Zatruli się grzybami, konieczny był przeszczep. "Nie przyszło nam do głowy, że mogą być trujące"

Pacjent w szpitalu, Grzyby
Para, która zatruła się grzybami, apeluje o ostrożność. Jak do tego doszło?
Źródło: GettyImages
Para z Kalifornii zapłaciła niemal najwyższą cenę za pozornie niewinny posiłek z zebranych podczas spaceru grzybów. Po ciężkim zatruciu jedno z nich walczyło o życie i musiało przejść pilny przeszczep wątroby. Dziś, po dramatycznych doświadczeniach, apelują do innych, by pod żadnym pozorem nie zbierać i nie jeść dziko rosnących grzybów. Również władze stanu wydały ostrzeżenie.
Artykuł w skrócie:
  • Para z Kalifornii cudem przeżyła zatrucie grzybami. Jedno z nich musiało mieć przeszczep wątroby.
  • Teraz ostrzegają opinię publiczną, by nie zbierać ani nie spożywać dziko rosnących grzybów.
  • W grudniu 2025 roku Kalifornijski Departament Zdrowia Publicznego (CDPH) wydał ostrzeżenie po fali zatruć grzybami na terenie stanu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

DD_20250414_Dopalacze_REP_napisy
Coraz więcej zatruć dopalaczami (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Para z Kalifornii cudem przeżyła zatrucie grzybami

Para z Salinas w Kalifornii cudem przeżyła zatrucie grzybami. Jedno z nich musiało przejść przeszczep wątroby. Teraz ostrzegają opinię publiczną, by nie zbierać ani nie spożywać dziko rosnących grzybów. Ich historię przedstawił portal people.com.

30 listopada 2025 r. Laura Marcelino, jej mąż Carlos Diaz oraz ich dzieci wybrali się na pieszą wycieczkę do Toro Park. Tam natknęli się na grzyby, które zebrali.

- Pomyśleliśmy, że to pora deszczowa - powiedziała kobieta, pochodząca z meksykańskiego miasta Oaxaca, w wywiadzie dla KSBW - U nas w miasteczku ludzie zbierają grzyby. To jedzenie, więc nie przyszło nam do głowy, że mogą być trujące - wyjaśniła.

Córka pary, Flor Diaz, napisała w opisie zbiórki GoFundMe, że jej rodzice przygotowali grzyby na kolację w domu. Krótko później oboje poważnie zachorowali. Byli jedynymi osobami w gospodarstwie domowym, które je zjadły.

- Wymiotowaliśmy, mieliśmy biegunkę i taki stan utrzymywał się przez cały dzień. Na początku myśleliśmy, że to normalne, ale objawów było coraz więcej. Gdy zrobiło się późno, mąż powiedział, żeby zadzwonić do mojego brata, i to on zawiózł nas do szpitala - wspominała Marcelino.

Mężczyzna zatruty grzybami musiał przejść przeszczep wątroby

Marcelino i Diaz trafili do Natividad Medical Center w Salinas, gdzie zalecono im, by nic nie jedli, podczas gdy lekarze monitorowali ich stan.

- Kiedy mama zaczęła wracać do zdrowia, stan mojego ojca szybko się pogarszał. Został przeniesiony do szpitala Stanforda, gdzie jego zdrowie gwałtownie się pogorszyło i aby przeżyć, potrzebował pilnego przeszczepu wątroby - napisała córka pary w opisie zbiórki.

- On jest naprawdę bardzo chory. Lekarze powiedzieli mi, że chodzi o życie albo śmierć, a ja odpowiedziałam, żeby zrobili wszystko, co mogą, aby go uratować - relacjonowała żona chorego mężczyzny. Rodzina poinformowała, że Diaz ostatecznie otrzymał wątrobę po umieszczeniu go na szczycie listy transplantacyjnej i obecnie jest w stanie stabilnym.

W rozmowie z KSBW Marcelino zaapelowała o ustawienie w Toro Park tablic ostrzegających przed dzikimi grzybami, natomiast Diaz doradził, by nie zbierać ich w ogóle.

- Jeśli ktoś zobaczy grzyba, niech go nie dotyka i nie je, bo nie jest dla niego dobry. Grzyby są bardzo trujące - powiedział.

Fala zatruć w Kalifornii. Opublikowano ostrzeżenie

Dramatyczna historia rodziny pojawiła się po ostrzeżeniu wydanym 5 grudnia 2025 roku przez Kalifornijski Departament Zdrowia Publicznego (CDPH), który zaapelował o zaprzestanie spożywania zbieranych dziko grzybów. Powodem była fala zatruć, w ramach której zidentyfikowano 21 przypadków zatrucia amatoksynami, powiązanymi z określonymi gatunkami dzikich grzybów. Doprowadziły one do ciężkich uszkodzeń wątroby u dzieci i dorosłych, w tym jednego zgonu.

Spośród 21 przypadków znaczne skupiska odnotowano w rejonach hrabstwa Monterey oraz Zatoki San Francisco, jednak - jak podkreślił departament - zagrożenie dotyczy całego stanu.

- Muchomory sromotnikowe zawierają potencjalnie śmiertelne toksyny, które mogą prowadzić do niewydolności wątroby - powiedziała dr Erica Pan, dyrektor CDPH i stanowa inspektor zdrowia publicznego, w komunikacie prasowym.

- Ponieważ muchomora sromotnikowego łatwo pomylić z bezpiecznymi, jadalnymi grzybami, zalecamy, aby w tym okresie podwyższonego ryzyka w ogóle nie zbierać dzikich grzybów - ostrzegła. CDPH zaznaczył również, że trujące grzyby mogą być łatwo mylone z bezpiecznymi i jadalnymi nie tylko ze względu na podobny wygląd, ale też smak.

- Gotowanie, suszenie, mrożenie ani obróbka termiczna NIE sprawiają, że te grzyby stają się bezpieczne do jedzenia - napisano w komunikacie.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości