Polscy lekarze pomagają chorym w Afryce
Do Afryki, aby pomagać kobietom, jeździ prof. Ewa Barcz, ginekoloeżka. Specjalistka zapytana o to, czym się kieruje przy wyborze destynacji, odpowiedziała, że jedzie tam, gdzie ta pomoc jest najbardziej potrzebna. - Gdzie ta opieka medyczna rzeczywiście jest na niskim poziomie. Takim krajem jest Republika Środkowoafrykańska. To jest jeden z trzech najbiedniejszych krajów na świecie i opieki medycznej de facto, można powiedzieć, nie ma i nie zależnie od tego, czy znajdziemy się w stolicy kraju, czy znajdziemy się gdzieś na prowincji, tam tej opieki nie ma, a szczególnie opieki ginekologicznej. To jest kraj o najwyższej śmiertelności matek, okołoporodowej. To jest kraj, w którym na 6 czy 8 milionów mieszkańców jest może 5, może 7 ginekologów - powiedziała w Dzień Dobry TVN prof. Ewa Barcz, ginekoloeżka, Szpital Międzyleski
Dr Andrzej Warzocha, ortopeda najczęściej jeździ do Rwandy. - Zawsze gdzieś chciałem jeździć, na jakieś misje. W pewnym momencie okazało się, że koledzy z kliniki w Otwocku, gdzie robiłem specjalizację, zaangażowali się w pomoc dzieciom z Afryki. Na początku było to na zasadzie sprowadzania pacjentów do Polski i operowanie tych dzieci z wadami wrodzonymi w klinice w Otwocku. Problemem była logistyka, koszty i logistyka. Trzeba było sprowadzić pacjenta, rodzinę, wiele miesięcy tutaj rehabilitacji i później moi koledzy zaczęli współpracować z fundacją, dla której teraz pracuję, z Fundacją Afriquia, i okazało się, że dużo efektywniej jest wysyłać nas, sprzęt, implanty i fundusze do Afryki - tłumaczył dr Andrzej Warzocha, ortopeda.
Polscy lekarze pomagają chorym w Afryce. Dlaczego to robią?
- W Europie nie ma ludzi pozbawionych opieki medycznej. W Polsce problemem może być to, że do ortopedy czeka się w pół roku w kolejce, ale to nie jest duży problem. Tam jest zero-jedynkowo. Tam, jeśli my nie pojedziemy i nie pomożemy, to nie pomoże nikt - podkreślił dr Andrzej Warzocha.
- Jeżdżąc do Afryki, staramy się szkolić miejscowych lekarzy, miejscowy personel medyczny, natomiast nie da się ukryć, że to szkolenie często zawodzi, nie daje tyle, ile nam by się wydawało, że powinno dać. Mamy w sobie pogodzenie się z tym, że pomagamy jednostką. Ale trudno tego nie robić, jak się ma taką możliwość - wyznała ginekolożka.
Dlaczego jeszcze pomagają? Czego ich nauczyły te wyjazdy? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Kaszel palacza - w jaki sposób sobie z nim poradzić?
- Bliźniacy urodzili się ze zrośniętymi szwami czaszkowymi. "Ból nie do opisania"
- Poświąteczny detoks. Jak uporać się ze skutkami przejedzenia?
Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: Anita Walczewska/East News