Styl Życia

Teściowa radzi, jak mieć dobre relacje z synową. "Nie dawać zbędnych komentarzy"

Styl Życia

Teściowa radzi, jak mieć dobre relacje z synową. "Nie dawać zbędnych komentarzy"

Istnieje przekonanie, że teściowa z synową się nie dogadają i z góry ich relacja jest skazana na niepowodzenie. Jednak czy na pewno? Bohaterki naszego reportażu udowadniają, że niezwykła więź w tym przypadku też jest możliwa.

Jak dogadać się z teściową?

Maria Sokołowska i Anna Drążek-Sokołowska od kilku lat są rodziną. Ich znajomość zaczęła się od spotkania na neutralnym gruncie, które zaproponowała teściowa. Na szczęście wówczas szybko przypadły sobie do gustu.

- Od razu poczułam, że jest do mnie dobrze nastawiona. Że cieszy się szczęściem swojego syna i to jest dla niej najważniejsze. Tak naprawdę, dlaczego miałybyśmy się nie dogadać, skoro chcemy dobra dla jednego człowieka? (...) To jest też fajne, że nie ma tutaj zazdrości, każda ma swoją rolę - powiedziała synowa, Anna Drążek-Sokołowska, w Dzień Dobry TVN.

Lubią ze sobą spędzać czas. Spotykają się, chodzą do kawiarni i na spacery, czują się  swobodnie w swoim towarzystwie. Teściowa jest otwarta na pomoc, ale się nie narzuca, z kolei synowa nie ogranicza jej kontaktów z synem. Mąż Anny wzrusza się, że mają tak dobry kontakt.

Niektóre synowe odcinają kontakt z synami. U nas tak nie jest. (...) Niektóre teściowe uważają, że synowe powinny więcej czasu spędzać w domu, zająć się rodziną i dziećmi, niż się rozwijać. (...) Żeby być dobrą teściową, trzeba akceptować swoją synową, pomagać, kiedy trzeba, nie dawać zbędnych komentarzy - doradziła w naszym programie teściowa, Maria Sokołowska.

Podobne relacje łączą Irenę Gołkę i Sylwię Gołkę. Synowa została wychowana z szacunkiem do swoich rodziców, co szybko przeniosło się także na mamę jej partnera. Bardzo się zżyły i teraz traktują się jak przyjaciółki. Nigdy ze sobą nie rywalizowały.

Nie byłam zazdrosna o synową, jak się pojawiła, z tego względu, że jak się mój syn urodził, to już nie pamiętam, czy moja mama czy moja teściowa powiedziała: "Nie wychowujesz dziecka dla siebie, tylko dla kogoś". (...) Nie wywyższam się, że wiem lepiej - "zrób to tak, bo tak będzie lepiej". Zawsze daję rady, jakie mogę, ale: "zrób po swojemu". To nie jest tak, że tylko my, teściowe, jesteśmy najmądrzejsze, bo synowa też ma swoje racje i czasami jest nawet mądrzejsza od nas - wyjaśniła Irena Gołka, teściowa.

Jak zwracać się do teściowej?

W naszym programie pojawiła się również ekspertka od savoir-vivre'u, Dominika Grodowska, która opowiadała o tym, w jaki sposób zwracać się do teściowej. Z naszej sondy wynikło, że większość kobiet mówi bezosobowo, a nie "mamo", czy po imieniu. Dlaczego?

- To może być trudna relacja, możemy się jej bać. To jest zupełnie nowa sytuacja. Każda zmiana to jakieś wychodzenie ze strefy komfortu - wyjaśniała Dominika Grodowska w Dzień Dobry TVN.

Dodała, że inicjatywa jest zawsze po stronie starszej osoby i to teściowa powinna wybrać sposób, w jaki synowa ma się do niej zwracać. Warto jednak pamiętać, że jeżeli nie uzgodniliśmy tego wcześniej i teściowie nie mieli żadnych specjalnych próśb, co do formy adresatywnej, to automatycznie powinniśmy zacząć do nich mówić, jak do rodziców.

- To jest forma wzorcowa - "mamo", "tato". Czyli jak nie ma żadnych ustaleń, to możemy założyć, że oczekiwane są od nas te zwroty. Ale oczywiście możemy zapytać, kto pyta nie błądzi. (...) Wiele osób mówi sobie po imieniu i coraz częściej tak jest - dodała ekspertka od savoir-vivre'u w naszym programie.

Czy wypada być z teściową na "ty"? Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Reporter: A. Rogowska, S. Witas
Co sądzisz o tym artykule?
76
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
20.06.2021
Ala
A moja synową już na starcie odizolowała się od nas są 5 lat po ślubie a byliśmy z mężem u nich w domu tylko 2 razy pierwszy jak wnuk się urodził i drugi jak roczek miał więcej nas nie zapraszano to nie szliśmy przychodzą do nas tylko na święta 2 razy w roku no i oczywiście jak gdzieś wychodzą to podrzucają nam wnuka i psa do pilnowania oczywiście syn podrzuca nie synową ale jej rodzina to często u nich bywa trochę przykro nam że tak się zachowują no ale cóż narzucać się nie mam zamiaru nie to nie