Czym są "perły księżniczki"? Ginekolog ostrzega przed niebezpiecznym trendem

Ginekolog Łukasz Ciastoń mówi, czym są "perły księżniczki"
Czym są "perły księżniczki"? Ginekolog Łukasz Ciastoń wyjaśnia
Internetowe trendy zdrowotne coraz częściej trafiają do gabinetów lekarskich. Tym razem chodzi o tzw. "perły księżniczki", które według internetowych twórców mają pomagać w leczeniu infekcji intymnych i chorób przenoszonych drogą płciową. Ginekolog Łukasz Ciastoń w rozmowie z dziendobry.tvn.pl wyjaśnia, czym są te produkty i dlaczego mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia kobiet.
Kluczowe fakty:
  • Perły księżniczki” to internetowy trend związany z domowym leczeniem infekcji intymnych
  • Produkty mają formę mieszanek ziół aplikowanych do pochwy
  • Ginekolog Łukasz Ciastoń ostrzega, że mogą nasilać stany zapalne

"Perły księżniczki". Internetowy trend, który trafił do gabinetów ginekologicznych

Lekarze coraz częściej spotykają się z efektami porad zdrowotnych promowanych w mediach społecznościowych. Część z nich dotyczy leczenia intymnych dolegliwości domowymi sposobami, które nie mają potwierdzenia medycznego. O jednym z takich przypadków opowiedział ginekolog Łukasz Ciastoń w rozmowie z dziendobry.tvn.pl.

- Ostatnio słyszałem o "perłach księżniczki". Widziałem materiały u innych twórców internetowych o tym zjaiwsku. Czasem, jak tworzę materiały, wydają mi się pewne rzeczy zbyt oczywiste i zbyt banalne i wydaje mi się, że na pewno tego nikt nie robi, a w zeszłym miesiącu pacjentka trafiła, która mówiła o tym, że perły księżniczki stosuje... - mówi Łukasz Ciastoń.

Ginekolog ostrzega przed skutkami stosowania "pereł księżniczki"

Specjalista podkreśla, że popularne w sieci metody nie tylko nie zastąpią leczenia, ale mogą także pogorszyć stan zdrowia. Jak zaznacza, problemem jest brak wiedzy na temat dokładnego składu takich produktów oraz ich działania na organizm.

- Nawet do końca nie wiem, co jest w tych perłach księżniczki, bo to jest jakaś mieszanka ziół, którą pacjentki wkładają sobie do pochwy i to ma je uleczyć z wszelkiego rodzaju infekcji i chorób przenoszonych drogą płciową. Nie jest to dobra metoda, żeby się leczyć. Może tak naprawdę nasilić tylko stan zapalny i to są takie metody z internetu - ostrzega leakrz Łukasz Ciastoń.

Zobacz także:

Reporter: Oskar Netkowski
Czytaj także: