Dalsza część tekstu pod wideo:
Samotność w małżeństwie
Wchodząc w związek małżeński cieszymy się myślą, że resztę życia spędzimy u boku kochającej i wspierającej nas drugiej osoby. Z nadzieją liczymy, że zostaniemy obdarzeni bliskością emocjonalną, bezpieczeństwem i czułością. Zdarza się jednak, że w naszej relacji zaczyna tego brakować, a my odczuwamy coraz większą samotność.
Jeżeli samotność związana jest z brakiem zaspokajania emocjonalnych potrzeb przez partnera, komunikacji, intymności, czy zaangażowania, a małżeństwo zaczyna przypominać bardziej współlokatorstwo, należy to błędne koło zatrzymać - oczywiście przy pracy dwóch stron.
"Samotność w związku jest powolnym procesem"
Jak tłumaczyła psychoterapeutka Monika Machnicka w rozmowie z redaktorką serwisu dziendobry.tvn.pl Aleksandrą Matczuk, samotność nie pojawia się nagle, najczęściej jest powolnym procesem, w którym więź emocjonalna słabnie, a partnerzy stopniowo przestają się widzieć, słyszeć i czuć. - Paradoksalnie można żyć pod jednym dachem, a jednak doświadczać głębokiego osamotnienia - powiedziała ekspertka.
W jaki sposób możemy rozpoznać emocjonalne sygnały samotności? To m.in. wycofanie emocjonalne, gdy partner mniej dzieli się przeżyciami, obniżony nastrój, obojętność, drażliwość, zwiększona wrażliwość na krytykę, wrażenie "chodzenia obok siebie".
- Samotność nie zawsze wygląda jak smutek, czasem jako irytacja albo "nic mnie nie rusza", drobne uwagi mogą być odczuwane jako atak, a ponadto partner sprawia wrażenie nieobecnego, jakby miał wewnętrzny świat, do którego nie ma dostępu - tłumaczyła Monika Machnicka.
Niepokojącym sygnałem dla związku może być także unikanie wspólnego czasu, ucieczka w aktywność, która staje się schronieniem przed relacją, ograniczony dotyk i czułość oraz brak inicjatywy. - Zdrowa przestrzeń oznacza czas dla siebie, po którym łatwo wrócić do kontaktu, gdzie nie ma emocjonalnego napięcia lub chłodu - dodała ekspertka. W jaki sposób rozmawiać z partnerem, by poprawić relację? - Gdy czujemy się samotni, warto mówić o sobie, nie o winie partnera: "ostatnio czuje się dalej od Ciebie i bardzo mi brakuje bliskości". Unikamy generalizacji "zawsze-nigdy", mówimy o konkretnych sytuacjach. Nie żądamy, a wyrażamy potrzeby słowem "chciałbym/chciałabym" - radziła psychoterapeutka. Jak zachować się, gdy dostrzeżemy, że to nasz partner czuje się samotnie w związku? - Odwołujemy się do obserwacji, nie interpretacji: "zauważyłam, że ostatnio mniej rozmawiamy i częściej jesteś w sobie. Martwię się o Ciebie". Unikamy ocen i presji. Odbudowa więzi to nie są wielkie gesty, tylko mikrointencje, powtarzane codziennie - podkreśliła Monika Machnicka.
Wykonaj ten krok i odwróć błędne koło
Małe gesty mogą zdziałać wiele, jeśli chodzi o samotność. Jedną z ważnych kwestii są codzienne rytuały, 10-15 minut bez telefonów - jedynie rozmowa o spędzonym dziś dniu. Warto wdrożyć przytulanie przy powitaniu i buziak na dobranoc. - Liczą się też wspólne aktywności, bo nawet krótki spacer może przełamać dystans. Okazujmy zainteresowanie, nazywajmy swoje uczucia, wspieramy, ale nie kontrolujmy. Pamiętajmy, że to może potrwać, a samotność nie zawsze oznacza brak czuć - przypomniała psychoterapeutka. - Partner może kochać, ale nie umie wyrażać emocji, boi się bliskości, nosi niewypowiedziany żal, jest przeciążony stresem, pracą, obowiązkami, jest w depresji lub wypaleniu. To ważne, bo zmienia sposób prowadzenia rozmowy- z pretensji na ciekawość i współpracę. Największym wrogiem bliskości nie jest konflikt, lecz obojętność - dodała ekspertka.
Zobacz także:
- Angelina Jolie porzuca Amerykę? Aktorka planuje wielką przeprowadzkę
- Samotność i piętno "tej gorszej". Jak radzić sobie ze stereotypami, które ranią rozwiedzione kobiety?
- Ukrywała to ponad pół roku. Dominika Gawęda jest już po rozwodzie
Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło zdjęcia głównego: GettyImages/Guido Mieth