Związki i seks

Kiedy miłość staje się obsesją. "To poważny problem, wymagający interwencji specjalisty"

Związki i seks

Autor:
Magdalena
Brzezińska
Zapłakana kobieta z rozmazanym makijażem.

Miłość przejawia się na wiele sposobów. Często stanowi źródło bezgranicznego szczęścia, ale zdarza się i tak, że niesie za sobą wyłącznie ból i rozczarowanie. Nieodwzajemnione uczucie może nawet przybierać formę obsesji i prowadzić do poważnych zaburzeń natury psychicznej. Problem ten zdecydowanie częściej dotyka kobiety i określany jest mianem syndromu Adele. W rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl o niebezpiecznym obliczu romantycznych uniesień opowiedziała psychoterapeutka Zuzanna Butryn.

Syndrom Adele - jak się przejawia?

Syndrom Adele jest ściśle związany z obsesyjną, niespełnioną miłością. Nie jest to oficjalnie uznana jednostka diagnostyczna, figurująca w klasyfikacji zaburzeń psychicznych DSM-5 czy na Międzynarodowej Liście Chorób ICD-10. Nie zmienia to jednak faktu, że osoby mierzące się z nad wyraz silnym, a zarazem nieokiełznanym uczuciem zwykle potrzebują pomocy psychologa bądź psychiatry. Powód? Targające nimi emocje mogą nieść za sobą tragiczne konsekwencje.

- Najczęściej dotyczy to osób, które nie radzą sobie z odrzuceniem. W ich oczach uczucie może być jak najbardziej realne i odwzajemnione. U podstawy urojeń zwykle leżą mylne domysły wysnute na podstawie komunikatów wysyłanych przez obiekt westchnień. W grę wchodzi także reguła niedostępności - jeżeli potencjalny kandydat na partnera nie jest zainteresowany, pojawia się chęć walki i zdobywania go - tłumaczy Zuzanna Butryn.

Podejmowanie kolejnych prób zwrócenia uwagi wybranka, niezachwiana wiara w możliwość odnalezienia szczęścia u jego boku i stawianie utopijnego uczucia ponad własne dobro to zaledwie część sygnałów, które wskazują na rozwój syndromu Adele. Miłosna obsesja może znacząco utrudniać codzienne funkcjonowanie, a nawet prowadzić do wystąpienia apatii, problemów ze snem i innych symptomów przypisywanych depresji.

Miłość i związki

Miłość do siebie i muzyki
Miłość do siebie i muzyki Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

- Taka osoba może być skupiona wyłącznie na obiekcie uczuć. Nieustannie fantazjować, wyobrażać sobie wspólną przyszłość. O objawach zaburzenia można mówić w momencie, gdy zaczyna to dezorganizować czas, prowadzi do utraty kontaktu z rzeczywistością. Obsesyjne myślenie często łączy się ze zbieraniem przedmiotów należących do ukochanej osoby. To poważny problem, wymagający interwencji specjalisty - ocenia doświadczona psychoterapeutka.

Skąd bierze się obsesyjna miłość?

Syndrom Adele przejawia się głównie u płci pięknej. Co ciekawe, jego nazwa nie jest przypadkowa. Odnosi się ona do doświadczeń córki uznanego pisarza, Victora Hugo. Najmłodsza pociecha artysty, Adele, miała nieco ponad trzydzieści lat, gdy poznała oficera Alberta Pinsona. Mężczyzna złożył jej propozycję małżeństwa, jednak jego zaloty zostały odrzucone. Kilka miesięcy później kobieta postanowiła zgodzić się na zaręczyny, ale było już na to za późno. Niemożność zrealizowania marzenia o wspólnej przyszłości przerodziła się w obsesję. Adele do końca życia oddawała się fantazjom na temat ukochanego. Prześladowała go, pogrążając się w szaleństwie. W końcu trafiła do szpitala psychiatrycznego, ale nawet troskliwa opieka lekarzy nie pomogła jej uwolnić się od nieustępliwego uczucia.

- Nigdy nie miałam do czynienia z takim przypadkiem, ale często spotykam się z pacjentami, którzy cierpią na urojenia związane ze sklasyfikowanymi zaburzeniami. W ten sposób przejawia się chociażby schizofrenia. Pacjenci często nie dopuszczają do siebie myśli, że dzieje się coś niepokojącego. To znacząco utrudnia postawienie diagnozy, a co za tym idzie, wdrożenie odpowiedniego leczenia - zauważa Zuzanna Butryn. Dodaje też, że nosząca znamiona obsesji miłość może mieć swoje podłoże w wielu czynnikach.

- Przewlekły stres, traumy, ale także wpływ substancji psychoaktywnych - to wszystko niesie za sobą ryzyko rozwoju określonych zaburzeń. Nie bez znaczenia pozostają również choroby o podłożu genetycznym, które wystąpiły u członków rodziny - podsumowuje rozmówczyni serwisu dziendobry.tvn.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Magdalena Brzezińska

Źródło zdjęcia głównego: Peter Dazeley/Getty Images

Pozostałe wiadomości