Jak nauczyć psa aportowania? Praktyczne wskazówki i ćwiczenia wstępne
Rozpoczęcie nauki aportowania wiąże się z koniecznością wybrania aportu. Aport to nie tylko komenda, lecz także określenie przedmiotu służącego do treningu. Docelowo ma on być goniony, a następnie przynoszony przez pupila. Przy wyborze trzeba też uwzględnić wielkość psa i jego pyska.
Pierwszym etapem nauki psa aportowania jest zapoznanie go i przyzwyczajenie do aportu. Następnie czworonóg powinien spróbować trzymać aport. Trzymanie przedmiotu w pysku przy nauce aportowania jest kluczowe. Dzięki temu, że ten krok umieszczony jest już na początku treningu, zyskuje się pewność, że w przyszłości nie spotkamy się z sytuacją, w której pies pobiegnie do aportu, zdobędzie go, może nawet pobawi się nim, a następnie przybiegnie do właściciela "z pustym pyskiem". Na początku każdą interakcję z aportem można nagradzać, a z czasem stopniowo i proporcjonalnie ograniczać.
Na tym etapie można już zacząć stosować słowną komendę "aport", chociaż niektórzy specjaliści uważają, że warto to zrobić dopiero później. Nie jest to jednak jeszcze moment na to, aby zacząć rzucać psu aport na dłuższe odległości. Jeśli pies pewnie i długo trzyma przedmiot w zębach, po daniu mu aportu powinno się zacząć cofać. Należy sprawić, aby pies podążał za właścicielem z przedmiotem w pysku. Początkowo czworonóg może nie rozumieć celu tego ćwiczenia i iść do właściciela po upuszczeniu przedmiot. Kilkanaście ćwiczeń powinno jednak wystarczyć, aby opanował tę umiejętność. Każdy udany dłuższy spacer musi być nagrodzony.
Nauka aportowania - ostatnie kroki
Jeśli wszystkie powyższe treningi zakończone zostały z sukcesem, to czas na prawdziwe aportowanie, czyli rzucanie psu przedmiotu na odległość. Początkowo dystans nie powinien być zbyt duży - wystarczy do tego nawet kilka metrów. Komendę "aport" należy wypowiadać nie w momencie rzutu, lecz już po nim. Dobrze wytresowany pies reaguje na komendę, a nie na sam fakt rzutu danego przedmiotu.
Najtrudniejszym wyzwaniem może być sytuacja, w której pupil podbiega do aportu, a następnie staje w miejscu, zwrócony w stronę właściciela. Zwykle takie zachowanie nie jest niczym negatywnym, wręcz przeciwnie - pupil zaprasza w ten sposób do zabawy. Właściciel musi być jednak konsekwentny. Nie należy iść w kierunku psa, lecz stać w miejscu lub nawet się cofać - inaczej pies zinterpretuje zachowanie człowieka jako sygnał do rozpoczęcia nowej zabawy.
Ważnym elementem jest oddanie przedmiotu właścicielowi. Wcześniej opisane ćwiczenia trzymania i oddawania aportu jest kluczowe dla osiągnięcia efektów. Dodatkowym ułatwieniem jest wykorzystanie dwóch przedmiotów. Gdy pies zbliża się z aportem, należy wyciągnąć drugi aport i dokonać wymiany. Pies, który oddał przyniesiony przedmiot, powinien być na początku nagradzany.
Na co należy zwrócić uwagę przy nauce psa aportowania?
Niezależnie od prędkości postępów psa przy tresurze właściciel zawsze powinien być cierpliwy. Sama nauka aportowania często zajmuje dużo czasu, czym nie należy się jednak zniechęcać. Ćwiczenia można rozpocząć zarówno wtedy, gdy pies jest jeszcze szczeniakiem, jak i później.
Kluczową kwestią przed rozpoczęciem treningu jest wybór odpowiednio przedmiotu do aportowania. Mimo popularności tego rozwiązania rzucanie psu patyków jest niepolecaną czynnością. W wyniku takiej zabawy czy ćwiczeń pies może nawet trafić do weterynarza z powodu problemów z oczami, jeśli ukłuje się w nie patykiem, albo z powodu drzazg w języku, dziąsłach lub co gorsza w przewodzie pokarmowym.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zakup specjalnego przedmiotu. Może to być podłużny walec zakończony materiałem lub piłka. Przy wyborze ostatniego z nich należy uważać, by przedmiot nie był zbyt mały – zminimalizuje to ryzyko połknięcia piłeczki przez pupila.
Zobacz także:
- Rosyjski toy – mały pies o wielkim sercu i arystokratycznym rodowodzie
- Springer spaniel angielski – czym się charakteryzuje ta rasa?
- Uroczy, żywiołowy i inteligentny - co warto wiedzieć o psie rasy pudel toy?
Autor: Adrian Adamczyk
Źródło zdjęcia głównego: Oscar Wong/Getty Images