Gorące tematy

Senior pomaga seniorom. 73-letni pan Henryk to człowiek o wielkim sercu

Gorące tematy

Senior pomaga seniorom. 73-letni pan Henryk to człowiek o wielkim sercu

Pandemia koronawirusa to czas, kiedy wiele osób wymaga naszej troski. Mówiliśmy już w programie o młodych ludziach, którzy pomagają starszym i o gwiazdach, które  wspierają medyków. Naszym kolejnym bohaterem jest 73-letni Henryk Woźniak, który od maja codziennie pokonuje 12-kilometrową trasę rowerem i wozi obiady… seniorkom.  

Piotr Wojtasik zawędrował z panem Henrykiem na krakowski Kazimierz. To właśnie tam mieszka pani Ela -  jedna z seniorek, której pomaga 73-latek. 

Dlaczego zdecydował się rozwozić obiady? 

Bo mogę

- odpowiedział wprost Henryk Woźniak.

Czuję się dobrze, a są osoby, które potrzebują pomocy. A ja mogę, więc czemu mam tego nie zrobić

- dodał mężczyzna.   

Pomocny senior

Nasz reporter wyjawił, że tuż przed nagraniem pan Henryk powiedział, że za każdym sukcesem stoi kobieta. Na antenie 73-latek wyjaśnił, co kryje się za tym stwierdzeniem.

Cała ta pomoc wcześniej i tutaj, w której uczestniczę, jest związana z moją żoną. W zasadzie to jest jej krótka prośba: potrzeba coś tam na jeden dzień lub na dwa dni kogoś zastąpić lub coś komuś pomóc. I tak się zaczyna i później to trwa i trwa

- tłumaczył. 

Pan Henryk zawozi posiłki starszym kobietom. Często zamieni z nimi kilka słów. Wejdzie, porozmawia przy herbacie lub doda otuchy, nawet przez okno. 

Jak przywoziłem obiad do pani Eli, siadaliśmy, opowiadaliśmy sobie. Oboje jesteśmy z Krakowa. Pani Ela tu całe życie spędziła na Kazimierzu, więc ma bardzo dużo fajnych wspomnień i opowieści

- opowiadał senior.

Pan Henryk pomaga seniorkom

Pani Ela wychyliła się z okna i pomachała do naszej kamery.

Bardzo się cieszę, że pan Henryk już przyjechał, bo mi troszkę kiszki marsza grają, a ja wolę walca albo poleczkę, a nie marsz

- zażartowała seniorka.

Ona sama stara się zachęcać innych seniorów, by korzystali z takiej formy pomocy. Jednak nie zawsze jej się to udaje. 

Niektórzy się boją wpuszczać obcych ludzi. Wszystko zależne jest od tego, jak ktoś do kogoś podchodzi. Z panem Henrykiem mamy wspólne fale i możemy sobie porozmawiać na różne tematy

- podkreśliła pani Ela. 

Pan Henryk jest żywym dowodem na to, że warto pomagać innym, a zwłaszcza starszym i często samotnym osobom. W dobie pandemii to szczególnie ważne.

Zobacz też:

Kierowca autobusu zmienił trasę i zawiózł kobietę do szpitala. "Wyglądało to bardzo źle"

Filip Chajzer sprawdził, czego doświadczają niewidomi. "Czuję się zagrożony"

Czy "dziadersi" zostaną Młodzieżowym Słowem Roku? "Nie jestem wcale taki pewien, czy jest to twór młodego pokolenia"

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Reporter: Piotr Wojtasik
Co sądzisz o tym artykule?
64
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0