- Blanka Lipińska zyskała międzynarodową popularność dzięki serii "365 dni".
- Pisarka chętnie udziela się w mediach społecznościowych, gdzie pokazuje fanom fragmenty swojego życia prywatnego.
- W nocy z wtorku na środę gwiazda była świadkiem groźnej sytuacji, o której opowiedziała za pośrednictwem instagramowej relacji.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Blanka Lipińska autorką bestsellerowej powieści
Blanka Lipińska to polska pisarka, scenarzystka i osobowość medialna. Największą popularność przyniosła jej seria "365 dni", opowiadająca o losach Laury i Massimo. Napisana przez gwiazdę trylogia prędko stała się międzynarodowym bestsellerem oraz podstawą ekranizacji, które zapewniły autorce zarówno rozgłos, jak i liczne kontrowersje. Pisarka znana jest z bezpośredniego stylu wypowiedzi, wyrazistych poglądów oraz dużej aktywności w mediach społecznościowych. Blanka Lipińska chętnie dzieli się z fanami szczegółami ze swojego życia prywatnego, publikując szczere wpisy i zabawne nagrania.
Obecnie autorka "365" dni przebywa w Hiszpanii, gdzie znajduje się jej imponująca posiadłość. To właśnie tam, w nocy z wtorku na środę, doszło do niebezpiecznej sytuacji, o której gwiazda opowiedziała w instagramowej relacji.
Blanka Lipińska zdradziła, co spotkało ją w Hiszpanii. "Mieliśmy tu ostry huragan"
Jak zdradziła Blanka Lipińska na Instagramie, wspominane chwile grozy przeżyła w okolicach swojej hiszpańskiej willi. Mimo złych warunków pogodowych gwiazda zdecydowała się wyjść z domu, co - jak się okazało - mogło zakończyć się tragicznie.
- O 1 w nocy przyszło mi do głowy, żeby się z wami podzielić tym, co mnie dziś spotkało, a mianowicie - chciało mnie dziś zabić drzewo. Mieliśmy tu huragan i to taki ostry, z deszczem. Boże, jak wczoraj było obrzydliwie, ściana deszczu, szaro, ohydnie [...] - opisywała Blanka Lipińska.
W dalszej części instagramowej relacji pisarka wyjaśniła, co skłoniło ją do wyjścia z domu w środku nocy. Nie ukrywała, że była to spontaniczna decyzja, podyktowana buzującymi w niej emocjami.
- Wyszłam z domu, bo miałam już trochę dosyć Pawła. Umówmy się, bycie ze sobą przez wiele dni to nie jest dobre dla żadnego związku. W każdym razie, wychodzę, drzewo się wali, więc zawracam i stwierdzam, że nigdzie nie idę, bo jest niebezpiecznie - podsumowała autorka "365 dni".
Zobacz także:
- Byliśmy z kamerą na ślubie Anity i Adriana ze "ŚOPW". Jak wyglądała ceremonia?
- Anna Lewandowska zorganizowała świąteczną imprezę dla koleżanek. "Zawsze znajduje czas na to"
- Martyna Wojciechowska bez makijażu. Jak wygląda o poranku? Fani: "Myślałam, że to Julia Roberts"