Artykuł z cyklu ''Smart gotowanie'' strona główna cyklu
Smart gotowanie

Koktajl świeży cały dzień? Testujemy, czy to możliwe

test redakcyjny, Philips, blender próżniowy, koktajl, smoothie, recenzja

Dzień Dobry TVN

Smart gotowanie

Koktajl świeży cały dzień? Testujemy, czy to możliwe

test redakcyjny, Philips, blender próżniowy, koktajl, smoothie, recenzja

Dzień Dobry TVN

Tym razem w nasze ręce wpadł blender próżniowy wysokoobrotowy marki Philips. Sprawdziliśmy, jak blendowanie próżniowe wpływa na jakość koktajli i jak sprzęt poradził sobie z mieleniem m.in. orzechów i lodu. Smart gotowanie - zaczynamy!

Blender próżniowy wysokoobrotowy HR3752 Philips - nasze pierwsze wrażenie

Nasz test zaczniemy od zawartości pudełka. Znajdują się w nim 3 części urządzenia: podstawa blendera, kielich oraz pokrywka. Bardzo prosto, bez czytania instrukcji można te części połączyć i zacząć przygodę z przygotowywaniem pysznych koktajli. Ale zanim przejdziemy do przyjemności, zwróćmy najpierw uwagę na kilka cech testowanego sprzętu.

Naszemu spostrzegawczemu oku nie umknął fakt, że sprzęt prezentuje się okazale i bardzo solidnie. Urządzenie jest sporych rozmiarów – wysokość ok. 50 cm, ale w naszej małej kuchni prezentowało się idealnie. No i ten design, z którego słynie marka Philips. Nic dodać, nic ująć. Widać, że każdemu elementowi blendera poświecono wiele uwagi, a zastosowane rozwiązania mają jak najbardziej ułatwić korzystanie ze sprzętu.

Kielich o pojemności maksymalnej 1,8 l to wytrzymały tritanowy dzbanek. Dzięki zastosowaniu kopoliestru jest on znacznie lżejszy niż tradycyjne szklane pojemniki. No i jeszcze jedno, podczas testów nie zauważyliśmy żadnych odbarwień podczas przygotowywania koktajli, a po kruszeniu lodu (o czym szerzej poniżej) nie zauważyliśmy żadnych rys na kielichu.

test blendera, Philips, koktajl, smoothie, test redakcyjny

Dzień Dobry TVN

Czym jeszcze wyróżnia się testowany przez nas sprzęt? Otóż w opisywanym urządzeniu zastosowano technologię próżniową. Za pomocą jednego przycisku można wyssać powietrze z wnętrza kielicha, dzięki czemu zblendowany koktajl ma być bardziej jednolity, nie pienić się i nie rozwarstwiać oraz pozostać świeży znacznie dłużej. Zatem sprawdźmy!

Blender próżniowy Philips - jak wypadł test redakcyjny?

Na pierwszy ogień poszedł koktajl z bananów, gruszek, jabłek i orzechów laskowych z dodatkiem mleka migdałowego. Pokrojone niedbale owoce wrzuciliśmy do kielicha, dodaliśmy orzechy oraz wlaliśmy niecałą szklankę mleka. Wiedząc, że to może być "twardy orzech" do zgryzienia wybraliśmy tryb pulsacji, który miał pomóc zmielić wszystko na puszysty klarowny i przede wszystkim zdrowy napój. Zanim jednak nacisnęliśmy przycisk z literką "P" włączyliśmy tryb próżniowego blendowania. W tym momencie przystawka, która znajduję się przy podstawie urządzenia połączyła się (poprzez wysuwany element) z pokrywką i nastąpił proces wysysania powietrza z kielicha. Trwało to około 20 sekund, a wszystko można było śledzić również na wyświetlaczu, który znajduje się w obręczy pokrętła z przyciskami. Po zapaleniu się wszystkich kresek można przystąpić do kulminacyjnego momentu – mielenia. Dzięki wybraniu pulsacji sprzęt bez żadnego problemu w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund zmielił wszystkie produkty w jednolity płyn. Po użyciu trybu próżniowego trzeba pamiętać, by najpierw "wpuścić" powietrze do środka, zanim zabierzemy się za degustację. Do tego służy przycisk na pokrywce. Efekt? Koktajl jakby opada, widać gołym okiem, że grawitacja działa.

Dzień Dobry TVN

Dzień Dobry TVN

A jak prezentował się nasz koktajl? Jednym słowem - wybornie (patrzcie zdjęcie poniżej). Ale to nie jedyny komplement, który mu się należał. Dzięki próżniowej technologii po raz pierwszy piliśmy napój, który miał tak aksamitną, nieco puszystą konsystencję. Dodatkowo nie zauważyliśmy żadnej piany i grudek po niezmielonych orzechach. Faktycznie – blendowanie próżniowe działa! Mimo że koktajl szybko rozszedł się po redakcji, zostawiliśmy go na 2-3 godziny w redakcyjnej lodówce. I tu nie było zaskoczenia – konsystencja pozostała bez zmian, płyn nie rozwarstwił się. Tak, jak obiecywał producent.

test blendera, Philips, koktajl, smoothie, test redakcyjny

Dzień Dobry TVN

Jak sobie poradził blender z kruszeniem lodu?

To był pierwszy element naszego testu. Następne było kruszenie lodu. Żeby nie było tak łatwo, przygotowaliśmy specjalne duże kostki lodu. Jak poradził sobie blender Philips z takim wyzwaniem? Spójrzcie na zdjęcie poniżej. W skrócie: praca na szóstkę! Choć na początku kostki mocno obijały się o ścianki kielicha, to z czasem ostrze blendera poradziło sobie z nimi bez problemu. Wszystko trwało ok. 30 sekund. Podczas tego testu czuć było moc urządzenia – aż 1400 W i do 35 tysięcy obrotów na minutę. Jak wspominaliśmy już wyżej, tritanowy dzbanek podczas kruszenia nie ucierpiał, nie zauważyliśmy na nim żadnych śladów. A podczas kruszenia wydawało nam się, że będzie zupełnie inaczej.

Dzień Dobry TVN

Dzień Dobry TVN

Blender próżniowy Philips - podsumowanie testu redakcyjnego

Pora na podsumowanie. Blender próżniowy wysokoobrotowy marki Philips to urządzenie, które na pewno spodoba się wszystkim fanom koktajli i smoothie. Pojemność kielicha (maks. 1,8 l) sprawi, że w minutę przyrządzicie zdrowy napój dla całej rodziny. Po skończonej pracy łatwo umyć dzbanek pod bieżącą wodą, można też go myć w zmywarce. Dodatkowym atutem jest technologia ProBlend 6 3D, dzięki której koktajl zostanie dokładnie zblendowany i będzie zawierał mnóstwo składników odżywczych. Spodobała się nam również ręczna regulacja prędkości rozdrabniania. Płynnie można przejść od wolnych obrotów, dzięki którym zmielimy miękkie owoce, jak np. banany, do maksymalnej mocy, która przyda się przy rozdrabnianiu orzechów czy kruszeniu lodu. Z taką mocą i wyglądem – to jeden z najlepszych pomocników w kuchni. Zdrowe i pyszne jedzenie gwarantowane!

Dowiedz się więcej o smart gotowaniu i pobierz darmowy e-book z wielkanocnymi przepisami od Philips tutaj!

Zobacz także:


Artykuł sponsorowany
Co sądzisz o tym artykule?
93
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0