Cyklon Harry zdewastował miasta i drogi na Sycylii. "Wyspa jest nie do poznania"

Cyklon Harry zdewastował miasta i drogi na Sycylii. "Wyspa jest nie do poznania"
Cyklon Harry zdewastował miasta i drogi na Sycylii. "Wyspa jest nie do poznania"
Źródło: GettyImages/Anadolu / Contributor
Cyklon Harry spowodował ogromne straty na Sycylii. W wielu gminach doszło do zniszczenia infrastruktury i przedsiębiorstw, ewakuowano też niektóre rodziny. Szczególnie ucierpiały obszary przybrzeżne Katanii.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Włoska robota: miłość, rodzina, pomarańczy i Sycylia
Źródło: Dzień Dobry TVN

Cyklon Harry zdewastował Sycylię

Krajowe Stowarzyszenie Włoskich Gmin (ANCI) przekazało, że cyklon Harry spowodował ogromne zniszczenia na Sycylii.

- Po tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach, Sycylia jest nie do poznania - powiedzieli prezes ANCI Paolo Amenta i sekretarz generalny Mario Emanuele Alvano. - Całe społeczności zostały dotknięte do głębi, przekształcone, a w wielu przypadkach oszpecone, pod względem struktury, tożsamości i historycznego związku z otoczeniem - dodali.

Wsród obszarów najpoważniej dotkniętych katastrofą wymienia się Mesynę, Katanię, Syrakuzy i mniejsze wyspy.

- Na poziomie ekonomicznym i społecznym, w wielu gminach infrastruktura i przedsiębiorstwa zostały zniszczone, a całe sektory produkcyjne zostały postawione na kolana. Lokalne gospodarki będą miały trudności z odbudową - przekazali przedstawiciele ANCI.

Siła cyklonu była szokująca

Niespotykaną gwałtowność burzy potwierdzają też meteorolodzy.

- Cyklon Harry był najgwałtowniejszy w ostatnich latach. Nie ze względu na swoją prędkość maksymalną – w 2019 roku Novara di Sicilia osiągnęła prędkość maksymalną 52,2 m/s, obecnie 36 m/s. Był jednak gwałtowny ze względu na ogrom dotkniętego terytorium Sycylii i czas trwania - powiedział Luigi Pasotti, dyrektor Sycylijskiej Służby Agrometeorologicznej.

Jak dodał, 20 stycznia był dniem o największej wietrzności odnotowanym w latach 2002–2026.

W sieci pojawiły się nagrania ukazujące siłę cyklonu. Na jednym z filmów widać, jak fale zalewają włoską restaurację, a z powodu powodzi trzeba było ewakuować rodziny z domów położonych blisko plaży La Plaia.

Znacznym zniszczeniom uległa też infrastruktura transportowa, w tym sieć kolejowa od Mesyny do Syrakuz. W miasteczku Riposto strażacy ratowali rodziny z dziećmi, gdy poziom wody stawał się bardzo niebezpieczny, a naprawa szkód w Santa Teresa di Riva ma kosztować 55 milionów euro.

Zobacz także: