Nie żyje Jilke Michielsen
Nie żyje 19-letnia kolarka. Dramatyczną diagnozę usłyszała na początku 2025 roku. Choć rozpoczęte leczenie na pewien czas zahamowało rozwój choroby, po kilku miesiącach nowotwór kości ponownie dał o sobie znać. Kilka tygodni temu zawodniczka zdecydowała, że nie będzie kontynuować chemioterapii.
- To tylko przedłuża życie - stwierdziła. - Ale i tak planuję walczyć i czerpać z niego jak najwięcej.
Jilke Michielsen, odeszła w piątek. Po ponad roku walki z nowotworem kości, przegrała. Smutną informację przekazała jej rodzina za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Nie martw się. Po prostu się ciesz" - napisano we wpisie pożegnalnym.
Nastolatka planowała swój pogrzeb
Mimo śmiertelnej choroby 19-letnia kolarka do końca starała się cieszyć życiem i zarażała innych swoim optymizmem. W mediach społecznościowych regularnie publikowała zdjęcia i relacjonowała codzienność, pokazując, jak wygląda jej walka z nowotworem. Temat śmierci nie był dla niej tabu.
W marcu, w rozmowie z belgijskim serwisem hln.be, zdradziła, że zaplanowała już własny pogrzeb.
- Chcę zorganizować coś, o co sama będę zazdrosna, że mnie tam nie będzie - mówiła. - Pragnę, aby to było coś pięknego dla moich bliskich.
Zobacz też:
- Małgorzata Ohme napisała wzruszający wiersz dla mamy. "Wśród nocnej ciszy we łzach tonę"
- Anegdoty z życia Władysława Bartoszewskiego. "Sam kontakt z nim po prostu człowieka uskrzydlał"
- Marek Jackowski we wspomnieniach dzieci. "Czekał na nas i zawsze za nami tęsknił''