funkcjonariuszy o pomoc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Waleczny charakter małych psów
Wygląda jak słodziak, a w środku diabełek
Źródło: Dzień Dobry TVN

- Policjanci natychmiast ustalili, gdzie można bezpiecznie przekazać zwierzę i zdecydowali, że sami odwiozą je do schroniska. Gdy podeszli do samochodu, okazało się jednak, że pod siedzeniem wcale nie siedzi pies, tylko dzikie zwierzę, tj. jenot – wyjaśniła mł asp. Beata Szydłowska z lidzbarskie policji.

Ostatecznie jenota zabrali z samochodu strażacy. Po konsultacji z powiatowym lekarzem weterynarii, zwierzę wypuścili do pobliskiego lasu.- Kobiecie dziękujemy za dobre intencje i chęć niesienia pomocy, w ciemności naprawdę nietrudno o pomyłkę – zaznaczyła policjantka.

Jenot zamiast psa. Jak doszło do pomyłki?

Policja przypomina, że należy zachować ostrożność wobec dzikich zwierząt, nawet jeśli wyglądają na zagubione lub potrzebujące pomocy. - Ranne lub zestresowane mogą stanowić zagrożenie dla człowieka, a ich zachowanie bywa nieprzewidywalne. Dotyczy to również błąkających się psów. Zwierzę, które nie zna osoby próbującej do niego podejść, może reagować lękiem lub agresją – przekazała policja.

W takich sytuacjach najlepiej skontaktować się ze służbami - policją, strażą miejską, weterynarzem lub odpowiednim ośrodkiem zajmującym się opieką nad zwierzętami.

Jenoty pochodzą z Azji. W Polsce występują od lat 60. ub. wieku; są uważane za inwazyjny gatunek obcy. Wyglądem mogą przypominać szopa pracza albo niewielkiego psa. Mają długi tułów, krótkie kończyny i puszysty ogon, a długie włosy na policzkach układają się w charakterystyczne bokobrody. 

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości