Zamarznięty szczeniak znaleziony w budzie. "Piszczała na widok jego ciała"

Zamarźnięty szczeniak znaleziony w budzie.
Zamarźnięty szczeniak znaleziony w budzie.
Źródło: GettyImages/K64End
Inspektorzy OTOZ przeprowadzili interwencję, podczas której odnaleźli zamarzniętego szczeniaka. Na posesji znajdowały się też trzy małe psy, w tym matka szczenięcia. Co grozi teraz właścicielowi cierpiących na mrozie zwierząt?

Dalsza część tekstu pod wideo:

Trucizny w parkach - czym najczęściej trują psy?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Znaleźli zamarźniętego szczeniaka

W środę 7 stycznia inspektorzy OTOZ udali się na interwencję do miejscowości Dierżążno w województwie pomorskim. To, co odkryli na miejscu, było szokujące.

- Zastaliśmy zamarzniętego szczeniaka, musiał tam leżeć już długo, bo był sztywny, zamarznięty - przekazała w rozmowie z TVN24 inspektorka OTOZ, Agnieszka Muńska. Po posesji biegały też trzy małe psy - dwa samce oraz jedna suczka, matka szczeniaka.

- Widać było, że byli ze sobą bardzo zżyci, bo okropnie piszczała na widok jego zamarzniętego ciała - dodała inspektorka.

Właściciel nie interesował się losem zwierząt

Jak dodała Agnieszka Muńska, na posesji znajdowała się tylko jedna buda, a woda była zamrożona.

- Była schronieniem dla wszystkich psów. W środku była mokra, brudna szmata, która nie chroniła ich ani nie grzała - tłumaczyła inspektorka OTOZ.

Drzwi otworzył mężczyzna, który stwierdził, że ostatnio nie interesował się psami, "bo sam miał 40 stopni gorączki". Zwierzęta zostały odebrane i trafiły do OTOZ Animals w Bojanie.

- Rozmawiałam już z naszym prawnikiem. Zgłaszamy sprawę policji, do prokuratury. Będziemy chcieli być oskarżycielem posiłkowym. Będziemy pilnować tego, żeby ten mężczyzna odpowiedział. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt za znęcanie się nad zwierzętami grozi do trzech lat więzienia, a w sytuacji znęcania się ze szczególnym okrucieństwem do pięciu lat więzienia - podsumowała Ewa Gebert, prezeska OTOZ Animals.

Więcej w TVN24.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości